głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika truth

Kocham skurwiela.

jachcenajamaice dodano: 11 luty 2013

Kocham skurwiela.

Tak ciężko być z kimś nie widząc jak to wszystko się dalej potoczy. Nadchodzi moment kiedy wiesz  że przeszłość już dawno odeszła i masz ochotę ułożyć sobie życie z kimś innym  po czym wspomnienia wbijają ci nóż w plecy i sama zaczynasz myśleć  czego ty tak na prawdę chcesz?  Najgorsze jest to  że skrzywdzona może zostać niczego winna osoba..     j.

jachcenajamaice dodano: 11 luty 2013

Tak ciężko być z kimś nie widząc jak to wszystko się dalej potoczy. Nadchodzi moment kiedy wiesz, że przeszłość już dawno odeszła i masz ochotę ułożyć sobie życie z kimś innym, po czym wspomnienia wbijają ci nóż w plecy i sama zaczynasz myśleć "czego ty tak na prawdę chcesz?" Najgorsze jest to, że skrzywdzona może zostać niczego winna osoba.. / j.

Ruszasz ręką. Lekarze mówią  że to jest dobry znak  że wracasz do siebie. Reagujesz chwilami na słowa  które wypowiadam w Twoją stronę. Wydaje mi się  że chcesz mi coś odpowiedzieć   nie musisz. Odpoczywaj Braciszku. Będę przy Tobie jak się obudzisz  obiecuje. Już więcej Cie nie zostawię samego  nie popełnię tego błędu. Wiem  że jesteś cholernie silny i że jakoś to przetrwasz i wrócisz do normalnego życia. Obiecuje Ci  że zajebie tych skurwieli  którzy zrobili Ci krzywdę. Nie odpuszczę im nawet jeżeli miałbym dostać dożywocie. Mama bardzo się o Ciebie martwi Młody. Byłem dzisiaj rano u Sebastiana na cmentarzu  wczoraj i dwa dni temu też. Zapaliłem znicz też od Ciebie  bo sam nie możesz. Modlę się częściej i upadam na kolana przed obliczem Boga. Chce zrozumieć tą jego cholerną grę dlaczego nas tak każe. Twój szpitalny pokój wygląda zajebiście   mordeczka mi się cieszy na ten widok. Wszystko jest w trzech kolorach Młody. Teraz muszę wyjść na chwilę  zaraz do Ciebie wrócę.   niby inny

niby_inny dodano: 11 luty 2013

Ruszasz ręką. Lekarze mówią, że to jest dobry znak, że wracasz do siebie. Reagujesz chwilami na słowa, które wypowiadam w Twoją stronę. Wydaje mi się, że chcesz mi coś odpowiedzieć - nie musisz. Odpoczywaj Braciszku. Będę przy Tobie jak się obudzisz, obiecuje. Już więcej Cie nie zostawię samego, nie popełnię tego błędu. Wiem, że jesteś cholernie silny i że jakoś to przetrwasz i wrócisz do normalnego życia. Obiecuje Ci, że zajebie tych skurwieli, którzy zrobili Ci krzywdę. Nie odpuszczę im nawet jeżeli miałbym dostać dożywocie. Mama bardzo się o Ciebie martwi Młody. Byłem dzisiaj rano u Sebastiana na cmentarzu, wczoraj i dwa dni temu też. Zapaliłem znicz też od Ciebie, bo sam nie możesz. Modlę się częściej i upadam na kolana przed obliczem Boga. Chce zrozumieć tą jego cholerną grę dlaczego nas tak każe. Twój szpitalny pokój wygląda zajebiście - mordeczka mi się cieszy na ten widok. Wszystko jest w trzech kolorach Młody. Teraz muszę wyjść na chwilę, zaraz do Ciebie wrócę. | niby_inny

Mam inne ramiona  więc dlaczego wciąż chce czuć twoje?     j.

jachcenajamaice dodano: 11 luty 2013

Mam inne ramiona, więc dlaczego wciąż chce czuć twoje? / j.

