 |
|
potrzebuję Ciebie jesteś moją inspiracją
|
|
 |
|
chcę Cię z każdą wadą, nic nie zmienię, mój narkotyku, mój tlenie
|
|
 |
|
jutro też chcę budząc się widzieć Twój uśmiech
|
|
 |
|
nie czas na racjonalność, to zbrodnia emocje tłumić.
|
|
 |
|
myślę, że chyba nic się nie stało . . .
|
|
 |
|
nie mogę złapać tchu i łapię paranoję
|
|
 |
|
nie mam sił, po woli tracę zmysły
|
|
 |
|
Zbyt dużo bólu, nienawiści, znieczulicy . . .
|
|
 |
|
o mnie tylko śnij, od dziś !
|
|
 |
|
' nie chcesz jej budzić, sam zadbasz o jej życie ' [diox]
|
|
 |
|
ona jest piękna nadal, ja nadal z nią nie gadam [diox]
|
|
 |
|
idę w przód, mam sie dobrze, a Ty? [diox]
|
|
|
|