 |
|
"Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki,
którą tylko ty słyszysz..."
|
|
 |
|
Kiedyś zrozumiesz co zrobiłeś...
Kiedyś zrozumiesz co straciłeś...
I delikatnie po policzku spłynie Ci łza
Kiedyś zapragniesz, by powtórzyła się chwila ta...
Kiedyś zrozumiesz dlaczego cierpiałam...
I czemu poza Tobą świata nie widziałam...
Dlaczego tak rozpaczliwie Cię szukałam?
I czemu tak bardzo odzyskać Cię chciałam?
Kiedyś zrozumiesz i będziesz mnie szukał...
Do drzwi mego serca będziesz pukał,
Lecz będzie za późno już...
i bezskutecznie będziesz krzyczał:"Proszę otwórz...!"
Moja miłość zgaśnie...
A serce utulone żalem zaśnie...
I nigdy już nie zbudzisz serca bicia...
I nigdy już nie przywrócisz go do życia...
|
|
 |
|
dla tej suki to masz czas, a dla mnie trudno Ci znaleźć pół godziny.
|
|
 |
|
jesteś bezkonkurencyjnym mistrzem w manipulowaniu moim samopoczuciem .
|
|
 |
|
już na mnie nie działasz jak ulubione czerwone wino. wyleczyłam się z Ciebie skarbie.
|
|
 |
|
licząc na to, że nagrodę da nam jutro, mówiąc krótko, brać łatwo, nawet gdy trudno ;)
|
|
 |
|
Z tymi co trzeba piję beczke, piję wódeczkę i pale lole i w ogóle się nie pierdolę, bo mam olew na kurwy i nie polegam na kole fortuny :))
|
|
 |
|
Jak mi mówią, ty musisz, ja mówię nie koniecznie, robię sieczkę, podwyższam poprzeczkę ;)
|
|
 |
|
On prosił, błagał skarbie zostań jeszcze chwilę...
|
|
 |
|
Potrzebował jej bliskości, jej słów, jej wzroku, Bez tego wszystkiego celą stawał się jego pokój.
|
|
 |
|
Jej sadyzm nie znał barier, nie miał granic.
|
|
 |
|
Miał chore jazdy od rana, gdy wstawał odpalał godziana, co powiększało mu shize, i chyba mu się nie dziwie.
|
|
|
|