 |
|
a ja nadal słyszę i widzę jego śmiech w mojej głowie .
|
|
 |
|
'te wersy pisze jako Pelson, bo Pele juz nie żyje choć nie skoczył z okna i nie założył pętli na szyję. jest jeden ważny szczegół - odszedł w samotności, bez kolegów, bez pogrzebu. odszedł gdy przyszedł czas sie rozliczyć. przeżył życie jakby na społecznym zapleczu. krążyły o nim wielkie legendy, w pseudo świecie miał opinię przybłędy. w dzieciństwie szkodził innym dla swoich wygód lecz gdy zamykał oczy palił sie ze wstydu. dzielnica - nie obarcza jej za to winą, człowiek który cierpiał na brak silnej woli . Pele nie żyje, nie wróci już nigdy, trzy ostatnie słowa: przepraszam za krzywdy.'
|
|
 |
|
nie patrz na mnie, jeśli oczy masz puste, nie zobaczę w nich uczuć, ale przejże jak w lustrze.
|
|
 |
|
Zniszczył ją. Jakież to typowe dla mężczyzny.
|
|
 |
|
Jednak jakiś głos w głowie nakazał jej w końcu się pozbierać. Nie robić mu tej pieprzonej satysfakcji.
|
|
 |
|
Mamy pretensje o pretensje, których tak naprawdę nie ma.
Słowa na ustach niosą tylko smak zniszczenia.
Ten Twój smak dotlenia, ale chyba nie chcę Cię widzieć.
Chyba, bo znów uczucia gdzieś odeszły na chwilę.
Życie to podstęp, nie chcę być tą kupioną za bilet.
|
|
 |
|
Krytyka mnie pierdoli, szkoliłem się na blokach. | chada.
|
|
 |
|
chcę, żebyś mnie czytał, jak dobrą książkę.
|
|
 |
|
to chora bajka, ten nienormalny syf, tu wilk zgwałcił kapturka i zaraził go HIV.
|
|
 |
|
DOJEBAŁAŚ JAK HANKA W KARTONY!
|
|
 |
|
miłość to zakaźna choroba serca. w razie powikłań występują przerzuty na głowę.
|
|
|
|