jesteś tak daleko ode mnie. nie mogę się z tym pogodzić  że wybrałeś inne życie  wiesz? wciąż za tobą cholernie tęsknie  ale nie jestem w stanie się przyznać do tego. wiesz dobrze  ile to by mnie kosztowało. jak wiele nerwów bym znów straciła  gdybyś dowiedział się  jak bardzo mi brakuje twojej obecności  a przecież żadne z nas nie chce kolejnej rozłąki  zniszczonego życia. oboje mamy własne życie  własne plany  w których wzajemnie nie jesteśmy złączeni... jednak nie boli mnie to  aż tak bardzo. bardziej odczuwam ból w klatce piersiowej  gdy o tobie pomyślę  a przed moimi oczami pojawiają się wspólnie spędzone chwile  gdy widzę twój słodki uśmiech  który tak uwielbiałam  gdy przebywałeś ze mną... zdaję sobie jednak sprawę z tego  że to już było i zwyczajnie nie wróci  ale gdzieś tam na dnie serca nadal mam cichą nadzieję  że powrócisz  że powiesz  jak bardzo tęskniłeś i pozwolisz mi skryć się w swoich ramionach. lecz wiem  że to już nie będzie to samo. tego nigdy nie odzyskam...

remember_ dodano: 11 luty 2013

jesteś tak daleko ode mnie. nie mogę się z tym pogodzić, że wybrałeś inne życie, wiesz? wciąż za tobą cholernie tęsknie, ale nie jestem w stanie się przyznać do tego. wiesz dobrze, ile to by mnie kosztowało. jak wiele nerwów bym znów straciła, gdybyś dowiedział się, jak bardzo mi brakuje twojej obecności, a przecież żadne z nas nie chce kolejnej rozłąki, zniszczonego życia. oboje mamy własne życie, własne plany, w których wzajemnie nie jesteśmy złączeni... jednak nie boli mnie to, aż tak bardzo. bardziej odczuwam ból w klatce piersiowej, gdy o tobie pomyślę, a przed moimi oczami pojawiają się wspólnie spędzone chwile, gdy widzę twój słodki uśmiech, który tak uwielbiałam, gdy przebywałeś ze mną... zdaję sobie jednak sprawę z tego, że to już było i zwyczajnie nie wróci, ale gdzieś tam na dnie serca nadal mam cichą nadzieję, że powrócisz, że powiesz, jak bardzo tęskniłeś i pozwolisz mi skryć się w swoich ramionach. lecz wiem, że to już nie będzie to samo. tego nigdy nie odzyskam...

wiesz  jak często cię kłamie? przez cały ciąg naszej znajomości. zawsze  gdy pytasz się co u mnie  ja odpowiadam  że jest w porządku  ale tak naprawdę jest inaczej. jest źle  beznadziejnie... nie chcę jednak  abyś znał prawdę. nie chcę  abyś widział  jak się załamuję  bo niszczy mnie przeszłość. nie mogę też opowiedzieć ci na spokojnie o wszystkim  bo to za bardzo mnie wyniszczy  a przecież nie taki jest sens naszej znajomości. owszem  są dni  kiedy wszystko się układa dobrze  kiedy nie muszę się sztucznie uśmiechać  ale jednak tak nie jest zbyt często. muszę całe życie grać przed wszystkimi. nie ważne  czy to przed tobą  czy kimś innym z rodziny. muszę ukrywać swój smutek  żal  rozpacz i cierpienie  bo nie chcę  aby kiedykolwiek ktoś miał satysfakcję z bólu  jaki odczuwam. nie chcę  aby ktoś przekręcił każdą moją słabość przeciwko mnie  aby tylko znaleźć okazję do zniszczenia mojego życia. nie dałabym rady się utrzymać na powierzchni...dlatego muszę ciągle oszukiwać siebie i innych...

