 |
|
kiedyś ktoś mnie zapytał : Co dla ciebie w życiu jest najtrudniejsze?
Odpowiedziałam, że nie wiem.Że chyba nie ma takiej rzeczy.
Teraz juz umiem odpowiedzieć na to pytanie. Gdy dziś mnie zapytacie
Co jest dla mnie najtrudniejsze, odpowiem :
-Najtrudniej w życiu patrzeć jest w oczy ukochanej osoby i widzieć pustkę.
Zupełne nic. Obojętność , zero tęsknoty. Najtrudniej czuć że się ją kocha cała sobą i
wiedzieć że bez niej nie można żyć ale ona bez ciebie jest szczęśliwa. Najtrudniej kochac bez wzajemności.
|
|
 |
|
Powiedz jej, że ją uwielbiasz. Zawsze mów, że Ci zależy. Kiedy jest zmartwiona przytul ją mocno. Wyróżniaj ją wśród innych dziewczyn. Baw się jej włosami. Podnoś ją, gilgotać i siłując się. Mów jej dowcipy. Przynoś jej kwiatki tak po prostu. Trzymaj jej rękę.. po prostu trzymaj. Rzucaj jej kamyk w okno w nocy. Pozwól jej zasypiać w swoich ramionach. Pozwól jej się złościć na siebie. Powiedz jej, że pięknie wygląda. Kiedy jest smutna zostań przy Niej. Nawet jeśli nic nie mówi. Spójrz jej w oczy i się uśmiechnij. Całuj ją po szyi. Tańcz z nią nawet jeśli nie ma muzyki. Całuj ją podczas deszczu. A kiedy się w Niej zakochasz. Powiedz jej o tym. Tylko nie złam jej serca, Ona wie co to ból. !
|
|
 |
|
Teraz przelewam wszystko z serca na kartke jak lzy na poduszke zanim zasne...Za wszelka cene chce znow uwierzyc w milosc ale przeszkoda t owiadomosc ze nie wroci to co bylo..To wszystko wspomnienia to umarlo gdzies zaa nami.Nie obarczam Cie wina bo wina byla miedzy nami,wiesz ze nigdy nie chcialam Cie zranic.Dawno to juz za mna, niewiem czy uporam sie z ta rana.Myslalam ze podolam ze zniose to brzemie ale czym jest zycie bez Ciebie?! tego juz nie zmienie..Ciezko egzystowac mi teraz gdy cierpie..,pozostalo mi jedynie tylko Twoje zdjecie.Jak mam dalej tlumic to w sobie niewiem co bez Ciebie dalej zrobie.Moze sie zmieniles,moze nie jestes dla mnie, choc byly smutne chwile a w nich jakis sens na chwile..Juz nie chce w to wciaz wierzyc bo dopiero zrozumialam,ze moje serce to jedna wielka rana.gdy patrze na Niego widze teraz Cieibie,wiem ze to bez sensu ale widze to spojrzenie...Gdy patrzyles na mnie nie przestales nigdy sluchac.Gdy szeptales mi czule.. Twoje slowa w sobie czuje...Gdy dotykalam Twoich ust czulam sile za to najbardziej siebie teraz nienawidze
|
|
 |
|
Domówka u Niego. Siedziała na łóżku, z jego piwem w dłoniach. Dochodziła 3 nad ranem. Poczuła, jak piwo robi swoje. Chciała się położyć. Połowa osób już się zbierała, więc gospodarz imprezy zaczął wszystkich odprowadzać do drzwi. Przytuliła twarz do poduszki, która tak cudownie otulała Ją zapachem Jego perfum. Przymknęła oczy. Obudziła się gdzieś po godzinie. Poczuła pod głową coś, co na pewno nie było poduszką. Leżała na Jego klatce piersiowej przykryta po uszy kołdrą. Podniosła się wolno, żeby go nie obudzić. Przeczesała palcami włosy, na wypadek gdyby jednak tak się stało. Napisała mu na kartce krótkie: PRZEPRASZAM, ŻE BEZ POŻEGNANIA. BUZIA ;) Zerknęła jeszcze na Niego i zauważyła delikatny uśmiech na jego ustach, pomyślała, że pewnie coś mu się śni. W końcu wyszła kierując się do swojej dzielnicy. Poczuła wibracje telefonu. "Tak cudownie zagryzałaś wargi kreśląc tych kilka słów." Ugięły się pod Nią kolana. Miała wrażenie, że Jej głośno bijące serce obudzi całe miasto.
