głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika tramplesimagination

moje  podpisz albo usuń teksty napisana dodał komentarz: moje, podpisz albo usuń do wpisu 10 stycznia 2014
skarbie  co powiesz na mały spacer? złap moją dłoń  a ja poprowadzę Cię alejkami mojej duszy. poznasz wszystkie lęki  wszystkie demony skryte we mnie  poznasz mnie od środka  od podstaw. zobaczysz to  czego nikt jeszcze nie widział. zatrzymując się na kolejnych rozwidleniach  opowiem Ci o wzlotach i upadkach  o chwilach  które wywoływały śmiech i wyciskały łzy. nie ukryję żadnej tajemnicy  obiecuję. zrzucę maskę  opadnie kurtyna  zobaczysz prawdziwą mnie. tylko zanim zaczniemy  daj mi słowo  kochany. daj mi słowo  że po tym wszystkim zostaniesz  że nie uciekniesz przerażony. przyrzeknij proszę  że nie zlękniesz się tej słabszej strony mnie. tej  która wymaga opieki i miłości. dostałeś szansę  o jakiej inni mogą pomarzyć. nie zmarnuj jej.

cynamoon dodano: 9 stycznia 2014

skarbie, co powiesz na mały spacer? złap moją dłoń, a ja poprowadzę Cię alejkami mojej duszy. poznasz wszystkie lęki, wszystkie demony skryte we mnie, poznasz mnie od środka, od podstaw. zobaczysz to, czego nikt jeszcze nie widział. zatrzymując się na kolejnych rozwidleniach, opowiem Ci o wzlotach i upadkach, o chwilach, które wywoływały śmiech i wyciskały łzy. nie ukryję żadnej tajemnicy, obiecuję. zrzucę maskę, opadnie kurtyna, zobaczysz prawdziwą mnie. tylko zanim zaczniemy, daj mi słowo, kochany. daj mi słowo, że po tym wszystkim zostaniesz, że nie uciekniesz przerażony. przyrzeknij proszę, że nie zlękniesz się tej słabszej strony mnie. tej, która wymaga opieki i miłości. dostałeś szansę, o jakiej inni mogą pomarzyć. nie zmarnuj jej.

To dziwne  że wszystko zaczęło się tak banalnie  bo w tak zwyczajny sposób i przez największy przypadek trafiliśmy na siebie  a nieoczekiwanie banał przerodził się w miłość. Żadne z nas nie myślało o związkach czy o jakimkolwiek o uczuciu  chcieliśmy tylko na chwile oderwać się od problemów  a tak nagle wpadliśmy sobie w ramiona. Oboje trafiliśmy do tego miejsca przez czysty zbieg okoliczności i oboje nie sądziliśmy  że jedno spojrzenie w oczy może przerodzić się w coś więcej. Jednak gdy to spojrzenie jest spojrzeniem osób sobie przeznaczonych nie potrzebujesz niczego więcej aby wiedzieć  że znalazłaś to czego tak długo szukałaś. Teraz wiem  że miłość nie potrzebuje fanfarów  tuzina kwiatów i oprawy jak z filmów. Jeżeli masz kogoś pokochać to niezależnie od miejsca  w którym się spotkacie   pokochasz go. Miłość wiąże się z magią  nie ważne w jaki sposób wszystko się zaczęło. Miłość jest wyjątkowa  rządzi się swoimi prawami i pamiętaj  nigdy nie wiesz kiedy może Cię zaskoczyć.  napisana

napisana dodano: 9 stycznia 2014

To dziwne, że wszystko zaczęło się tak banalnie, bo w tak zwyczajny sposób i przez największy przypadek trafiliśmy na siebie, a nieoczekiwanie banał przerodził się w miłość. Żadne z nas nie myślało o związkach czy o jakimkolwiek o uczuciu, chcieliśmy tylko na chwile oderwać się od problemów, a tak nagle wpadliśmy sobie w ramiona. Oboje trafiliśmy do tego miejsca przez czysty zbieg okoliczności i oboje nie sądziliśmy, że jedno spojrzenie w oczy może przerodzić się w coś więcej. Jednak gdy to spojrzenie jest spojrzeniem osób sobie przeznaczonych nie potrzebujesz niczego więcej aby wiedzieć, że znalazłaś to czego tak długo szukałaś. Teraz wiem, że miłość nie potrzebuje fanfarów, tuzina kwiatów i oprawy jak z filmów. Jeżeli masz kogoś pokochać to niezależnie od miejsca, w którym się spotkacie - pokochasz go. Miłość wiąże się z magią, nie ważne w jaki sposób wszystko się zaczęło. Miłość jest wyjątkowa, rządzi się swoimi prawami i pamiętaj, nigdy nie wiesz kiedy może Cię zaskoczyć./ napisana

