 |
|
Może to i dziwne. Ale wcale nie chcę spacerów po plaży przy zachodzie słońca, czy też kolacji przy świeczkach. Chcę od czasu do czasu usłyszeć, jak bardzo Ci na mnie zależy. Od czasu do czasu chcę słodkiego buziaka przy porannej kawie. To wystarczy.
|
|
 |
|
Nigdy nie przyznam Ci, że to przez Ciebie były te hektolitry wylanych łez, miliony nieprzespanych nocy. Nie dowiesz się, że to przez Ciebie znów zaczęłam palić i pić. Nie chcę, żebyś to wiedział. Wolę, jeśli masz mnie za silną i niezależną. Wolę, żebyś myślał, że wcale Cię nie potrzebuję.
|
|
 |
|
Kiedyś wystarczył mi kawałek podłogi pod ścianą w pokoju, kubek kakao i ciepły kocyk. Dzisiaj zamieniłam to wszystko na balkon cały w śniegu, wódkę z sokiem, a zamiast koca, z chęcią wolałabym Ciebie.
|
|
 |
|
Druga w nocy. Siedzę na dachu bloku, z butelka taniego wina w ręku z Monopolowego na dole, a w drugiej ręce trzymam papierosa i zaciągam się nim głęboko w płuca. Wyniszczam się na wszystkie możliwe sposoby. Teraz właśnie to zastępuje mi Ciebie.
|
|
 |
|
Stała teraz sama pośrodku ulicy czując jak deszcz, doszczętnie zmywa z jej twarzy resztki tuszu do rzęs. Stała tak od dłuższego czasu, patrząc w jego okno. Widziała jego, całującego inną. Zawsze mówił, że nie lubi niespodzianek, ale myślała, że ucieszy się, gdy przyjdzie do niego wieczorem z butelką wina w tej cudownej czerwonej sukience, którą tak bardzo lubił. Niestety, widocznie ona miała lepsze wino i lepszą sukienkę.
|
|
 |
|
Głupie pytanie, 'nie byłabyś bardziej szczęśliwa z kimś innym?'. To przecież nienormalne, a Ty dostając piątkę ze sprawdzianu poprawiłabyś ją na szóstkę?
|
|
 |
|
Mówi się, że jest bardzo cienka linia między miłością, a nienawiścią. Chyba niechcący ją przekroczyłeś. Moja miłość do Ciebie 'niechcący' zmieniła się w zupełnie
odmienne uczucie, mam chęć z miejsca wbić Ci nóż w plecy, patrzeć na Twoje cierpienie z satysfakcją, że czujesz teraz to, co ja wtedy. To samo, gdy raniłeś mnie po raz kolejny.
|
|
|
|