 |
|
zostałem sam jak palec, dziś wiem na kogo liczę,
dziś wiem kto jest przy mnie w melanżu i w walce.
|
|
 |
|
Gdy jesteśmy razem, jesteśmy niepokonani,
my dobrymi chłopakami, a mają nas za drani.
|
|
 |
|
Ze mną Ci co w szarpaninie życia sobie radzą.
|
|
 |
|
-czemu jestem taki zły? -to życie jego wpływ,
Ulica life street rozumiem, wiesz?
się wie zimny dreszcz w tym momencie dobrze wiesz
|
|
 |
|
chuj wam w dupe lansiary .
|
|
 |
|
na chwilę obecną nie mam sobie nic do zarzucenia, a o przeszłości nie wspominam.
|
|
 |
|
A my jak te cienie, veni vidi vinci. Wiem na kogo mogę teraz liczyć.
|
|
 |
|
mam swoją wartość i istnieję .
|
|
 |
|
przez dwa słowa wszystko poszło w pizduuu.
|
|
 |
|
jestem na raz, może dwa, potem można mnie skreślić..
|
|
 |
|
Oddała mu siebie całą,
potem zasnęli nago.
Noc była taka ciepła,
gwiazdy szeptały „dobranoc”.
Gdy obudziła się rano,
była sama, wstając
obok niej leżało 4 złote w drobnych
i kartka z napisem : Żeby nie było,
że za darmo!
|
|
|
|