 |
|
Nie obwiniaj świata.
To Ty spieprzyłeś sprawę.
|
|
 |
|
Czemu ciągle potykam się o te same błędy?
Czemu znowu samotnie muszę iść przez to życie?
Czemu jedna przegrana przekreśla tysiąc zwycięstw?
|
|
 |
|
Powiedz, czemu czasami nie umiem zaakceptować
tego, że Bóg ma swój plan, a ja gubię się w słowach?
Czemu gdzieś między nimi nie umiem dojrzeć celu?
|
|
 |
|
Czemu znów powątpiewam? Oczy zachodzą łzami..
Najpierw tak, potem nie i zostajemy sami.
|
|
 |
|
Przychodzę, zabieram wszystko, potem zostawiam.
Teraz się zastanawiam, czemu na mnie trafiło?
.I przeżyłem to wszystko, co się Tobie nie śniło
Czemu dane mi było stanąć w środku tragedii?
|
|
 |
|
inne cele w życiu , inne plany i pragnienia, muszę wszystko pozmieniać tak jak czas wszystko zmienia.
|
|
 |
|
fuck absolutely everything. fuck yesterday. fuck tomorrow. fuck today. fuck this. fuck that. fuck them. fuck him. fuck her. FUCK YOU!
|
|
 |
|
Człowiek błędy popełnia i ma prawo odwetu,
Jeszcze znajdzie się taki co ci zrobi na przekór.
|
|
 |
|
No i chuj, że przeklinam i że nie jestem święty,
Tak czy siak nie polegne w walce na argumenty,
Mówię o tym co boli i cholernie uwiera.
|
|
|
|