Odezwał się. Odezwał się i nie pokazał żadnej skruchy  ba. Miałam nawet wrażenie  że zapomniał o naszej ostatniej rozmowie  o tym co mi powiedział  jak mnie potraktował i myśli  że mu to wszystko wybaczę? Nie  nie zapomnę tego  nie odezwę się  nie napiszę tej jednej wiadomości. Nie obchodzi mnie  to  jak będzie reagował  ile będzie mi pisał  że tęskni. Nie obchodzą mnie jego kłamstwa. Bo mam ich dość. I chociaż miałam chwilę zawahania  to wygrałam ze swoją słabością  wygrałam z chwilowym impulsem  którego próbowałam się podjąć. Bo nie pozwolę sobie na zabawę moim kosztem. Nie chcę tego na nowo przechodzić. Wolę cierpieć w ciszy i z samotnością  bo tak będzie mi lepiej  łatwiej i wygodniej niż podczas cierpienia z powodu kolejnego rozczarowania. To nie jest dla mnie  nie jest to już moje życie. Ta sprawa została już zakończona  znajomość z nim  to ostateczny koniec. I nie będzie mi przykro  że odszedł. Nie będę tęsknić za człowiekiem  który pokazuje różne oblicza.

remember_ dodano: 8 stycznia 2014

Odezwał się. Odezwał się i nie pokazał żadnej skruchy, ba. Miałam nawet wrażenie, że zapomniał o naszej ostatniej rozmowie, o tym co mi powiedział, jak mnie potraktował i myśli, że mu to wszystko wybaczę? Nie, nie zapomnę tego, nie odezwę się, nie napiszę tej jednej wiadomości. Nie obchodzi mnie to, jak będzie reagował, ile będzie mi pisał, że tęskni. Nie obchodzą mnie jego kłamstwa. Bo mam ich dość. I chociaż miałam chwilę zawahania, to wygrałam ze swoją słabością, wygrałam z chwilowym impulsem, którego próbowałam się podjąć. Bo nie pozwolę sobie na zabawę moim kosztem. Nie chcę tego na nowo przechodzić. Wolę cierpieć w ciszy i z samotnością, bo tak będzie mi lepiej, łatwiej i wygodniej niż podczas cierpienia z powodu kolejnego rozczarowania. To nie jest dla mnie, nie jest to już moje życie. Ta sprawa została już zakończona, znajomość z nim, to ostateczny koniec. I nie będzie mi przykro, że odszedł. Nie będę tęsknić za człowiekiem, który pokazuje różne oblicza.

Ja chyba po prostu zawsze miałam skłonność do wybierania tych facetów  którzy nie do końca na mnie zasługiwali. Każdy  którego wybrałam jakoś mnie zranił albo miał w głowie niecne plany. Kiedy było dwóch facetów   dobry i zły   ja zawsze wybierałam tego złego. To ten zły zawsze przyciągał mnie do siebie jakąś niewidzialną siłą i nie mogłam nikomu wytłumaczyć dlaczego właśnie tak się dzieje. Często wiedziałam jak taka znajomość może się skończyć  ale mimo wszystko i tak w nią brnęłam. Ludzie mnie ostrzegają  ja robię swoje  a później płacę za błędy. Nie wiem co ze mną jest nie tak  przecież zawsze pragnęłam kogoś dobrego  kogoś kto będzie na mnie zasługiwał i zrobi wszystko żebym była najszczęśliwsza.    napisana

napisana dodano: 8 stycznia 2014

Ja chyba po prostu zawsze miałam skłonność do wybierania tych facetów, którzy nie do końca na mnie zasługiwali. Każdy, którego wybrałam jakoś mnie zranił albo miał w głowie niecne plany. Kiedy było dwóch facetów - dobry i zły - ja zawsze wybierałam tego złego. To ten zły zawsze przyciągał mnie do siebie jakąś niewidzialną siłą i nie mogłam nikomu wytłumaczyć dlaczego właśnie tak się dzieje. Często wiedziałam jak taka znajomość może się skończyć, ale mimo wszystko i tak w nią brnęłam. Ludzie mnie ostrzegają, ja robię swoje, a później płacę za błędy. Nie wiem co ze mną jest nie tak, przecież zawsze pragnęłam kogoś dobrego, kogoś kto będzie na mnie zasługiwał i zrobi wszystko żebym była najszczęśliwsza. / napisana

Minął kolejny miesiąc  a Ty znów czekasz. Żyjesz tą zasraną nadzieją  łudzisz się  każdego pieprzonego dnia wierzysz  że może dziś będzie lepiej. Mijają przepełnione bólem noce  mijają dni  tygodnie  mija Ci całe życie. A ty nadal czekasz. Kochasz Go? To mu to powiedz. Nie czekaj na cud. Jedź pod Jego dom. Zadzwoń do drzwi. Tylko nie uciekaj. Popraw włosy i weź głęboki oddech. Postaraj się  zanim znów będzie za późno.   yezoo

yezoo dodano: 7 stycznia 2014

Minął kolejny miesiąc, a Ty znów czekasz. Żyjesz tą zasraną nadzieją, łudzisz się, każdego pieprzonego dnia wierzysz, że może dziś będzie lepiej. Mijają przepełnione bólem noce, mijają dni, tygodnie, mija Ci całe życie. A ty nadal czekasz. Kochasz Go? To mu to powiedz. Nie czekaj na cud. Jedź pod Jego dom. Zadzwoń do drzwi. Tylko nie uciekaj. Popraw włosy i weź głęboki oddech. Postaraj się, zanim znów będzie za późno. [ yezoo ]

Codziennie to samo  wiesz? Codziennie gdy mam wolne śpię do południa  później wstaję i nie potrafię znaleźć sobie miejsca. Sprawdzam co chwila telefon i tęsknie. Później udaje  że sprzątam albo że się uczę  a tak naprawdę znów myślę tylko i wyłącznie o Tobie. Oczywiście  jak zwykle nie pozwalasz mi się na niczym skupić  bo ciągle wracam myślami do Twojego uśmiechu  do Twoich oczu. Oglądam nasze zdjęcia  czytam Twoje smsy i uśmiecham się pod nosem. Znów wybieram Twój numer. Ale nie  dziś dam Ci jeszcze spokój. Poczekam trochę  może sam się odezwiesz? Szukam jakichś innych zajęć  dzwonię do znajomych. No tak  nikt nie ma dla mnie czasu. Oglądam serial. Jeden  drugi. Sprawdzam jakie w ten weekend będą imprezy. I tęsknie  tęsknie  tęsknie. Tak po prostu  bez końca tęsknie. I najgorsze jest to  że tak cholernie marnuję wszystkie te dni  bo nie jestem w stanie zrobić niczego konkretnego. Czuję się jak oszalała. Tylko jak się z tego wyleczyć? Znasz jakiś dobry sposób?    napisana

napisana dodano: 7 stycznia 2014

Codziennie to samo, wiesz? Codziennie gdy mam wolne śpię do południa, później wstaję i nie potrafię znaleźć sobie miejsca. Sprawdzam co chwila telefon i tęsknie. Później udaje, że sprzątam albo że się uczę, a tak naprawdę znów myślę tylko i wyłącznie o Tobie. Oczywiście, jak zwykle nie pozwalasz mi się na niczym skupić, bo ciągle wracam myślami do Twojego uśmiechu, do Twoich oczu. Oglądam nasze zdjęcia, czytam Twoje smsy i uśmiecham się pod nosem. Znów wybieram Twój numer. Ale nie, dziś dam Ci jeszcze spokój. Poczekam trochę, może sam się odezwiesz? Szukam jakichś innych zajęć, dzwonię do znajomych. No tak, nikt nie ma dla mnie czasu. Oglądam serial. Jeden, drugi. Sprawdzam jakie w ten weekend będą imprezy. I tęsknie, tęsknie, tęsknie. Tak po prostu, bez końca tęsknie. I najgorsze jest to, że tak cholernie marnuję wszystkie te dni, bo nie jestem w stanie zrobić niczego konkretnego. Czuję się jak oszalała. Tylko jak się z tego wyleczyć? Znasz jakiś dobry sposób? / napisana

Poczekaj  jeszcze chwilę poczekaj  a zaraz wsiądę w samochód i pojadę wprost do Ciebie. Znów pokonam tych kilkadziesiąt kilometrów   trasą  którą ciągle znam na pamięć pomimo upływającego czasu. Jeszcze moment zaczekaj  a będę u Ciebie i nie bój się spojrzeć w moje oczy kiedy otworzysz mi drzwi i nie bój się uśmiechnąć  bo ja tylko na to czekam. Wiem  że będziesz zdziwiony  bo chyba jestem ostatnią osobą  której się teraz u siebie spodziewasz  ale ja już dłużej nie mogę funkcjonować bez Twojego dotyku. Wiem  że to wszystko jest trudne  bo oboje tak cholernie boimy się kolejnej porażki i chyba ciągle nie jesteśmy gotowi  aby znów być razem  to pozwól  że zostanę przynajmniej na moment. Spędźmy tą jedną noc na rozmowach  na milczeniu  na oglądaniu seriali. Pozwól mi poczuć się jak dawniej  chociaż przez krótką chwilę. Dodaj mi sił  bo ja nie wiem jak żyć. Męczę się  duszę i nie wiem co zrobić ze swoimi myślami. Bez Ciebie po prostu się gubię.    napisana

napisana dodano: 6 stycznia 2014

Poczekaj, jeszcze chwilę poczekaj, a zaraz wsiądę w samochód i pojadę wprost do Ciebie. Znów pokonam tych kilkadziesiąt kilometrów - trasą, którą ciągle znam na pamięć pomimo upływającego czasu. Jeszcze moment zaczekaj, a będę u Ciebie i nie bój się spojrzeć w moje oczy kiedy otworzysz mi drzwi i nie bój się uśmiechnąć, bo ja tylko na to czekam. Wiem, że będziesz zdziwiony, bo chyba jestem ostatnią osobą, której się teraz u siebie spodziewasz, ale ja już dłużej nie mogę funkcjonować bez Twojego dotyku. Wiem, że to wszystko jest trudne, bo oboje tak cholernie boimy się kolejnej porażki i chyba ciągle nie jesteśmy gotowi, aby znów być razem, to pozwól, że zostanę przynajmniej na moment. Spędźmy tą jedną noc na rozmowach, na milczeniu, na oglądaniu seriali. Pozwól mi poczuć się jak dawniej, chociaż przez krótką chwilę. Dodaj mi sił, bo ja nie wiem jak żyć. Męczę się, duszę i nie wiem co zrobić ze swoimi myślami. Bez Ciebie po prostu się gubię. / napisana

Powróciłam do naszego wspólnego bloga  który zaczęliśmy pisać. Do bloga  na którym było zawarte jedno z naszych najpiękniejszych i trwalszych wspomnień. Przypomniałam sobie wszystko. Każde uczucie  które nam towarzyszyło  przypomniałam sobie również Jego oddech i pierwsze słowa. To było coś niezwykłego  ale zarazem zakazanego. Bo nie powinnam powracać do tamtego okresu  do tamtego dnia  ale jednak zrobiłam to. Złamałam siebie i własne zasady  bo potrzebowałam poczuć cząstkę tego co kiedyś było  tego co zostało zapomniane. Nie żałuję nawet  że powróciłam do czytania naszych wspomnień  ale chyba żałuję wyłącznie tego  że tamta powieść nigdy nie zostanie skończona. Bo każde z nas się zmieniło  rozdzieliliśmy się i nigdy więcej nie połączymy. Szkoda mi tego wstępu  ale cieszę się również z tego  że on jest. Bo to jedna z nielicznych rzeczy  które pozostawił mi po sobie.

