 |
|
powoli wypuścił z ust ciepłe powietrze wprost na mój kark. począwszy od dłoni aż po czubki palców od nóg przeszły mnie przyjemne dreszcze, a na usta wpłynął mimowolny uśmiech. odnalazłam Jego dłoń i mocno ścisnęłam ją swoją. trącił mnie w policzek nosem. - boję się, że kiedyś Cię nie będzie. - wyszeptałam po czym zrobiłam krótką przerwę. - nie będzie Twoich ramion, Twojego spokojnego oddechu, Twojego delikatnego, a zarazem tak czułego, kojącego oddechu. - dokończyłam ze łzami w oczach. odwrócił powoli moją twarz w swoją stronę zmuszając do spojrzenia na Niego. - będę, postaram się. jesteś najważniejsza, zrozum. - powiedział lustrując mnie dokładnie. pocałował mnie w czoło, a ja poczułam się tak istotna, tak niezastąpiona, idealna... i taka... na swoim miejscu. / definicjamiłości
|
|
 |
|
wchodzisz na gadu-gadu, w prawym dolnym rogu pojawia się Twoje imię i 'jest dostępny'. czekam aż będzie 'przesyła wiadomość'. kontroluję każdy swój ruch. żeby tylko nie wpadło mi nic do głowy głupiego, żebym tylko do niego pierwsza nie napisała. w końcu pojawia się status 'jest niedostępny' a za tym myśl 'dlaczego idiotko nie napisałaś?'
|
|
 |
|
stałam wpatrzona w jedno miejsce, totalnie nie kontaktując. w końcu podbiegł do mnie kolega i zaczął mnie łaskotać, mimo tego nie pojawił się na mojej twarzy uśmiech. podszedł drugi kolega, przybijając piątkę też nic nie zadziałało, podjechał kolega na rowerze hamując tak ostro, że szok. jednak na to też nie zwróciłam uwagi. podszedł on, pytając czy wracam do gry w siatkę, w ułamku sekundy sie ruszyłam z uśmiechem na twarzy odpowiadając 'tak'. nikt tak na mnie nie działa, jak Ty.
|
|
 |
|
kiedy zabierając mi piłkę, złapał mnie i objął w talii, byłam w siódmym niebie.
|
|
 |
|
ogarnijcie to globalne ocieplenie,
bo potrzebuję lodu do wódki! / wyluz0wany
|
|
 |
|
Perfekcyjność miała we krwi. / wyluz0wany
|
|
 |
|
to boli. i może teraz weźmiesz mnie za słabego, wisimito. zajebiście mnie od środka rozkurwia, gdy dowiaduje się, że ona znów z nim jest, a on znów leje ją po twarzy.. / wyluz0wany
|
|
 |
|
i może byłbym innym chłopakiem, może byłbym romantykiem, który zabierał by cię na ten wielki murek za miastem by pooglądać panoramę Katowic, może byłbym, ale nie bardzo mi się chce. / wyluz0wany
|
|
 |
|
wstaje rano, chce zjeść śniadanie, a tu obiad O___o / wyluz0wany
|
|
 |
|
dlaczego ciebie kocham? daj spokój jakie to głupie pytanie. Dotknij ręką mojej klaty piersiowej. Czujesz? Bije. Bije tylko i wyłącznie dla Ciebie, mała. / wyluz0wany
|
|
|
|