  |
|
` mimo , iż obydwoje staramy się to naprawić, czuje że między nami jest coraz gorzej. I tak, chciałabym to zakończyć, ale nie wiedząc czemu, nie potrafię. / abstractiions.
|
|
  |
|
` to te pierdolone układy pomiędzy Nim, a moim sercem. Z kłótni wpadamy w większą kłótnie. Kłamstwami to codziennie wymiotuję. Brzydzę się jego słów bo doskonale wiem, że żadne z nich nie jest wypowiedziane szczerze. Nienawidzę patrzeć w jego oczy bo widzę tam tylko zielone listki i białe proszki. Znajomym mówię "tak zostawię go." Może i też przez to zaczynam ich tracić. I żadne z bliskich osób nie potrafi mi pomóc. Oni nie rozumieją tego wszystkiego. Nie dziwiąc im się, wpierdalam się w jeszcze większe bagno. A przecież miało być dobrze. / abstractiions.
|
|
  |
|
` to przez Niego upadłam na dno. Przez Niego zaczęłam pić, a picie kończyłam piciem. Wpadłam w nałogi, dziś nie potrafię z nich wyjść. Największym jest On, ale przecież dobrze wiem, że już nigdy nie będziemy razem. Z dnia na dzień zamiast stawać się silniejsza, słabnę. Moje serce pokochało i nie ma już odwrotu. Zawsze będę jego, mimo wspomnień które wiążą się z osobą, która jest dla mnie warta więcej niż On. / abstractiions.
|
|
  |
|
Udaję radość, której we mnie nie ma, ukrywam smutek, żeby nie martwić tych, którzy mnie kochają i troszczą się o mnie. Niedawno myślałam o samobójstwie. Nocą, przed zaśnięciem, odbywam ze sobą długie rozmowy, staram się odegnać złe myśli, bo byłaby to niewdzięczność wobec wszystkich, ucieczka, jeszcze jedna tragedia na tym i tak już pełnym nieszczęść świecie. / Paulo Celho - Czarownica z Portobello.
|
|
  |
|
` krzyki, płacz, wrzaski, trzaskanie w Jego silne ciało, walenie w ścianę zaciśniętymi pięściami z bezsilności, wyzwiska, żale, wytykanie sobie błędów, kłamstwa, narkotyki. To nie z tego miał składać się związek mojego życia. / abstractiions.
|
|
  |
|
` pozwoliłam Ci na zmianę mojego życia, ale czemu akurat wybrałeś zmianę na gorsze? / abstractiions.
|
|
  |
|
` przepiłeś moje zaufanie. przećpałeś mój sprzeciw. przepaliłeś moje prośby. straciłeś moje serce. / veriolla ale ja zmieniłam ;)
|
|
  |
|
` przez Niego straciłam na prawdę ważną osobę w życiu i tak, każdej nocy i każdego dnia zastanawiam się czy było warto. Najgorszy jest fakt, iż dochodzę do złych wniosków - chyba nie było warto i chyba tego żałuję. / abstractiions.
|
|
  |
|
` kłótnia goni kłótnie. Kłamstwo przeradza się w jeszcze większe kłamstwo. Nie mam już siły płakać, psychicznie nie daję rady. Co dalej? Dalej go kocham. / abstractiions.
|
|
  |
|
` to trwa już ponad rok. On nie potrafi docenić miłości, ja robię wszystko aby zobaczył jak wiele dla mnie znaczy. Tak na prawdę wybaczam mu każde jego kłamstwo. Gdybym miała wytykać mu błędy co w codziennych kłótniach mogłabym wrzeszczeć mu w twarz o czymś innym. A On? On potrafi mi przez ponad dwa miesiące, dzień w dzień wytykać jeden błąd za który przeprosiłam milion razy. / abstractiions.
|
|
 |
|
zatrzymał się przede mną, zaciskając mocno w dłoni kwiatka. nie tulipana, czy różę, jak przystało na dzień kobiet. machał mi przed oczyma konwaliami. - wiem, że je lubisz. - mruknął, jak gdyby miało to załagodzić słowa, którymi ostatnio mnie naszpikował. - co ma moje lubienie przy fakcie, że są chronione? - przez ułamek sekundy obce emocje mignęły w Jego oczach, takie bynajmniej odebrałam wrażenie. - chronione? jeśli są chronione tak kurewsko dobrze jak Twoje serce, to mam kłopoty. ale jak widzisz... - urwał, jakby dalsza część nie była przeznaczona już dla mnie. poprosiłam, by dokończył. - jedną ochronę przerwałem. tą w okolicach Twojego mostka też dam radę, kochanie.
|
|
 |
|
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące.
Zdecydowałeś się odejść, to idź / Mały Książe
|
|
|
|