remember_ dodano: 11 luty 2013

wiesz, jak często cię kłamie? przez cały ciąg naszej znajomości. zawsze, gdy pytasz się co u mnie, ja odpowiadam, że jest w porządku, ale tak naprawdę jest inaczej. jest źle, beznadziejnie... nie chcę jednak, abyś znał prawdę. nie chcę, abyś widział, jak się załamuję, bo niszczy mnie przeszłość. nie mogę też opowiedzieć ci na spokojnie o wszystkim, bo to za bardzo mnie wyniszczy, a przecież nie taki jest sens naszej znajomości. owszem, są dni, kiedy wszystko się układa dobrze, kiedy nie muszę się sztucznie uśmiechać, ale jednak tak nie jest zbyt często. muszę całe życie grać przed wszystkimi. nie ważne, czy to przed tobą, czy kimś innym z rodziny. muszę ukrywać swój smutek, żal, rozpacz i cierpienie, bo nie chcę, aby kiedykolwiek ktoś miał satysfakcję z bólu, jaki odczuwam. nie chcę, aby ktoś przekręcił każdą moją słabość przeciwko mnie, aby tylko znaleźć okazję do zniszczenia mojego życia. nie dałabym rady się utrzymać na powierzchni...dlatego muszę ciągle oszukiwać siebie i innych...

Wiem  że nadal o to dbasz. Nie jesteśmy razem  a ciągle czuję że jestem bezpieczna  bo choć Ty sam tak cholernie mnie raniłeś  to nigdy nie pozwoliłbyś na to komuś innemu. Nie ma dnia  w którym nie patrzyłbyś na mój profil na fejsie  nie sprawdzał opisu na gadu i nie dzwonił z nieznanego numeru tylko po to  żeby usłyszeć mój głos  który już nie drży od łez. Martwisz się  no nie? Nie możesz sobie wybaczyć  że to Ty zmusiłeś mnie do porzucenia marzeń o tej szczęśliwej miłości  że to Ty kazałeś mi dorosnąć z dnia na dzień. Przecież wiem jak jest  przecież wiem  że nie mijamy się przypadkowo  że serca nie biją szybciej bez powodu. Niby już odszedłeś  ale ciągle jesteś  ciągle wracasz i nie umiesz się zupełnie odciąć. I wiesz co? Ja Ciebie też.  esperer

esperer dodano: 10 luty 2013

Wiem, że nadal o to dbasz. Nie jesteśmy razem, a ciągle czuję,że jestem bezpieczna, bo choć Ty sam tak cholernie mnie raniłeś, to nigdy nie pozwoliłbyś na to komuś innemu. Nie ma dnia, w którym nie patrzyłbyś na mój profil na fejsie, nie sprawdzał opisu na gadu i nie dzwonił z nieznanego numeru tylko po to, żeby usłyszeć mój głos, który już nie drży od łez. Martwisz się, no nie? Nie możesz sobie wybaczyć, że to Ty zmusiłeś mnie do porzucenia marzeń o tej szczęśliwej miłości, że to Ty kazałeś mi dorosnąć z dnia na dzień. Przecież wiem jak jest, przecież wiem, że nie mijamy się przypadkowo, że serca nie biją szybciej bez powodu. Niby już odszedłeś, ale ciągle jesteś, ciągle wracasz i nie umiesz się zupełnie odciąć. I wiesz co? Ja Ciebie też. /esperer

przyjaźń. pamiętasz definicję tego słowa? to było coś niezniszczalnego  coś co miało trwać wiecznie. mieliśmy wzajemnie o siebie walczyć i nigdy się nie poddawać. mieliśmy żyć w zupełnej szczerości  a nie w milionach kłamstw  które pisane były pomiędzy nami każdego dnia. zapomniałeś już  jak powtarzałeś wiele razy  że zawsze będziesz przy mnie  że nigdy nie odejdziesz  a jeżeli coś takiego nastąpi  to będziesz zwykłym skurwielem  który nie posiada uczuć? pamiętasz to? przecież to ty sam powtarzałeś mi te słowa przez wiele miesięcy  a teraz co? tak nagle wszystko się skończyło  ponieważ coś poszło nie po twojej myśli? czy może tak było ci wygodniej uciec i nie przyznać się do pomyłki  popełnionego błędu  którym były twoje puste obietnice?

