 |
|
Pozwolę Ci odejść. Pozwolę. ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. Wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. Pozwolę Ci odejść. Pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem, że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście.
|
|
 |
|
Brak już tego ognia, tej namiętności między nami.
Ale nie żałuję, wszystkie te lata, wszystkie te chwile, uzupełniają mi to w całości.
Najważniejsze, że jesteś, i że idziemy przez to życie razem.
...a i tak całujesz, jak nikt inny! ;) | me.
|
|
 |
|
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.
|
|
 |
|
Żyję. Mam swój kawałek świata jak Ty. Tu gdzie przeplata się uśmiech, smutek, wiara i łzy. Tu gdzie staram się być nikim więcej niż jestem. Pozy dla pozorów zaliczam do przestępstw I niekoniecznie jaram się tym, co podsuwa mi wzrok.
|
|
 |
|
Wydawało się jej, że już o nim zapomniała. myślała tak dopóki się do niej nie uśmiechnął..
|
|
 |
|
Nie lubię tego uczuci, a gdy zdaję sobie sprawę, że wszędzie jest miłość, widzę wszędzie miłość i czuję ją, ale mnie omija, nie dotyczy mnie, nie jest dla mnie.. ;c
|
|
 |
|
Bardzo się boję, że w końcu Cię stracę już całkowicie. Tego nawet nie można już nazwać strachem. To obsesja
|
|
 |
|
Chciałabym, abyś kiedyś bez względu na wszystko co zrobię lub powiem, przytulił mnie, nie mówił jaka jestem, nie krytykował, nie krzyczał, żebyś chociaż raz uświadomił sobie że ja jestem Ci potrzebna.
|
|
 |
|
są pożegnania na które nigdy nie będziesz gotowy, są słowa, które zawsze będą wywoływać potoki łez i są osoby, których widok wywołuje doszczętnie niszczącą cię lawinę wspomnień
|
|
 |
|
facet się nie domyśli, nie zgadnie, ani nie wpadnie na to sam. jemu trzeba wszystko wyłożyć, najlepiej przeliterować, zobrazować i zaśpiewać, może wtedy zrozumie.
|
|
 |
|
zrobiło mi się smutno na myśl,że mogę o Nim zapomnieć,a jeszcze smutniej,że mogłabym kiedykolwiek skrzywdzić kogoś przez to,że o Nim nie zapomnę.
|
|
 |
|
Nie obchodzą mnie komentarze innych, nikt nie wie jak jest między nami, ile ze sobą przeszliśmy i ile mamy zamiar jeszcze przejść. Jakie piekło pokonaliśmy i jacy teraz jesteśmy szczęśliwi. Jak potrafimy się rozumieć bez słów i śmiać się nawet nie wiedząc z czego, nazywamy to spranymi łbami. Mam w nim najlepszego przyjaciela do którego mogę się zwrócić z każdym problemem, zawsze mi pomoże, pogada i nigdy nie było tak że nie był mi w stanie poprawić humoru. Mogła bym dużo wymieniać ale ważne, że my wiemy ile dla siebie znaczymy, ludzie zawsze mają dużo do powiedzenia i wyśmieją każdy związek chuja wiedząc jak jest.
|
|
|
|