 |
|
Jak myślisz przez kogo wzięłam pierwszego bucha?
|
|
 |
|
Sprawię, że za chwilę znów
Pomyślisz by mnie mieć./Sandra
|
|
 |
|
Na drugi dzień po melanżu często zapominam co się na nim wydarzyło , więc pije co raz częściej z nadzieją że o Nim też tak kiedyś zapomnę./neverlosehope
|
|
 |
|
nie chcę być tą o kótrej kiedyś powiesz ' no była taka jedna.. ale kontakt się urwał'. teraz wiesz dlaczego się tak boje, gdy się nie odzywasz dłuższy czas. dlaczego nie chce żebyś sprzedawał fona. teraz już rozumiesz mój strach ? /emilsoon
|
|
 |
|
gdy naszedł wieczór, wzięła koc, do torebki spakowała paczkę fajek, 2 piwa, słuchawki i wyszła. poszła na pociąg, by pojechać w ukochane jej miejsce. gdy dojechała poszła na łąke, niebo było czyste tej nocy. rozłożyła koc, wyciągneła fajki, włączyła muzyke i spoglądała w niebo. - piękne niebo mamy dzisiaj, uwielbiam patrzeć w gwiazdy. szkoda tylko że sama. - nie sama. ja tu jestem.-znała ten głos, bardzo dobrze znała. odwróciła się - skąd tu się wziąłeś ?! - powiedzialaś kiedyś że, przyjdziesz w to miejsce gdy coś nam nie wyjdzie, więc pomyślałem, że to będzie dobra okazja żeby Cię w końcu złapać. - nie wiem po co przyszedłeś, sam to skończyłeś, nawet nie wiesz jak cierpie, jak mi źle, nadal mi źle. tak nawet teraz jest mi źle! - wykrzyczała dziewczyna. - a ja ? wiesz jak bardzo żałowałem tego ? nie było sekundy żebym nie żałował. - to dlaczego milczałeś? - miałem do siebie obrzydzenie, było mi wstyd się odezwać. po prostu idiota ze mnie. Prosze Cię tylko o jedno. Bądź nadal./emilsoon
|
|
 |
|
jeździ do klubów, daje się chłopakom, ale inni nie wiedzą że ta dziewczyna jest całkiem nieświadoma tego co sie dzieje. że nie ma nikogo. że każdy jej chłopak nie miał do niej szacunku przed po i w trakcie związku. nikt jej nie rozumie, nie wie co czuje, śmieją się z niej, obgadują za plecami. ale zamiast stanąć w obronie i jej pomóc to nie, każdy się boi. nikt nie rozumie że też mógł tak skończyć./emilsoon
|
|
 |
|
Odkąd ostatnio gadaliśmy spotkałem Cię przelotem w sklepie
I może lepiej, bo nie do końca wiem co mógłbym Ci powiedzieć
Z tamtych obietnic został pył, który rozsypał czas po glebie
Czytaj, że nie zostało nic, dlatego nie ma już mnie i Ciebie
Nie ma co gadać, po co udawać, że jeszcze coś nas łączy
Stara zasada, miasto Warszawa, sama wyciągnij wnioski
Zdjęcia do pieca, nie ma co czekać, sprzątnij ten pierdolnik
I pokaż, że mnie kochasz, odwróć się i ruszaj w pościg
Za uśmiech nie ma forsy, za dupę nie ma braw
Za dobry rap są propsy, za zdradę kop na twarz
Za wiarę Bóg Cię kocha, mógłby kopsać nam hajs
Ale wyłączył swoją Nokię, zupełnie jak Ty i ja
Odkąd ostatnio gadaliśmy ja nie mam już kontaktu z Bogiem
Odeszło kilku skurwysynów, w kryminale siedzi mój ziomek
Ja nagrałem wtedy płytę, to kilkanaście dobrych zwrotek
A jeśli mówisz o mnie źle, to pewny bądź że Cię pierdolę./ DIOX rozjebał :)
|
|
 |
|
nie mieszaj mi w głowie, proszę Cię. / veriolla
|
|
 |
|
kiedyś bajki opowiadali Nam rodzice. dziś robią to rzekomi faceci Naszego życia. / veriolla
|
|
 |
|
Mógłbym napisać milion wersów o tym jak cierpię i wykrzyczeć to każdemu z was w twarz na koncercie. Kląć jeszcze głośniej i jeszcze częściej , albo odejść nie mówiąc nic więcej./Małpa
|
|
|
|