remember_ dodano: 10 luty 2013

przyjaźń. pamiętasz definicję tego słowa? to było coś niezniszczalnego, coś co miało trwać wiecznie. mieliśmy wzajemnie o siebie walczyć i nigdy się nie poddawać. mieliśmy żyć w zupełnej szczerości, a nie w milionach kłamstw, które pisane były pomiędzy nami każdego dnia. zapomniałeś już, jak powtarzałeś wiele razy, że zawsze będziesz przy mnie, że nigdy nie odejdziesz, a jeżeli coś takiego nastąpi, to będziesz zwykłym skurwielem, który nie posiada uczuć? pamiętasz to? przecież to ty sam powtarzałeś mi te słowa przez wiele miesięcy, a teraz co? tak nagle wszystko się skończyło, ponieważ coś poszło nie po twojej myśli? czy może tak było ci wygodniej uciec i nie przyznać się do pomyłki, popełnionego błędu, którym były twoje puste obietnice?

odległość? to wcale nie jest takie małe wyzwanie  aby utrzymać znajomość. trzeba tutaj naprawdę wiele rzeczy poświęcić  aby utrzymać coś co jest budowane od samego początku na fundamentach dzielących kilometrów. tutaj trzeba się wykazać pełnym zaufaniem  oraz zaangażowaniem. nie można pozwolić sobie na często chwile słabości  uciekanie od problemów  które powoli zaczynają się pojawiać. trzeba dużo ze sobą rozmawiać  ale starać się nie przyzwyczajać wzajemnie do siebie. nie można spędzać każdego dnia  pełnej doby ze sobą  bo zaczyna się wdawać pewna rutyna  nastaje przyzwyczajenie  od którego dość ciężko uciec. owszem  można czasami poświęcić kilka dni na zbliżenie się do siebie  lepsze poznanie  lecz trzeba uważać w co się wchodzi... jak znajomość zaczyna nabierać tempa  ponieważ nikt z nas nie wie co się kryje za kolejnym zakrętem.

remember_ dodano: 10 luty 2013

odległość? to wcale nie jest takie małe wyzwanie, aby utrzymać znajomość. trzeba tutaj naprawdę wiele rzeczy poświęcić, aby utrzymać coś co jest budowane od samego początku na fundamentach dzielących kilometrów. tutaj trzeba się wykazać pełnym zaufaniem oraz zaangażowaniem. nie można pozwolić sobie na często chwile słabości, uciekanie od problemów, które powoli zaczynają się pojawiać. trzeba dużo ze sobą rozmawiać, ale starać się nie przyzwyczajać wzajemnie do siebie. nie można spędzać każdego dnia, pełnej doby ze sobą, bo zaczyna się wdawać pewna rutyna, nastaje przyzwyczajenie, od którego dość ciężko uciec. owszem, można czasami poświęcić kilka dni na zbliżenie się do siebie, lepsze poznanie, lecz trzeba uważać w co się wchodzi... jak znajomość zaczyna nabierać tempa, ponieważ nikt z nas nie wie co się kryje za kolejnym zakrętem.

Wszyscy popełniamy błędy. Jedne mniej  drugie bardziej bolesne ze swoimi konsekwencjami. Czasami wystarczy przepłakać jedną noc dla tej potrzebnej ulgi  a czasami kilka lat to za mało  żeby zapomnieć o bólu związanym z tą chwilą. Czasami tak bardzo chciałabym cofnąć czas i wybrać inną drogą. Wtedy na pewno mój błąd nie nosiły Twojego imienia.  esperer

esperer dodano: 10 luty 2013

Wszyscy popełniamy błędy. Jedne mniej, drugie bardziej bolesne ze swoimi konsekwencjami. Czasami wystarczy przepłakać jedną noc dla tej potrzebnej ulgi, a czasami kilka lat to za mało, żeby zapomnieć o bólu związanym z tą chwilą. Czasami tak bardzo chciałabym cofnąć czas i wybrać inną drogą. Wtedy na pewno mój błąd nie nosiły Twojego imienia. /esperer

