 |
|
- Chciałaś tak ? Zgodziłaś się na to ? - Kochana.. Ja nie miałam wyboru. Zrozumiesz, jak pokochasz.
|
|
 |
|
- Obiecaj mi to... - Obiecuję Ci, damy radę. Będę Cię odwiedzać, co tydzień, będę opowiadać Ci, czy coś się u mnie zmieniło i znów będę narzekać na to, że znów tak mało sypiam. Będę przyjeżdżać i wspierać Cię tak, jak tylko będę mogła. Będę przy każdej okazji powtarzać Ci, jak bardzo Cię kocham, że mimo, że już wylądowałeś w tym poprawczaku, ja nadal mam Cię za wspaniałego chłopaka, który byłby w stanie zrobić dla mnie wszystko. / inspirowane I.
|
|
 |
|
Zaprzeczał, jednak znałam go tak dobrze, że potrafiłam się domyślić, że się zakochał. Mówiąc, 'no to szczęścia z tą Twoją ukochaną', czułam niesamowity żal, że to nie ja jestem tą, której poświęciłby wszystko. Do czasu, kiedy powiedział, że mnie kocha. Wtedy nie brakowało mi niczego, czułam, że mam wszystko, zdając sobie sprawę, że życzyłam mu szczęścia ze mną.
|
|
 |
|
Zawsze mówiłeś, że dam radę. Dzisiaj w kółko powtarzam sobie te słowa, by w końcu odważyć się i zrobić ten krok do przodu. Krok do przodu, stojąc przed przepaścią.
|
|
 |
|
Pozwolę Ci odejść. Jednak najpierw podejdź, spójrz mi prosto w oczy i powiedz, że to wszystko co było między nami, nie ma dla Ciebie żadnego znaczenia. Wykrzycz mi w twarz, że mnie nie kochasz. Wtedy pozwolę Ci odejść, przekonana, że robię dobrze.
|
|
 |
|
Nie wiem co mogę do Ciebie powiedzieć, a czego nie. Czasami z moich banałów, które mówię byle powiedzieć powstają kłótnie, które w gruncie rzeczy to Ty wszczynasz. Jak mam z Tobą rozmawiać, byś wreszcie na mnie nie krzyczał ?
|
|
 |
|
Siedząc o drugiej w nocy na parapecie z nogami za oknem, doceniłam Ciebie, Twoje pocieszenia, które wcześniej wydawały mi się nędzne. Teraz oddałabym wszystko, byś powiedział chociaż te głupie 'będzie dobrze' albo ' dasz radę ' . Niby nic, a dodaje siły jak mało co. Problem polega na tym, że doceniłam Cię, gdy już nie byłeś mój, bo stwierdziłeś, że lepiej dasz sobie radę beze mnie. Cholerne "Trzeba coś stracić, by coś docenić", będzie mnie chyba prześladować do końca.
|
|
 |
|
Zawsze byłam, gdy było trzeba, a w ramach podziękowania, dostałam jakże piękne i rozkoszne 'spie*dalaj'.
|
|
 |
|
Nie znasz mnie. Nie znasz mnie pod takim względem, że nie zdajesz sobie sprawy, do czego jestem zdolna.
|
|
|
|