 |
|
nie zamierzam biegać za kimś kto ciągle przyspiesza kroku
|
|
 |
|
ale wiesz nie gniewaj się o te czekoladki. zjadłem je, bo... bo się o Ciebie troszczę! Wiem, żeby Cię zaraz brzuch od nich zaczął boleć. bo przecież często Cię boli jak dużo zjesz słodkości / troskliwy M. prawie dałam się nabrać!
|
|
 |
|
- myślę, że lepiej Ci było w dłuższych włosach. Niepotrzebnie je ścinałaś. Szczerze to nie ładnie Ci teraz. - spierdalaj
|
|
 |
|
dziękuję bardzo za życzenia, chociaż jeden dzień w roku nie zachowujecie się jak skurwysyni.
|
|
  |
|
` proszę Cię nie mów mi dziś o miłości bo nie mam ochoty na słabe żarty. / abstractiions,
|
|
  |
|
` wiele problemów spadło na mnie już w pierwszy tydzień naszego związku. Czasami odchodząc od tego wszystkiego na bok, zaczynam się zastanawiać co jeszcze muszę znieść by w końcu nam wyszło. Znajomi i rodzina mówią "Olej go. Co to ma znaczyć, że dziewczyna płacze przez jakiegoś tam idiotę?" Tylko że dla mnie to nie jest JAKIŚ TAM IDIOTA. Dla mnie jest on całym światem pod postacią siedmioliterowego imienia. / abstractiions.
|
|
  |
|
` mam dziwną plamę na sercu. Przedstawia się imieniem Miłość i mówi mi jakieś głupoty na Twój temat. Że niby reprezentuje Ciebie czy coś. / abstractiions.
|
|
  |
|
` masz racje , spierdol mi życie. Przecież już od małego dzieciaka byłam uczona żyć na samym dnie i niby czemu teraz mam zaznać jakieś miłości? / abstractiions.
|
|
  |
|
kiedy moi przyjaciele potrzebowali pomocy, zawsze im pomogłam, kiedy ja potrzebowałam pomocy zrozumiałam, że nie mam przyjaciół.
|
|
  |
|
` oby do piątku i oby zlał się z sobotą. / Doniu.
|
|
  |
|
` serce pęka w pół, ból, pierdol to, biegnij. / PIH.
|
|
  |
|
` zobaczyłam go z kumplami. Czekałam na niego godzinę w miejscu w którym się umówiliśmy lecz w końcu zrezygnowałam. Udając się do sklepu, ujrzałam Jego palącego skręta. Łzy momentalnie wpierdoliły mi się na oczy. Podeszłam do niego i nie wyjebałam mu w twarz lecz w jego obojczyk, który bolał go po ostatniej borucie. Wykrzyczałam jak bardzo go nienawidzę. Wpadłam w szał zaczęłam krzyczeć, płakać szarpać go. On próbując mnie uspokoić, przytulił z całej siły do swojego obolałego ciała. I nie powiedział nic, a ja już wiedziałam że mu wybaczę. Wybaczę bo kocham go do tego stopnia, że mogłabym za niego zabić. / abstractiions.
|
|
|
|