 |
|
Dziś niedziela.. a jutro co ? WOLNE kurwa ♥
|
|
 |
|
spotkali się na krótko, nie widzieli się przez długi okres czasu, po czym powiedział : - przepraszam ale muszę już iść. - aa rozumiem, do tej ździry musisz iść. skoro musisz, proszę. - przecież wiesz że to nie tak. - tak? a jak? - ciebie kocham najmocniej i będę tęsknił . -tsaaa jasne, tęsknić kurwa będziesz, ale nie kiedy będziesz z nią. - tylko ciebie kocham wiesz o tym. - chciałabym to wiedzieć i w to wierzyć. naprawdę bym chciała. faceci ! pierdolenie takie . ;/
|
|
 |
|
Bo najtrudniej jest odejść. Zostawić coś co dawało tak wiele pozytywnej energii. Tak cholernie dużo radości z życia... / ciamciaa ♥
|
|
 |
|
On - podkochiwał się w niej jak w każdej dziewczynie z osiedla. Godzinami przesiadywał z kolegami pod blokiem paląc jointa i szukając kolejnej panny na podryw. Laski zmieniał co 3 tygodnie. Lecz myślał że ta jest na zawsze. Mówił że kocha. Ona - Zakochana w tym lovelasie do szaleństwa. Wiedziała jaki jest, ale nie bała się upokorzenia. Któregoś dnia chciał zrobić jej niespodziankę. Przyszedł do niej wieczorem mówiąc 'coś dla ciebie mam kochanie' odsuwając rękaw od koszulki. Zobaczyła wtedy tatuaż a na nim jej imię. Rozpłakała się, ponieważ nikt się jeszcze tak nie poświęcił dla niej. Lecz radość z jej twarzy szybko zeszła. Za dwa tygodnie z nią zerwał. Lecz tatuaż do końca życia został na ręku. On - siedząc w więzieniu za handel narkotykami codziennie spogląda na rękę i zastanawia się czemu był tak głupi. [ Jachcenajamaice. ♥ ]
|
|
 |
|
Szłam po osiedlu z kumplami. Miałam na sobie sukienkę zwiewną, w telefonie leciała piosenka lata "Hips don't lie" kumpel zakręcił mną i zaczął tańczyć salsę kręcąc, owijając mną tak aby moja sukienka wirowała, tańczyła razem z nami w promieniach Słońca. Wtedy przechodził On ze swoimi znajomymi, patrzył się na mnie , nie mógł od nas oderwać wzroku. Przez ułamek sekundy zawiesiłam na nim swój wzrok nie mogłam uwierzyć że to on, tak długo go nie widziałam. moje serce zaczęło bić mocniej i szybciej, ręce mi drżały z podekscytowania, nogi zaczęły mi się plątać, Piosenka się skończyła, kolega pocałował mnie w dłoń z podziękowaniem za taniec. On podszedł do mnie i całując mnie na powitanie szepnął do ucha : teraz już wiem co miałaś na myśli mówiąc że nie wiem co tracę. W oczach miałam łzy nie byłam zdolna nic z siebie wydukać. Chciałam go złapać za rękę i przytulić do siebie jak wtedy na imprezie, ale nie miałam na tyle odwagi, pieprzonej odwagi. /yamapi
|
|
 |
|
widziałam tą złość w Jego oczach, gdy ochroniarz jednego z barów dostał nakaz dokładnego sprawdzania ludzi przed wejściem. i to jak musiał dotknąć każdy mój milimetr ciała. złapał mnie za tyłek mówiąc do Niego ' sory taka praca ' , a po wejściu do środka powtarzał w kółko ' zajebie chuja , praca, tsaa, praca kurwa .' / yezoo
|
|
 |
|
Jeszcze pokochasz mnie tak jak grę w piłkę nożną, to będę cholernie szczęśliwa. [ Jachcenajamaice. ♥ ]
|
|
 |
|
wyciągnęła z dna szafy zapakowane pudełko . na wierzchu napisane było ' to , co się skończyło ' . podniosła wieczko , pierwsze co rzuciło się w Jej oczy to ich wspólne zdjęcie. wyciągnęła z szuflady nożyczki, po czym odcięła Jego od siebie . dalej ujrzała uschniętą różę, którą kiedyś dostała od Niego . oderwała od niej wszystkie płatki krusząc je w drobny mak. w rogu kartonika leżała bransoletka , którą nosili wspólnie i na której napisane było ' love forever ' - rozerwała ją z całej siły niszcząc błyskotliwy napis. na dnie rozłożona była chustka , którą podarował Jej na imieniny. nożyczkami porozcinała Ją na drobne kawałeczki . do pudełka z powrotem wrzuciła swoje zdjęcie , połowę uschniętych róż, część rozwalonej bransoletki i kawałek z chusteczki - czyli tak naprawdę wzięła to , co miała. połowę Jego. / yezoo
|
|
 |
|
A teraz siedzę na parapecie w oknie, w ręku trzymam cappucino. Po raz kolejny zaciągam się twoim zapachem. Jest mi zimno ale nie zrezygnuję z tego ,bo pamiętam te chwile ,w których siedziałeś wtedy obok mnie.
|
|
 |
|
Siedząc pod mostem, zapaliła kolejnego papierosa. Znajdując pobite butelki przypominała sobie jego. Butelki były jak jej serce. Rozbite w tysiącach kawałkach. Wdychając kolejnego bucha, myślała co by było gdyby. Od trzeciego papierosa zakręciło jej się w głowie. Czuła się jak szmata wykorzystana przez niego. Porzucona, nie mająca nikogo kto by mógł ją przytulić, pocieszyć. Po czasie stawało się to jej codziennością. [ Jachcenajamaice. ♥ ]
|
|
 |
|
widziałam zazdrość w Jego oczach , gdy siedziałam na ławce z kumplem rozmawiając ' o życiu ' . było już cholernie ciemno i głośno. zabawa zaczęła się rozkręcać, a ludzi coraz więcej przybywać. poczułam wibrację w kieszeni, odczytałam smsa . nadawca : On . treść : jeśli nie chcesz żeby ten gościu dostał to lepiej z Nim gdzieś idź, tak żebym was nie widział . uśmiechnęłam się do ekranu , po czym zapytałam kumpla : - uczciłeś dzień przytulania ? - nie . - no to na co czekasz ? / yezoo
|
|
 |
|
To że mówie że jesteś głupi nie oznacza obrazy. Oznacza to że cie bardzo lubie. [ Jachcenajamaice. ♥ ]
|
|
|
|