 |
|
wracałam ze szkoły. przede mną szło kilka dziewczyn z 3 klasy. - i co ? przyjeżdża Xxxxxx do ciebie ? - zapytała jedna z nich. imię, które wymówiła przywołało ból, którego nie dało się opisać. - nie wiem. raczej tak. jak kocha to przyjedzie, nie ? - odpowiedziała jej koleżanka. zaśmiałam się w miarę cicho, aby tego nie usłyszały. nie miałam ochoty na kłótnie lub co gorsza napierdalanie się. - kocha ?!' - pomyślałam - on przecież 'kocha' każdą. pierwszą lepszą, która mu się nawinie. każdą potrafi uwieść i każda się na to nabierze. a tu proszę ! następna naiwna w to uwierzyła. nie wiem czy jemu pogratulować czy jej złożyć kondolencje na serce, które prędzej czy później będzie miała złamane. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Już nie wzdycham na Twój widok, a moje serce nie reaguje na Twoje imię jakoś specjalnie. Mogę być z siebie zadowolona. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
183 a tak cieszy ♥ / seaofdreams730
|
|
 |
|
A gdy pomyślę o tym że marzysz o spędzeniu nocy w moich ramionach na ławce w parku przy blasku księżyca, mam motylki w brzuchu. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
Moje szczęście? Nie ma ani wzrostu, ani koloru oczu, ani serca. Mojego szczęścia nie ma. / tracegrawitacjee
|
|
 |
|
o moim stanie emocjonalnym świadczy tusz do rzęs, odbity na poduszkach. / net
|
|
 |
|
' zaraz wychodzę z kompa ' - czyli posłucham jeszcze raz tej samej piosenki 2O razy, przeglądnę 1O stron demotywatorów, luknę na kwejka, pooglądam besty, sprawdzę nk, fbl i fb. po odpowiadam na pytania na formspringu, popiszę z kilkoma osobami na gg i po dwóch godzinach w końcu z niego zejdę :DD / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Kochaj swoje życie, bo życie bez miłości jest niczym..
|
|
 |
|
Chciałabym spędzić tą samotną noc w Twoich ramionach. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
na moim piórniku jest więcej ściąg niż wiadomości z lekcji w zeszycie od języka polskiego :DD / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Szczęście. Moje nosi właśnie Twoje imię..
|
|
 |
|
całą ekipą siedzieli w swoim miejscu. uwielbiali stan, kiedy wiedzieli, że zaraz się zaćpają, zapominając o problemach. po chwili zaciągali się buchami. śmiali się z niczego, mieli niezłą fazę. zioło było zajebiste, ale na nią nie podziałało. nie dzisiaj. siedziała, patrząc się na nich jak na wariatów. spuściła wzrok na dół. - a teraz ostatni buch za tego skurwysyna - szepnęła do siebie, nieźle się zaciągając . / mojekuurwazycie
|
|
|
|