 |
|
- jesteś PIĘKNA.! - wiem o tym. - bardzo skromna jak widać - nie to nie skromność, raczej fakt tego ze jestem odmienna - tzn ? - bo każda kobieta którą rzuci chłopak, płacze histeryzuje, przestaje o Siebie dbać. a Ja? ja po prostu chce normalnie żyć. i tłumacze sobie , TEN PAJAC NA MNIE NIE ZASŁUŻYŁ.
|
|
 |
|
pełno powodów do paranoi , krzyku, łez . A ja głupio patrze w lusterko i się śmieje.
|
|
 |
|
, chyba cię kocham . i twoje zimne serce , oschłe zachowanie ,grymasy i fakt ze mnie zostawiłeś tego nie zmieni .
|
|
 |
|
, jest to jedno z tych dziwnych zachowań które zupełnie nie rozumiem .
|
|
 |
|
Nie chodziło wyłącznie o to, że jest przystojny i że w jego obecności czuje się atrakcyjna seksualnie, raczej wiązało się z jego naturalnym entuzjazmem i ze sposobem, w jaki ją tym entuzjazmem zarażał, z faktem, że wiódł życie
tak kompletnie inne niż ona, a mimo to mówili tym samym językiem, z pewną zażyłością, jaka się między nimi wytworzyła w tak krótkim czasie znajomości. Nigdy przedtem nie spotkała kogoś takiego jak on.
|
|
 |
|
Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.
|
|
 |
|
– Co to?
– Kwiaty.
– No widzę, że nie frytki, ale po co?
|
|
 |
|
Moje największe marzenie: żeby właśnie we mnie widział szczęście i sens życia.
|
|
 |
|
Słowa mogły kłamać, ale zajrzała w jego oczy i wiedziała, że ją kocha...
|
|
 |
|
Doba musiałaby trwać dwa razy dłużej, żebyśmy wreszcie mogli się sobą nasycić.
|
|
 |
|
Nadchodzi wiosna.
Chciałabym się zakochać, bo to dałoby mi na chwilę siłę by iść.
Ale tak wiesz, zakochać się bez wielkich wyznań i rzucania pod tramwaj. Zakochać się tak z wieczornymi pocałunkami i tyle.
|
|
 |
|
Przytulił się do niej jeden tylko raz. Ale nie tak grzecznie, jak przytula się ciocię na imieninach składając jej życzenia. A ona się zakochała w uścisku tym.
|
|
|
|