nie chcę  aby ktoś po raz kolejny powiedział mi  że jesteś moją miłością  bo to nie jest prawdą. ty jesteś moją nienawiścią  której się brzydzę. jesteś przeszłością  do której nie chcę wracać. cały ty jesteś jednym  wielkim perfidnym kłamcą i oszustem  który lubi grać na uczuciach innych ludzi. myślisz  ze nikt nie jest lepszy do ciebie  ale jeszcze nie wiesz z kim miałeś do czynienia. postawiłeś krzyżyk na pierwszym wstępie znajomości na mnie  aczkolwiek nie znasz mnie  nigdy z resztą nie znałeś. wykorzystywałeś jedynie moje chwile słabości  fakty  że ciężko mi było pogodzić się  z niektórymi rzeczami  ale to był twój błąd. ponieważ nasze rozstanie pozwoliło mi spojrzeć na pewne rzeczy z innej strony. teraz widzę świat z nowej  lepszej perspektywy. a przyszłość? jest czymś o co będę chciała walczyć  ale bez ciebie. w moim życiu już nie ma miejsca na sentymenty  wspomnienia i przeszłość. a szczególnie na twój powrót.

remember_ dodano: 10 luty 2013

nie chcę, aby ktoś po raz kolejny powiedział mi, że jesteś moją miłością, bo to nie jest prawdą. ty jesteś moją nienawiścią, której się brzydzę. jesteś przeszłością, do której nie chcę wracać. cały ty jesteś jednym, wielkim perfidnym kłamcą i oszustem, który lubi grać na uczuciach innych ludzi. myślisz, ze nikt nie jest lepszy do ciebie, ale jeszcze nie wiesz z kim miałeś do czynienia. postawiłeś krzyżyk na pierwszym wstępie znajomości na mnie, aczkolwiek nie znasz mnie, nigdy z resztą nie znałeś. wykorzystywałeś jedynie moje chwile słabości, fakty, że ciężko mi było pogodzić się, z niektórymi rzeczami, ale to był twój błąd. ponieważ nasze rozstanie pozwoliło mi spojrzeć na pewne rzeczy z innej strony. teraz widzę świat z nowej, lepszej perspektywy. a przyszłość? jest czymś o co będę chciała walczyć, ale bez ciebie. w moim życiu już nie ma miejsca na sentymenty, wspomnienia i przeszłość. a szczególnie na twój powrót.

uwielbiałam  kiedy dzwonił do mnie co noc. mogłam słyszeć jego cudowny i magiczny głos. zawsze mnie nim uspokajał  sprawiał  że czułam się bezpieczna. nie bałam się przy nim niczego. koszmary nie były takie straszne  jak kiedyś. nauczyłam się  że mogę go budzić zawsze w środku nocy  a  on będzie tuż przy mnie. czasami jeszcze są chwile  kiedy łapię się na tym  że bardzo mi go brakuje. dość często o nim myślę  ale wiem  że nie powinnam. jednak to uczucie jest ode mnie silniejsze. nie pogodziłam się jeszcze z jego odejściem. nie mogłam  nie potrafiłam  nie chciałam. jak mogłabym to zrobić  kiedy moje serce wciąż go kochało  a dusza lgnęła wyłącznie do niego?

remember_ dodano: 10 luty 2013

uwielbiałam, kiedy dzwonił do mnie co noc. mogłam słyszeć jego cudowny i magiczny głos. zawsze mnie nim uspokajał, sprawiał, że czułam się bezpieczna. nie bałam się przy nim niczego. koszmary nie były takie straszne, jak kiedyś. nauczyłam się, że mogę go budzić zawsze w środku nocy, a on będzie tuż przy mnie. czasami jeszcze są chwile, kiedy łapię się na tym, że bardzo mi go brakuje. dość często o nim myślę, ale wiem, że nie powinnam. jednak to uczucie jest ode mnie silniejsze. nie pogodziłam się jeszcze z jego odejściem. nie mogłam, nie potrafiłam, nie chciałam. jak mogłabym to zrobić, kiedy moje serce wciąż go kochało, a dusza lgnęła wyłącznie do niego?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć