 |
|
miło słyszeć komplementy, wiedząc, że do doskonałości jeszcze mi daleko. miło spędzać z nim późne wieczory. // n_e
|
|
 |
|
chcę mieć Jego tylko dla siebie !! // n_e
|
|
 |
|
i znów nastały dni, gdy po wiadomości 'stoje pod bramą, otwórz tą cholerną furtkę' maluje się uśmiech na mojej twarzy, gdy prozaiczne codzienne sprawy stają się najlepszymi rzeczami w życiu. stało się. znów rozmowa o pracy czy o sprzedaniu auta jest czymś, o czym mogę z Nim rozmawiać 24/7. możemy leżeć na łóżku i przez pół godziny się na siebie tylko patrzeć, bez żadnego słowa. możemy jechać autem i po prostu milczeć bo przecież czujemy się dobrze w ciszy. i nawet pomaga mi w wyborze zaproszeń osiemnastkowych ciągle marudząc, że te są zbyt różowe choć i tak wiem, że wybierze akurat te. i chodzi ze mną na cmentarze, których oboje tak bardzo nie lubimy. i każe mi ćwiczyć bo wie, jak bardzo potrzebuję ruchu. i możemy razem spędzać tylko jeden dzień w tygodniu, który jest najwspanialszym dniem. i może mnie budzić codziennie o tej 5.23 z informacją, że wyjeżdża do pracy i jak zawsze będzie uważać na siebie. możemy.. możemy bo znów wyszło słońce, bo znów wychodzą uczucia. / maniia
|
|
 |
|
kobieta jego życia była starsza od niego o 6 lat, teraz twierdzi, że jego prawdziwa kobieta powinna być o 6 lat młodsza i mieć moje imię, wygląd, charakter i to 'coś'. :) // n_e
|
|
 |
|
a On uważa, że to przeznaczenie, że to właśnie my spotkaliśmy się nad ranem wracając do swoich domów. mówi, że poczuł tą chemię od samego spotkania mnie. dziwne. // n_e
|
|
 |
|
mimo, że dzieli ich sześć lat, wielki bagaż doświadczeń, to mają wspólny cel w życiu, oboje są cholernymi gadułami, skończyli tą samą szkołę, kochają wędrówki po górach i wycieczki rowerowe. jej rodzeństwo i kuzynostwo są jego dobrymi kolegami, mieszkają znów na wspólnym osiedlu, a ona ukrywa przed rodzicami to, że się z nim spotyka. // n_e
|
|
 |
|
był dziewięć lat w związku małżeńskim, ma ośmioletniego syna, czeka na rozwód i przyznał mi, że dawno nie czuł się tak wspaniale przy żadnej kobiecie. dziwne uczucie - facet z odzysku zamiast cieszyć się wolnością chce się związać z dawną koleżanką z osiedla. // n_e
|
|
 |
|
wracała po 22 z pracy. wyciągnęła telefon z torebki, a na ekranie pojawiły się dwie wiadomości od starego znajomego. kolesia, który jak była mała wkurzał ją ksywką jej brata. męczył ją o spotkanie. zgodziła się. siedzieli u niego, pili wino i świetnie się im rozmawiało, tańczyło. było miło. naprawdę. // n_e
|
|
 |
|
`. Boli.. wiecie co? Odrzucenie. Spójrzcie głębiej w moje oczy. Zobaczycie w nich strach. Strach i ból ukryty pod maską fałszywego uśmiechu.
|
|
 |
|
`. upadam na kolana, nie umiem wykrzesać z siebie choćby odrobiny energii. moje barki nie wytrzymują ciężaru, który od pewnego czasu na nich ciąży. przygniata mnie każdego dnia i czuję, że to tylko kwestia dni, by sprawił, że kompletnie polegnę. przepraszam, nie mam już sił by walczyć. przepraszam, zbłądziłam po raz kolejny. przepraszam, ale każdy oddech podsyca ogień, który nieustannie tli się się we mnie. starałam się, naprawdę się starałam. tylko wiesz, to zbyt wiele, zbyt dużo rzeczy skumulowało się w jednym czasie. straciłam motywację, straciłam zapał, straciłam chęci. podnoszę białą flagę, gra skończona. poddaję się.
|
|
 |
|
`. chciałabym Ci coś powiedzieć. coś co kryje się we mnie, w moim sercu, w najciemniejszych zakamarkach mojej duszy. chciałabym Ci powiedzieć tak wiele, ale boję się, że zabraknie mi słów, które mogłyby to opisać. wiesz skarbie, od zawsze bałam się pokochać, bałam się oddać siebie w całości, bo coś wiecznie mówiło mi, że to nie skończy się dobrze. przerażało mnie, że ja, ta na pozór silna dziewczyna, mogę być zależna od kogoś. moje życie przypominało pobojowisko. plac, w którym walały się okruszki zniszczonych marzeń, strzępki straconych nadziei i kawałeczki dawnej mnie. a Ty.. Ty pojawiłeś się tak nagle i poskładałeś to w jedną, spójną całość. napędziłeś moje serce swoją osobą i uzależniłeś je od siebie. każdy oddech dedykowałam Tobie, każdy dzień wypełniony był myślami o Tobie. dałam Ci klucz do swojego zamkniętego świata i pozwoliłam w nim zamieszkać. po raz pierwszy od tak dawna pokazałam komuś prawdziwą mnie i zaryzykowałam. zaryzykowałam dla Ciebie.
|
|
 |
|
`. siedząc na trybunach próbowałam wyłapać jego sylwetkę wśród reszty drużyny.nie było to w sumie trudne i już po kilku sekundach mój wzrok zatrzymał się napawając jego widokiem.zmienił się.włosy pojaśniały i urosły,opadając w nieładzie na wysokie czoło.oczy w blasku słońca stawały się bardziej błękitne,a uśmiech?uśmiech był niezmienny.wciąż tak samo rozbrajający i tak samo cudowny.moje serce na chwilę przyspieszyło,pozwalając by uśpione uczucia na nowo ożyły.pomimo tylu dni rozłąki,pomimo starań i determinacji,on nadal żył gdzieś na dnie mego serca.patrzyłam na perfekcję jego ruchów i zastanawiałam się,dlaczego ten niepozorny chłopak tak mocno zawładnął moim światem,jak udało mu się sprawić,że całkowicie mu się oddałam?
|
|
|
|