 |
|
Słów na usta nie ciśnie się zbyt wiele..co mam powiedzieć, naprawdę nie wiem.. /pih ♥
|
|
 |
|
Nie ma Ciebie..jak zawsze zresztą. Więc po chuj się dziwię? //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Czemu nie mówię, nie opowiadam nikomu, że jeszcze czasami wspominam, rozmyślam, tęsknię? Żeby nie robić dramatu..wystarczające, że ja jedna znajduję w sobie czelność i odwagę, by dotykać tą nie zabliźnioną jeszcze ranę. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
nie pojawiaj się, gdy wiesz, ze zaraz znikniesz .
|
|
 |
|
Fakt, że nie chodzę blada jak ściana z załzawionymi oczami nie oznacza wcale, że jest OK. Dbam o siebie wyjątkowo z kilku powodów: byś odniósł wrażenie, że świetnie sobie radzę, byś docenił co straciłeś i by...swoje łkanie serca zagłuszyć, dodać sobie wiary, odwagi i siły. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
A te smutne moje oczy to częściowy objaw chorobowy, ale w większości to po prostu tęsknota.. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
3 dzień już nie pale, jestem duma z siebie ^^ Trzymta kciuki za mnie ♥ //bereszczaneczka
|
|
 |
|
nie potrafię sklecić prostego zdania, wzory z fizyki dla mnie są czarną magią, nie mam pieniędzy, chęci do życia, ani nawet szluga w portfelu, ostatnimi czasy warga dolna zrasta mi się z górną, bo nie ma z kim porozmawiać i nawet gówno na ulicy wygląda wyjątkowo gównianie aczkolwiek... wszystko spoko, bo to chciałeś usłyszeć prawda?
|
|
 |
|
wiesz co staje się z niegrzecznymi dziewczynkami kiedy ich silna skorupa rozpada się jak skorupka jajka? wtedy one przestają pić, palić papierosy i wciągać za blokiem. Zwyczajnie milkną, a potem nikną jak kamień wrzucony do wody nikt nie wie kiedy i gdzie się podziały...
|
|
 |
|
nagle ucicha w głowie mała cząstka mózgu, która odpowiedzialna jest za racjonalne myślenie, w sercu obumiera element w którym niegdyś znajdowała się miłość i jesteś pustym, kartonowym człowiekiem, który doprowadza innych ludzi do łez, nie boli prawda? zostałaś wrzucona do najniższego stadium człowieczeństwa.
|
|
 |
|
moja naiwna, leniwa, słodka, uciekająca gdy zraniona. czerwona, cenna... aż czasem o nią mi strach, że zabraknie jej by mogła dopłynąć do serca.
|
|
 |
|
nie zapomnisz mnie kochany, o nie. przecież wiem, znam cię dokładnie,całego. nie zapomnisz mojego uśmiechu, moich oczu i dłoni. Nie zapomnisz tych nocy i wspólnych imprez. nie zapomnisz wagarowania u ciebie, nie zapomnisz dni, w których przeleżeliśmy wspólnie śmiejąc się do łez, nie zapomnisz wspólnych kąpieli i rozlanego wina na twoim dywanie w twoim zielonym pokoju. Ciągle będziesz słyszał także moje ciche ''wróć'', obiecuje Ci to.
|
|
|
|