remember_ dodano: 6 stycznia 2014

Powróciłam do naszego wspólnego bloga, który zaczęliśmy pisać. Do bloga, na którym było zawarte jedno z naszych najpiękniejszych i trwalszych wspomnień. Przypomniałam sobie wszystko. Każde uczucie, które nam towarzyszyło, przypomniałam sobie również Jego oddech i pierwsze słowa. To było coś niezwykłego, ale zarazem zakazanego. Bo nie powinnam powracać do tamtego okresu, do tamtego dnia, ale jednak zrobiłam to. Złamałam siebie i własne zasady, bo potrzebowałam poczuć cząstkę tego co kiedyś było, tego co zostało zapomniane. Nie żałuję nawet, że powróciłam do czytania naszych wspomnień, ale chyba żałuję wyłącznie tego, że tamta powieść nigdy nie zostanie skończona. Bo każde z nas się zmieniło, rozdzieliliśmy się i nigdy więcej nie połączymy. Szkoda mi tego wstępu, ale cieszę się również z tego, że on jest. Bo to jedna z nielicznych rzeczy, które pozostawił mi po sobie.

Tamto życie minęło  uczucia przestały być tak ważne. On odszedł  muszę się z tym pogodzić  a może już dawno się pogodziłam? Tylko dlaczego nie potrafię o nim zapomnieć? Dlaczego nie potrafię pozbyć się z dna szafy listów  które po Nim trzymam  wierszy  zdjęć i wspomnień? Dlaczego to we mnie żyje tak mocno? Jego już nie ma  więc nie ma i mnie dla niego  nie ma nas. A czuję jakby było inaczej. Tak cholernie ciężko mi pojąć co się właśnie teraz ze mną dzieje. Ta uderzająca przeszłość  uczucie bezradności  strach i niepewność. Czy to musi tak mocno we mnie uderzać? Czy nigdy nie zaznam spokoju właśnie od tego? Nie mogę już tak dłużej walczyć z własnymi myślami  ze wspomnieniami. Brakuje mi na to sił. Nie chcę ciągle się skupiać na jednej rzeczy. Nie mogę  ale to robię. To jest tak zagmatwane wszystko...

remember_ dodano: 6 stycznia 2014

Tamto życie minęło, uczucia przestały być tak ważne. On odszedł, muszę się z tym pogodzić, a może już dawno się pogodziłam? Tylko dlaczego nie potrafię o nim zapomnieć? Dlaczego nie potrafię pozbyć się z dna szafy listów, które po Nim trzymam, wierszy, zdjęć i wspomnień? Dlaczego to we mnie żyje tak mocno? Jego już nie ma, więc nie ma i mnie dla niego, nie ma nas. A czuję jakby było inaczej. Tak cholernie ciężko mi pojąć co się właśnie teraz ze mną dzieje. Ta uderzająca przeszłość, uczucie bezradności, strach i niepewność. Czy to musi tak mocno we mnie uderzać? Czy nigdy nie zaznam spokoju właśnie od tego? Nie mogę już tak dłużej walczyć z własnymi myślami, ze wspomnieniami. Brakuje mi na to sił. Nie chcę ciągle się skupiać na jednej rzeczy. Nie mogę, ale to robię. To jest tak zagmatwane wszystko...

Z każdym mijającym dniem analizuję swoje myśli i słowa  które wypowiadam  które do kogoś piszę. Szukam jakiegoś konkretnego punktu zaczepienia  który byłby w stanie mi powiedzieć co tak naprawdę czuję w sobie  czego się boję  przed czym się bronię. I nadal nie jestem w stanie znaleźć na to wszystko dobrej odpowiedzi  bo ciągle coś się zmienia  coś się dzieje  co powoduje  że ma na mnie tak drastyczny wpływ. Ludzie się pojawiają i po chwili znikają  a za tym idzie mętlik  tak cholernie ciężki mętlik do opanowania. Bo znów zamknęłam się w sobie i zderzyłam z własną podświadomością i wewnętrznym pragnieniem. Zderzyłam się z własną osobowością i charakterem  nad którym wciąż nie mogę znaleźć pełnej kontroli. Gdzieś w środku boję się  że to mnie właśnie zniszczy  że sprawi  iż coś pęknie w mojej duszy na dobre  że się poddam ostatecznie  ale nie mogę tego zrobić. Nie teraz  kiedy chociaż moje życie zawodowe zaczyna nabierać sensu. Bo życie prywatne jest bardziej skomplikowane  niż sądziłam.

