 |
Zwykła dziewczyna w porozciąganym swetrze a zakochał się w niej najładniejszy chłopak w szkole. Była sobą ..
|
|
 |
No tak, nie umiem się przyznać, że tęsknię. Ale nie martw się, dam sobie radę.
|
|
 |
Nie cierpię tych bezsennych nocy, kiedy godzinę za godziną wpatruję się w ciemnoszary sufit w kółko słuchając jednej piosenki pezeta. Nienawidzę tego, że nie mogę powstrzymać tych łez, że serce pęka mi z tęsknoty, że wspomnienia tak bardzo mnie przytłaczają, że w głowie wciąż słyszę Twój głos mówiący 'co, kotku?'..
|
|
 |
nie chce widzieć miłości w twoich oczach. miłości do innej. nie chcę już cierpieć. już nie.
|
|
 |
[2] - daj mi się o tym przekonać. - odparłam, a zanim zdążyłam się zorientować był już na tyle blisko, że prawie stykaliśmy się wargami. - to granica. - syknął, a ciepłe powietrze z Jego ust wydostało się na moją brodę. - mam Ją przekroczyć? - po czym nie czekając na odpowiedź, przyłożył zmarznięte palce do mojego policzka przyciągając mnie do siebie. Jego pocałunek na dobre ocieplił chłód tamtej grudniowej nocy.
|
|
 |
[1] opierał się o barierkę, kiedy się zbliżałam. wstrzymałam na chwilę oddech, po czym podeszłam do Niego, muskając Jego ramię. - jestem. - szepnęłam robiąc wydech, a tuż przed moją twarzą pojawiła się chmara białego dymku. podciągnęłam rękawiczki na dłoniach wciskając je chwilę potem na dno kieszeni od kurtki. bez słowa dopalił fajkę po czym przydeptał ją butem. zlustrował mnie spojrzeniem. - nie przespałem całej nocy wczoraj, ogarniasz? ja, największy śpioch, jakie znasz. nie przespałem myśląc o Tobie, o tym, co się dzieje między nami. chciałbym mieć nad tym kontrolę... - wypalił już na wstępie od razu odwracając wzrok. uśmiechnęłam się pod nosem. - Ty i kontrola? - zagadnęłam pukając się w głowę na znak tego, jak głupie jest to stwierdzenie. wiedziałam, że widzi co robię kątem oka. - mimo wszystko. nie chciałabyś, żebym ją teraz stracił. kontrolę. - odpowiedział oschle mrożąc w jednej chwili moje serce.
|
|
 |
Chyba tęsknię. Chyba bardziej mam jednak wyjebane.
|
|
 |
Zobaczyć jak żal ściska ci tyłek to bezcenne uczucie!
|
|
 |
żeby być KIMŚ , trzeba być SOBĄ.
|
|
 |
facet = frajer. nie ma wyjątków. / eej_pokochaj_
|
|
 |
Bądż otwarty, ale nie tak żeby Ci mózg wyleciał.
|
|
 |
Prawdziwy Przyjaciel wybacza mi szybciej niż ja sama sobie ..
|
|
|
|