|
|
 |
|
Najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić dziewczynie, jest to, że poczuje, że ma szansę, gdy jej nie ma
|
|
 |
|
Totalnie ją olał. Nie próbował nawet spojrzeć jej prosto w oczy, gdy ta wyznała, ze nie może o Nim zapomnieć. Odszedł, a z jej oczu spływały gorące łzy. Nikt nie zwracał na nią uwagi. Wróciła do domu z podpuchniętymi oczami i natychmiast położyła się spać. Na drugi dzień chodziła po szkole z podkrążonymi oczami i miną pod tytułem: ' Zakochana i olana ' . Nawet jej były chłopak, obecnie przyjaciel zauważył, że nie jest tak, jak być powinno. - ' Ej, co się dzieje? Dlaczego płakałaś ? ' -zapytał. Nie potrafiła powiedzieć ani słowa, kiedy to łzy zaczęły spływać po policzkach.Bez żadnych skrupułów, nie zważając na innych ludzi, nawet na Jego przytulił ją i szepnął, że pomoże zapomnieć. Płakała, wtulona w ramiona swojego byłego, ludzie przechodzili i patrzyli z ogromnym zdziwieniem. On także, lecz jego wzrok różnił się od innych. Ten chłopak, o którym nie potrafiła zapomnieć miał w swych błękitnych oczach iskierki zazdrości i odrobiny uczucia, do niej.
|
|
 |
|
ile czasu jeszcze zajmie mi zapomnienie? rok? dwa? i wtedy dziękuję Bogu, że żyje się tylko raz, bo więcej nie dałabym rady .
|
|
 |
|
Chciałabym chłopaka, dla którego 'na zawsze' nie znaczy do jutra.
|
|
 |
|
Teraz dopiero dotarło do mnie, że nie widziałam Ciebie, tylko osobę, którą chciałabym zobaczyć. Dotarło do mnie, że nie żyjesz dla mnie, że nie płaczesz za mną, gdy ja płaczę za Tobą, że mimo tylu cierpień, które przez ostatni czas musiałam znosić, Ty pewnie nawet nie dostrzegłeś, że byłam smutna. Teraz właśnie dotarło do mnie, że nie widziałeś tego wszystkiego, bo twoje serce było już zajęte, a dla mnie.. już nie było w nim miejsca.
|
|
 |
|
'Kochałam Cię.Właściwie kocham nadal,choć 'nie powinnam', 'nie mam prawa'.
Czasem lepiej łamać reguły,bo relacja z ludźmi na zasadzie 'kodeksu'
Potrafi naprawdę zranić.Wierzyłam, że będziesz zawsze.Wierzyłam w każde Twe słowo.Nawet w to głupie zapewnienie,że mnie kochasz.
Wierzyłam...?A może...Może za bardzo chciałam wierzyć...Mimo wszystko-Kocham Cię. Nigdy nie przeczytasz tych słów,bo dla Ciebie 'nie istnieję'.Ale to nic.
Wierzę, że czasem myślisz o mnie,że czasem...tak po prostu słyszysz mój śmiech...
Nawet jeśli tak nie jest,pamiętasz, jak mówiłam:
Kocham Cię.Bo, bo tego...Tego nie da się zapomnieć...'
|
|
 |
|
mimo wszystko chciałabym, żebyś umarł przede mną. miałabym, wtedy pełną świadomość, że już żadna inna nie skosztuje Twoich ust. wiem, że to cholernie egoistyczne, ale zwyczajnie marzę, żeby przysiąść przy Twoim grobie, delikatnie całując marmurę nagrobka, w końcu obiecałam, że Cię nigdy nie zostawię, a odchodząc jako pierwsza, załamałabym daną obietnicę.
|
|
 |
|
- Wychodzisz gdzieś skarbie?
-Tak mamo, idę na spacer.
-To powiedz temu spacerowi, żeby za godzinę odprowadził Cię do domu
.
|
|
|
|