remember_ dodano: 6 stycznia 2014

Z każdym mijającym dniem analizuję swoje myśli i słowa, które wypowiadam, które do kogoś piszę. Szukam jakiegoś konkretnego punktu zaczepienia, który byłby w stanie mi powiedzieć co tak naprawdę czuję w sobie, czego się boję, przed czym się bronię. I nadal nie jestem w stanie znaleźć na to wszystko dobrej odpowiedzi, bo ciągle coś się zmienia, coś się dzieje, co powoduje, że ma na mnie tak drastyczny wpływ. Ludzie się pojawiają i po chwili znikają, a za tym idzie mętlik, tak cholernie ciężki mętlik do opanowania. Bo znów zamknęłam się w sobie i zderzyłam z własną podświadomością i wewnętrznym pragnieniem. Zderzyłam się z własną osobowością i charakterem, nad którym wciąż nie mogę znaleźć pełnej kontroli. Gdzieś w środku boję się, że to mnie właśnie zniszczy, że sprawi, iż coś pęknie w mojej duszy na dobre, że się poddam ostatecznie, ale nie mogę tego zrobić. Nie teraz, kiedy chociaż moje życie zawodowe zaczyna nabierać sensu. Bo życie prywatne jest bardziej skomplikowane niż sądziłam.

Ponownie się poddaje i odpuszczam walkę o siebie i o życie? Nie  chyba nie. Po prostu wysiadam momentami bardziej niż powinnam  tracę chwilowy dystans do siebie i życia  ale nie mówię jeszcze tego stanowczego stop  bo w głębi duszy liczę na jakąś zmianę. Na jakiś przełom  który mógłby nastąpić w moim życiu. Jednak mam świadomość  że to nie nastąpi zbyt szybko  bo za dużo jest tego wszystkiego. Za dużo bezsilności we mnie i zbyt mało wiary w to  że chcę i potrafię coś osiągnąć. A nie mogę ponownie robić czegoś wbrew sobie i pod dyktando innych  bo to się nie uda  nie wyjdzie tak  jak powinno. Przecież to byłaby porażka po całości. Gdybym miała właśnie teraz osunąć się na ziemię i poddawać w tak łatwy  a zarazem skomplikowany sposób. Bo nie chcę tego robić  nie chcę się poddawać  chcę iść dalej przez życie  ale to jeszcze nie ten moment  kiedy porzucę wszystko co wraca do mnie  co sprawia  że tak łatwo rezygnuję z marzeń. Bo przecież na wszystko musi być czas.

remember_ dodano: 6 stycznia 2014

Ponownie się poddaje i odpuszczam walkę o siebie i o życie? Nie, chyba nie. Po prostu wysiadam momentami bardziej niż powinnam, tracę chwilowy dystans do siebie i życia, ale nie mówię jeszcze tego stanowczego stop, bo w głębi duszy liczę na jakąś zmianę. Na jakiś przełom, który mógłby nastąpić w moim życiu. Jednak mam świadomość, że to nie nastąpi zbyt szybko, bo za dużo jest tego wszystkiego. Za dużo bezsilności we mnie i zbyt mało wiary w to, że chcę i potrafię coś osiągnąć. A nie mogę ponownie robić czegoś wbrew sobie i pod dyktando innych, bo to się nie uda, nie wyjdzie tak, jak powinno. Przecież to byłaby porażka po całości. Gdybym miała właśnie teraz osunąć się na ziemię i poddawać w tak łatwy, a zarazem skomplikowany sposób. Bo nie chcę tego robić, nie chcę się poddawać, chcę iść dalej przez życie, ale to jeszcze nie ten moment, kiedy porzucę wszystko co wraca do mnie, co sprawia, że tak łatwo rezygnuję z marzeń. Bo przecież na wszystko musi być czas.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć