 |
|
wyłącz mi serce. bo wiesz...ja nie wytrzymam bez ciebie ani jednego dnia.
|
|
 |
|
-wiem o tobie wszystko.-powiedział. odgarniając kosmyk włosów z mojego czoła.-co wszystko.?-zapytałam. -wiem ile słodzisz herbate, a ile kawe. wiem, że kąpiesz się 30 minut we wrzątku. wiem, że uwielbiasz malinowy szampon i czekolade tofi. boisz się mrówek i płaczesz kiedy jestem daleko. wiem, że kochasz mnie nad życie. nawet kiedy mi tego nie mówisz. wiem, że zrobiłabyś dla mnie wszystko. ale nie wiesz, że zrobiłbym to samo dla ciebie.-powiedział. całując łzy lecące po moich policzkach.
|
|
 |
|
siedział wpartując się w okno. trzymał mnie za rękę. nie mówił nic. nawet nie drganął, a ja cierpliwie czekałam aż wydusi z siebie słowo. cokolwiek byle bym wiedziała, że wszystko ok. -wyjeżdzasz na prawie dwa miesiące.?-zapytał patrząc mi w oczy. -wiedziałem, że wyjedziesz ale nie na tyle.- kontynuował. nie mogłam znieść tego widoku. smutek, który go przepełniał dławił mnie od środka. nie odpowiedziałam nie mogłam wydobyć z siebie głosu. przytuliłam go do siebie najmnocniej jak umiałam. wiedząc, że dla nas obojga będą to najtrudniejsze dwa miesiące w zyciu.
|
|
 |
|
w swoim małym świecie z kartonu obserwuje ruch drętwej muchy latającej nisko, chyba ma lęk wysokości,bo spada za każdym razem kiedy wzniesie się wyżej, zupełnie tak jak my kiedyś,upadaliśmy zawsze kiedy było co raz to lepiej. zbyt późno przejrzałam na oczy, za dużo czasu zajęło mi szukanie problemu tam gdzie go nie było. już nikt nie zajmie Twojego miejsca, bez Ciebie umieram.. chwila po chwili tracę oddech, już nie walczę, nie mam po co...
|
|
 |
|
gdy dotrało do Niego , że Ją stracił - Jego świat zawalił się. zaczęły się melanże, ćpanie, przypadkowe kobiety, pobicia, napady. każdy dzień był bezwartościowy, przepełniony alkoholem i środkami odurzającymi. próbował zapomnieć, starając się wyrwać z serca Jej obraz i miłość do Niej. ale gdy tylko nastała chwila, moment w którym przez chwilę dochodziła do Niego trzeźwa myśl - przed oczami stawał mu Jej obraz, Jej piękno i dochodziła do Niego świadomość jak bardzo wiele stracił - bo prawie wszystko. / veriolla
|
|
 |
|
" cholera jasna. chyba nikt nie poinformował mojego serca, że nie jest gotowe na nowe wyznania. "
|
|
 |
|
nie wszystko w życiu wybaczyć się da
|
|
|
|