 |
|
Pomimo osobnych ciał, mamy jedno serce.
|
|
 |
|
Samotność to taki rodzaj chłodu, na który nie pomoże nawet najgrubszy sweter.
|
|
 |
|
Przyjaźń często kończy się miłością, ale miłość nigdy przyjaźnią.
|
|
 |
|
Żałobny marsz grany, za karawanem idzie, długi kondukt, ludzi w czerni, zapłakanych. Nawet niebo płacze, krople pukają o trumnę, czy tak to będzie wyglądało, kiedy ja umrę?
|
|
 |
|
możecie śmiać się, kserować, szeptać na uszy i szeptać do dupy, bo tylko to potraficie najlepiej.
|
|
 |
|
bo my jesteśmy jak z tych pojebanych książek, które tak chętnie czytasz
|
|
 |
|
nie kochaj mnie za pięknie pomalowane, długie rzęsy - kochaj mnie za oczy, te zapłakane, czy niewyspane. nie kochaj mnie za loczki - kochaj mnie za naturalny nieład na głowie. nie kochaj mnie za wygląd na imprezie - kochaj mnie za rozciągnięty dres i dużą bluzę, gdy siedzę w domu. nie kochaj mnie za słodkie słówka - kochaj mnie za 'kurwa', które podobno tak fajnie przeciągam. nie kochaj mnie za kulturalne zachowanie na kameralnym przyjęciu - kochaj mnie za tańczenie w płatkach śniegu, z butelką wódki. nie kochaj mnie za to jaka bywam - a za to jaka jestem.
|
|
 |
|
nie masz wpływu na to, jak umrzesz. ani kiedy. możesz tylko zdecydować, jak żyć. teraz.
|
|
 |
|
jaram się twoim zapachem skarbie .
|
|
 |
|
Stanął za mną szczelnie przyciskając swoje ciało do mojego. Jedną dłonią odgarnął moje włosy na lewy bok i pocałował mnie delikatnie za uchem mrucząc cicho, że już więcej nie pozwoli nikomu, żeby Mu mnie odebrał. Objął mnie wolną ręką w talii opierając czoło o tył mojej głowy. Czułam Jego niespokojny oddech na karku i byłam pewna jednego - stanowiłam dla Niego niemożliwie cenną wartość.
|
|
|
|