 |
|
Jesteś wielki
dzieki za wszystkie rady,
czasami chciałabym zatrzymać Cię w ramionach,
jestes ptakiem który zwija się w przestworzach,
teraz nie mogę go ugasić
kolejna łza spływa po twarzy
sfera sacrum
o której moge tylko marzyć
czasami brak wiary
ale dziękuje Bogu,
że u Twego boku
przeżyłam najpiękniejsze chwile < 3
|
|
 |
|
Wiesz że nie mogę przestać myśleć
gdzie jesteś, teraz i co robisz,
czy pamiętasz te rozmowy?
czy zależy chociaz trochę?
znów zaprzatam głowę
gdzie jestes kotek?
prosze powiedz
czy wszystko
okey czy dołek,
nie możesz zamknąć powiek wiesz to
dobrze ze wszystko,
co robie jest z myślą o Tobie ;*
|
|
 |
|
Może nadejdzie dzień, gdy się obudzisz,
myśląc, że czekam by do Ciebie wrócić ;*
|
|
 |
|
Wystarczy mi teraz, byś mnie duchowo wspierał... Na dobre
i na złe < 3
|
|
 |
|
Bo wiesz, że w moim sercu na zawsze będziesz Ty.
Najbardziej się boję, że już nie zobaczę Cię. Twe słowa
przepełniły całą mnie!
|
|
 |
|
ukochany wiesz w tobie widzę przyjaciela dziś ;*
|
|
 |
|
Mroźny poranek. Spierzchnięte usta. Parująca kawa w ulubionej filiżance. Wszystko wyglądało wyjątkowo smutno , a ona siedziała szczęśliwa przed lustrem , malując usta krwistoczerwoną szminką.
|
|
 |
|
(CZ.2)Po chwili poszukiwań znalazła opakowanie zapałek. Mocno się zaciągnęła wypuszczając duży obłok dymu. Czuła się odrobinę lepiej. Jakby nikotyna wżerająca się w jej płuca lekko uśmierzała ból zachodzący w jej sercu. Drugie zaciągnięcie , i powróciły wspomnienia. Łzy przeraźliwie zaczęły spadać z jej smutnych , zielonych oczu , pozostawiając czarne smugi na rumianych policzkach. Nagle poczuła na twarzy krople wody , podniosła głowę do góry.Za chwilę będzie porządna ulewa. Bez chwili namysłu krzyknęła ‘ widzisz tak mnie skrzywdziłeś , że aż niebo płacze ‘. Po chwili dało się słyszeć głośne łkanie.
|
|
 |
|
(CZ.1) Zdenerwowana biegła przed siebie. Nie patrząc na ludzi, samochody, miejsce po prostu przed siebie. Jedynie w głowie huczały jej słowa wypowiedziane przez Niego ‘ Dajmy sobie spokój na jakiś czas ‘.Tak po prostu tak zwyczajnie ,dajmy sobie czas. Co on sobie myślał. Nawet nie wiedział jak bardzo skrzywdziły ją te słowa, niby jedno zdanie ,a od paru godzin szarpało się w niej tak jak gwałtowne pioruny błyskawicy. Rozpaczliwie sięgnęła do kieszeni po ‘ pożyczonego ‘ szluga. Kiedyś mówiła ,że nigdy nie weźmie do ust. Wystarczyła jedna, jedyna chwila , w której nic innego jej by nie pomogło.
|
|
 |
|
..bo Ty potrafisz zamienić moją szarą codzienność w dzień pełen szczęścia ;*
|
|
 |
|
- na pewno Cię nie oleje. - obiecujesz? - no jasne. - i to chciałam usłyszeć :))
|
|
 |
|
Zobaczysz, pewnego dnia to on będzie wzdychał po nocach mając twój widok przed oczami,to on będzie nieprzytomny tylko zajęty myślami , to on będzie błagać o twój numer , a ty jedynie krzywo się spojrzysz i powiesz krótkie ' spierdalaj '.
|
|
|
|