 |
|
Lubię Twoje duże dłonie, dwudniowy zarost i usta które całują tylko mnie.
|
|
 |
|
Nikt w tym domu mnie nie szanuje wlacznie z toba wiec po co mam tu byc?
|
|
 |
|
Przed swiatem udaje ze wszystko okej ale nie jest. I tylko tu moge napisac co naprawde czuje bo zwykli ludzie nie rozumieja tego bo nie byli w takiej sytuacji a tu nikt mnie nie ocenia i nie krytykuje dlatego tylko tu moge wyrazic co czuje.
|
|
 |
|
I po co to wszystko skoro to nie ma sensu?
|
|
 |
|
Chcialabym tylko moc byc szczesliwa...
|
|
 |
|
Staram sie jak moge skacze nad toba i biegam na kazde zawolanie, robie wszystko co moge zeby ci pomoc a ty tylko marudzisz i drzesz morde. Ciagle i tak jestem ta najgorsza. Wszystko rozumiem ze cie boli ale nie jestem marionetka na ktorej mozesz sie wyzywac...
|
|
 |
|
Zagubiona we własnym świecie... To nie tak miało być. Nie tak wyobrażałam sobie życie. Inne wybory i decyzje. Nie te przed którymi los mnie stawia. Przecież w końcu sama tego chciałam. Sama się doprowadziłam do tego cholernego stanu, z którego teraz nie potrafię znaleźć wyjścia. Nie chcę, nie umiem tego opanować.. Przychodzi taki dzień, w którym już wiem czego chce, ale później wszystko się zmienia i znów jestem w tym samym miejscu. Chciałabym, żeby to wszystko było chociaż trochę prostsze, ale nie, to jest cholerne, pieprzone życie!
|
|
 |
|
Czasem obracam się i czuję w powietrzu twój zapach i nie mogę, kurwa, nie mogę nie wyrazić tego potwornego kurewsko koszmarnego fizycznego bólu kurewskiej tęsknoty za tobą. I nie mogę uwierzyć, że ja czuje tyle a ty nie czujesz nic. Naprawdę nie czujesz nic?/attente
|
|
 |
|
Czy można czuć się samotnie leżąc obok drugiej osoby? Czy można opowiedzieć jej historię swojego życia i nie dostać nic w zamian? Żadnego słowa, dotyku ani nawet spojrzenia? Czy można przestać kochać kogoś tylko dlatego, że nie spełnia naszych oczekiwań? Jestem tu. Choć tak naprawdę nie wiem gdzie. Staram się odnaleźć odpowiedź na te wszystkie pytania ale chyba nie potrafię. Już nie umiem wspinać się po górach swoich słów i rozczarowań. Chyba spadam. I chyba mam nadzieję, że mnie uratujesz
|
|
 |
|
- Właśnie rozwiodłam się z mężem. - Czemu? - Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym. Uważał, że jest Bogiem. :/ sttoned
|
|
 |
|
Może i zniszczyłeś mnie w przeszłości i ciagle rozrapujesz moja teraźniejszość, ale o mojej przyszłości możesz tylko pomażyć.
|
|
 |
|
Nie jestem juz szczesliwa przy tobie. Szczescie daje mi tylko Amelka. To przy niej widze sen swojego zycia a nie przy tobie. Ty potrafisz tylko sie ze mnie nabijac i mnie obrazac. A moja corcia sprawia kazdym swoim spojrzeniem usmiechem i slowem ze jestem najszczesliwszym czlowiekiem . dziekuje myszko
|
|
|
|