 |
|
Emocje wyewoluowały po to, byśmy mogli szybko i bez zastanowienia podejmować decyzje w sytuacjach, w których nie ma czasu na namysł.
|
|
 |
|
chciałabym wyjść nocą na dach jednego z większych budynków w mieście, spojrzeć w ciemne niebo pokryte milionem gwiazd i porozmawiać z Bogiem. usiąść i wpatrywać się w jedną z chmur spytać go dlaczego to tak wszystko się potoczyło, dlaczego zabrał mi najważniejszą osobę i stawia trudne decyzje, których nie potrafię podjąć. minęłoby kilka godzin a ja zalana łzami, z resztką tuszu na rzęsach i czarnymi plamami na policzkach wykrzyczałabym, że mieliśmy przecież tyle planów, złożonych obietnic i wypowiedzianych "kocham cię" a on tak z dnia na dzień zabiera mi coś, co sam postawił na mojej drodze w najgorszym czasie mojego życia.
|
|
 |
|
Muszę udawać,że wszystko jest w jak najlepszym porządku gdy wciąż popełnia te same błędy. Uśmiecham się pomimo łez które wzbierają w moich oczach. Pilnuję się by uśmiech był na tyle szeroki,że on nie zauważy pojedynczej łzy,która przez nieuwagę wypłynie i lekko zrosi mój policzek.Udaję,że moje serce,które jeszcze tak niedawno przypominało miękką zużytą gąbkę jest dziś dużo twardsze. Sama przed sobą gram. Bo przecież kolejny raz nie mogę upaść na samo dno. Dwa razy nie da trafić się do piekła. Wydostałam się z niego tylko dzięki ogromnej wierze w litościwego Boga. To on poobijaną,posiniaczoną,zranioną wziął w swoje objęcia i pomógł mi trafić do nieba. Nie mogę przecież zmarnować szansy,którą mi dał. Szansy na lepsze życie. Muszę starać się nie przejmować tym,że moje wrażliwe serce on rani raz po raz. Przecież nawet sam Bóg jest tego zdania,że czasami trzeba umieć być obojętnym by nie zgubić gdzieś swojej duszy. Pomiędzy tyloma szlochami i skurczami serca/hoyden
|
|
 |
|
ludzie pragną tego, czego nie mają a kiedy już to dostaną nie potrafią tego docenić.
|
|
 |
|
boję się znów tęsknić i cierpić, boję się łez kolejnej nocy, boję się że znów będę musiała stanąć naprzeciwko przeszłości. nie chcę przez to przechodzić i nie wytrzymam już kolejny raz, to uczucie mnie zniszczy.
|
|
 |
|
pamiętam, jak wychodzę - nie pamiętam jak wracam. lubię dobre imprezy, i rano leczyć kaca. || kissmsyhoes
|
|
 |
|
dzisiaj już nie rozmawiamy, a życie każdego z Nas obróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. dzisiaj już nie dzielimy ławki, i nie pijemy razem piwa. dzisiaj już rzadko kiedy mijamy się w bramie, mówiąc sobie cześć. dzisiaj częściej się nie znamy, niż znamy. dzisiaj rzadko patrzymy sobie w oczy. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Kasuję wspomnienia z tak niebywałą łatwością, jak Ty, gdy zniszczyłeś nasz związek.
|
|
 |
|
Myślałam o Nim przez ostatnie tygodnie i zastanawiałam się, kiedy będę gotowa, aby zmierzyć się z tym co mnie czeka. Powinnam już dawno pójść na pocztę, spakować to co po Nim mi pozostało i odesłać, ale nie byłam przygotowana na to pod względem psychicznym. Bałam się dnia, gdy będę musiała się pozbyć wszystkiego i z łatwością zapomnieć. Lecz z upływem czasu zaczęłam to postrzegać zupełnie z innych perspektyw. wiem, że nie muszę o niczym zapominać, bo wspomnienia, które we mnie zostaną już zawsze będą częścią mnie. Ktoś mądry i bardzo mi bliski pokazał mi, że powinnam te wspomnienia pielęgnować. I pomimo, że wciąż nie jestem pewna decyzji, którą podejmuję, to zdaję sobie w pełni sprawę, że kwestią dni jest tylko to, jak uporam się z wątpliwościami i oddam w Jego ręce to, co było u mnie pozostawione na przechowanie. Oddzielę przeszłość od obecnego stanu i nie będę się przejmowała tym co się stanie. Nie uronię łez, które jeszcze parę tygodni temu sprawiały, że tęskniłam coraz mocniej.
|
|
 |
|
Zapytał się czy Go jeszcze trochę kocham, nie umiałam odpowiedzieć na to pytanie, więc napisałam coś wymijająco. Nie chciałam kłamać, ale też nie wiedziałam jaką powiedzieć mu ' prawdę '. Gdybym powiedziała wprost, że nic do Niego nie czuję, to nie mogłabym sprawdzić tego, jak sam wobec mnie jest szczery, czy Jego słowa są rzucane od wielu miesięcy na wiatr czy też przeciwnie. W chwili słabości do głowy przyszedł mi pomysł, aby Go delikatnie podejść. W momencie, kiedy niczego się nie spodziewał z mojej strony zapytałam się kim dla Niego jestem. Chciałam bardzo poznać odpowiedź, zobaczyć czy jest w stanie użyć pełnej odpowiedzi, czy kolejny raz odeśle mnie pytaniem za pytanie. Nie myliłam się w niczym, dostałam to czego się spodziewałam. Odpowiedział, że powinnam to wiedzieć, zapytał się co o tym sama myślę. Widać było, że zdenerwowała Go moja odpowiedź, bo przez wieczór był inny. Lecz ja wiedziałam jedno - okłamywał mnie. Nic więcej nie robił prócz zabawy moimi uczuciami.
|
|
 |
|
Stanął przede mną ubrany w swój ciemny t-shirt i przetarte spodnie jeansowe, które tak uwielbiał. Spoglądał w moje oczy, a ja nie wiedziałam, jak mam zareagować. Po tylu latach, miesiącach pojawił się ponownie człowiek w moim życiu, o którym chciałam zapomnieć, którego wymazywałam z pamięci. Stał tak przede mną i spoglądał w moje oczy. Moje ciało zostało sparaliżowane na ten moment. Głowa była przepełniona chaosem, od którego nie chciałam uciekać. Serce biło, jak młot, ale jednocześnie szalało. Coś się złego działo, ale nie wiedziałam co. Byłam pomiędzy jawą a snem. On czegoś ode mnie chciał, a ja czułam, że nie powinnam reagować. Chciał powrócić, tak niebezpiecznie chciał wrócić i znów spowodować zburzenie muru, który niedawno wokół siebie wybudowałam. Był gotowy na to, aby zniszczyć mnie do końca, lecz nie tym razem. Nie chciałam i nie chcę, aby ponownie powrócił. Chcę, aby Jego obecność była wyłącznie wspomnieniem, które nie będzie miało większego wpływu na moje zachowanie.
|
|
 |
|
Powinienem wiedzieć. Powinienem się domyślić. "Jestem szczęśliwy. Co złego może się stać?"
Wszystko. — Ochocki, Vithren, "Grafomon"
|
|
|
|