 |
|
Tęsknię za Tobą, choć nigdy nie było cię przy mnie i nigdy się nie dowiedziałam jak razem wyglądamy. ~ kropeczka7127
|
|
 |
|
Pojawiał się i znikał. Teraz znikł i już się nie pojawił... ~ kropeczka7127
|
|
 |
|
I dziś jesteś nikim, choć kiedyś byłeś wszystkim. ~ eskaa
|
|
 |
|
Uwielbiam kiedy rozmawia tak czule z moim brzuchem poznajac każdy zakamarek mojego drobnego ciała-I co mówi?-spytałam dzisiejszego dnia-Czeeekaj,sprawdzę-powiedział przejęty niczym małe dziecko zjeżdzając wargami w dół.Przyłożył ucho do mojego płaskiego brzucha i zaczął nadsłuchiwać-No nic nie mówi.Nie chce ze mną gadać-powiedział całując brzuch wokół pępka po czym zaczął podnosić moją bluzkę do góry zębami-Ewidentnie mi ona przeszkadza-powiedział odszukawszy wargami moich warg.-Nigdy nie sądzilam,ze złączą się nasze drogi-rzekłam między pocałunkami.Czułam je wszędzie tak jak zapach namiętności unoszący się w powietrzu zmieszany z Jego i z moimi perfumami.Miałam rację.Nic od razu.Miłość i uczucie przyszło z czasem.Warto było poswięcić chwile smutku dla jednej takiej chwili szczęścia.Zakochuję się.Z każdnym dniem,z każdą godziną,minutą,pocałunkiem coraz bardziej..Nigdy nie czułam się tak cholernie szczęśliwą! || pozorna
|
|
 |
|
Odkąd nasz kontakt się urwał czuję spokój. I co teraz? Chyba rozpoczęłam nowy rozdział w swoim życiu - bez niego...
|
|
 |
|
I co zrobić? Pogodzić się z tym próbuję już długi czas i jakoś mi nie wychodzi.
|
|
 |
|
Mówię, że zapominam, każdego dnia wmawiam sobie, że jest naprawdę dobrze, a po nocach płaczę w poduszkę, bo prawda jest taka, że mam cichą nadzieję, że to jeszcze nie jest koniec.
|
|
 |
|
Mała, głupia dziewczynka, która da radę, bo musi, bo chce za wszelką cenę.
|
|
 |
|
Ja chyba chcę wierzyć w to, że ty w końcu wrócisz. ~ kropeczka7127
|
|
 |
|
To wszystko się rozpadło. Nie wiem czy to z mojej winy, czy z jego, a może z naszej. Nie wiem. Po prostu to koniec.
|
|
 |
|
Czasem chciałabym żebyś wrócił, ale wtedy nachodzi mnie myśl - po co?
|
|
 |
|
Czy w ogóle kiedyś się z nim spotkam? Spełni się to? Tęsknota do niego przyprawia mnie o łzy. Czuję, że chyba nigdy nie będę mieć okazji się do niego przytulić i wyszeptać "kocham cię".
|
|
|
|