 |
|
Teraz już wiem. Można kochać więcej niż raz. I za każdym razem będzie to coś wyjątkowego. I ona może powiedzieć: "-Wciąż ją kochasz." a ja z całą pewnością mogę powiedzieć, że to prawda, ale to nie zmienia faktu, że za każdym razem jest inaczej. I, że są różne rodzaje miłości. Pierwsza, kiedy chcesz czyjegoś dobra a druga, kiedy pragniesz tej osoby. Ta prawdziwa miłość to połączenie obu. Natomiast, kiedy ktoś odchodzi to po jakimś czasie zostaje tylko ta pierwsza. I wtedy przychodzi czas na coś nowego. Możesz pozwolić sobie pokochać na nowo. Jeśli druga osoba tego nie rozumie to dużo traci. Będzie się męczyć. W dzisiejszym świecie mało jest osób, które nie kochały wcześniej. Większość kłamie mówiąc, że to minęło i przestali. Nigdy nie przestaną. Kochać chcemy i musimy. I nie dajmy sobie wmówić, że to coś złego ♥ / maxsentymentalny
|
|
 |
|
To miejsce jeszcze kilka lat temu było ucieczką dla chłopaka z depresją, który stracił zbyt wiele osób, żeby sobie z tym poradzić. Dla chłopca, który nie chciał dopuścić do siebie myśli o tym, że trzeba ruszyć i zostawić przeszłość za sobą. Słowa były pewnego rodzaju tarczą dającą chwilę spokoju od zabójczych myśli. Niestety cierpienie było tak wielkie, że zaczynało przelewać się na innych. A co on wtedy robił? Uciekał dalej i brnął dalej w zatracenie... Dzisiaj jest już po wszystkim, W końcu odzyskał wewnętrzny spokój. W końcu znalazła się osoba, której nie obchodziło co on powie czy zrobi, żeby ją od siebie odepchnął. Pomogła mu znaleźć drogę do normalnego życia. I może marzy o tym, żeby kilka osób mu wybaczyło i może chciałby, żeby coś się zmieniło na lepsze, ale wie też, że nie jest źle. Przesypia noce i pracuje za dnia, Patrzy w przeszłość myśląc o dobrych chwilach, które chciałby zapamiętać. I nie będzie łatwo, ale nareszcie kiedy zamyka oczy potrafi oddychać. / maxsentymentalny
|
|
 |
|
Chciałem o czymś powiedzieć. O czymś sobie przypomnieć. Rozbudzić to wspomnienie, które zakopałem tak głęboko w sobie jakby go nie było. Ale z wspomnieniami, które próbujemy wymazać jest tak, że wrócą kiedyś do nas ze zdwojoną siłą. Był taki dzień, że potrzebowałem zniknąć. Przestać być sobą. Tym chłopcem, którego serce pękło na pół, który nie potrafił już kochać. Nigdy nie chciałem nikogo zranić, skrzywdzić w żaden sposób. Ale kiedy jesteś w takim stanie to twoja autodestrukcyjność często sprawia, że inni cierpią. Dzisiaj jest już dobrze. Zmieniłem się w zupełnie inną osobę. I chociaż nie mogę powiedzieć, że niczego nie żałuję to odzyskałem częściowy spokój. Chciałbym po prostu przeprosić za to co zrobiłem lub nie zrobiłem i co to spowodowało w waszym życiu. Przepraszam. Mamucie? Mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczysz mimo, że ja nie potrafię sam sobie wybaczyć. / maxsentymentalny
|
|
 |
|
Alkohol usuwa stres, bieliznę i masę innych zmartwień.
|
|
 |
|
czasem naprawdę bym chciała, żeby to wszystko się skończyło. bywają dni, że mam wrażenie, że nie mogłabym być szczęśliwsza, ale i tak zawsze wraca do mnie to stare uczucie, że już zawsze będę tylko smutną dziewczyną, która nie umie znaleźć sobie miejsca w świecie. jakkolwiek żałośnie to brzmi. mam ochotę tylko płakać.
|
|
 |
|
Za miesiąc ma mnie tu nie być... czemu mam złe przeczucie,że nie wroce?...
|
|
 |
|
Jest mi tak źle...kurwa czuje się jak gowno.
|
|
 |
|
Może szczęście mnie omija, może...
|
|
 |
|
#D.
Na ten rok obiecałam sobie zacząć czuć. Cokolwiek. Zrań mnie, złam mi serce, rozkochaj mnie w sobie ale spraw bym coś znowu poczuła. Zaczyna mi brakować mnie we mnie.
|
|
 |
|
Czasem dochodzę do ogromnego żeliwnego muru, którego nie mogę zburzyć. Mam wtedy wrażenie, że jestem tylko ziarnkiem piasku, które chce osiągnąć coś niemożliwego. Staje się wówczas drażliwa i łatwo wyprowadzić mnie z równowagi z powodu swojej bezsilności. Brakuje mi siły na ciągle wykonywanie jednego kroku do przodu i dwóch do tyłu. Wtedy odpuszczam dla swojego dobra. Staram się uporać z tym wielkim problemem, trochę ochłonąć i za jakiś czas uderzyć z podwójną siłą.
E.
|
|
 |
|
Piłam, żeby utopić ból, ale ten skurwysyn nauczył się pływać.
F.K
|
|
 |
|
Odpuszczę dopiero wtedy, kiedy uznam, że zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy żeby zdobyć to, co chciałam. Może i się upokorzę wystawiając na tacy swoje uczucia, może uderzę twarzą w ziemię i znowu pożałuję swojej wiary w ludzi i naiwności ale przynajmniej nie zarzucę sobie, że mogłam coś zrobić a nie zrobiłam. Najważniejsze to nie pluć sobie w twarz za niewykorzystane szanse.
Jak już o coś się starać, to z pełną świadomością porażki ale w 100%, mimo wszystko.
Bo czasem to warto dla kogoś zrobić wszystko. Serce poskładasz i wyjdziesz z tego z nową lekcją, ale nic tak nie boli jak niewykorzystane okazje.
|
|
|
|