 |
|
“Ludzie zapomną, co powiedziałeś. Ludzie zapomną, co zrobiłeś. Ale nigdy nie zapomną, jak się dzięki tobie poczuli.”
|
|
 |
|
“Jeśli nie potrafisz się cieszyć tym co masz, to nigdy nie będziesz szczęśliwy. Trzeba sprawić, by życie nie było tylko marną egzystencją. Żyć dobrze i pięknie, każdy dzień traktować jak cud, dawać miłość i szukać jej obok siebie.
Nigdy nie wiadomo kiedy Bóg zdmuchnie tę świeczkę.”
|
|
 |
|
"Niech pan posłucha, panie Jefferies, nie jestem wykształconą kobietą, ale co do jednego jestem pewna. Kiedy mężczyzna i kobieta spotkają się i spodobają się sobie, powinni połączyć się, trach - jak para taksówek na Broadwayu, a nie siedzieć i analizować się nawzajem, jak dwa osobniki w butelkach.
Kiedyś wystarczyło poznać kogoś, zainteresować się i żeniło się. Teraz, trzeba przeczytać sporo książek, pełnych cztero-sylabowych słów, analizować się do momentu, w którym nie ma różnicy między pieszczotami, a kontrolą administracyjną. Kiedy wyszłam za mąż, oboje byliśmy nieprzystosowanymi do życia dziwakami. Nadal nimi jesteśmy i cieszymy się każdą minutą."
|
|
 |
|
W nocy oczy mamy jak koty, ciała też wrażliwsze na dotyk.
|
|
 |
|
I nagle spotykam Ciebie stojącą na pustym placu, ostatni raz Cię widziałem wtedy po kłótni na kacu.
|
|
 |
|
Miałem z życiem zrobić coś, zrobiłem prawie błąd.
|
|
 |
|
W sumie chyba wszystko jest po nic.
|
|
 |
|
Spoko, nic mnie dzisiaj nie boli, bez znaczenia jest co mnie spotyka.
|
|
 |
|
Nikt tu kurwa nie dzwonił, choć nosiłem serce na dłoni.
|
|
 |
|
Nic mnie już nie dotyka, w moim życiu jest mała dziewczynka.
|
|
 |
|
Czasem myślę czy jeszcze mam serce, mniej rozumiem, podobno mam więcej, długo nikt mnie o to nie pytał.
|
|
 |
|
Po latach wpadłaś, chciałaś bym Cię mocno złapał za szyję, mierzyłaś do mnie wzrokiem, jakby to była broń, którą mnie wreszcie zabijesz, i chyba mówiłaś: ''jak tak mogłeś?'' i ''czemu to kurwa zrobiłeś?'', nie wiem co myślałaś, to tak nie działa- nie da się zabić kogoś, kto od dawna nie żyje.
|
|
|
|