 |
|
-o, Michał, cześć. Trochę zmieniłeś styl... od naszego rozstania . - no co Ty, zawsze lubiłem tak wyjść na miasto . tylko przy Tobie ubierałem sie grzeczniej . - Fakt! co za faux pas! totalnie wyleciało mi z głowy, że wszyscy mężczyźni to zakłamani skurwiele :)
|
|
 |
|
Tęsknota to chyba najdziwniejsze uczucie na świecie . Z jednej strony obumierasz bo jest tak silna, że nie możesz funkcjonować normalnie, z drugiej strony to dzięki niej uświadamiasz sobie jak bardzo ci kogoś brakuje,
|
|
 |
|
Gdzie takie szczęście do łez?
Ciągle pytasz, bo myślisz, że wiem.
|
|
 |
|
-daj spisać zadanie. -ja mam źle.. -i chuj!
|
|
 |
|
PRZYTULANIE - najlepsza forma dziękowania za obecność .
|
|
 |
|
chyba Ci się maniery królewskie z kurewskimi pomyliły, mała.
|
|
 |
|
Droga pozornie dobra, nie zawsze właściwa.
|
|
 |
|
Nie chcę nikogo zawieść, gdy pojawi się zakręt. Bo oni liczą na mnie, Ci dla których coś znaczę.
|
|
 |
|
miłość to największy kat i chuj z tym!
|
|
 |
|
on siedział z kolegami niedaleko jej, nie zauważył jej wzroku na sobie na początku. ona nie zwracała uwagi na to co mówią koleżanki - za bardzo była zamyślona o nim, wpatrywała się w niego mówiac sobie po cichu -jest taki słodki. trzymała w ręku tymbarka, po chwili zobaczyła,że on też go pił. w chwili gdy oboje podnieśli butelki ich spojrzenia się spotkały, jego czekoladowe oczy utonęły w jej niebieskich tęczówkach. w koncu odszedł od kolegów, i szedł z gracją w jej stronę, zbliżył się i z uśmiechem wręczył jej kapsel po soku , po czym odszedł . ona szczęśliwa spojrzała na kapsel i przeczytała : SPIERDALAJ .
|
|
 |
|
A miałaś tak, że wychodziłaś z wanny i nawet nie miałaś siły się ubrać? Siadałaś nago na zimnych płytkach i czułaś jak woda kapie z mokrych włosów i spływa po twarzy mieszając się z łzami. Bezradnie drapałaś paznokciami po nadgarstkach, krzyczałaś milczeniem i zagryzałaś do krwi wargi. Wspomnienia cię zabijały, każdego dnia z osobna, z rana zaczynały destrukcje. Obejmowałaś zmarznięte ciało ramionami i delikatnie zaczynałaś się kołysać, aż w końcu serce się uspokoiło, łzy oschły pozostawiając widoczny ślad zranionej duszy. Jako piżamę zakładałaś majtki i obowiązkowo jego koszulkę,która była świadkiem każdego Twojego załamania. Wychodziłaś z łazienki starając się przejść niezauważoną aby znów nie padło pytanie 'co ty tam tyle robiłaś?', przecież nie mogłam powiedzieć 'nic takiego. walczyłam tylko z pragnieniem śmierci, mamo.'. /esperer
|
|
 |
|
Bóg dał nam siłę, dał nam talent zamiast naboi.
|
|
|
|