 |
|
wytnij mi serce albo uduś poduszką, wolę to niż ''zjebałaś, wszystko skończone''.
|
|
 |
|
chciałabym abyś nie umiał beze mnie żyć...
|
|
 |
|
mimo, że nie wierzę w jutrzejszy koniec świata, boję się go. boję się, że on nastąpi. /karolinajestem
|
|
 |
|
byłeś wszystkim. wszystkim co przez chwilę miałam. z własnej głupoty Cię straciłam. już nic mnie nie obchodzi. niech się dzieje co chce. nie ma Ciebie, nie ma mnie. umarłam.
|
|
 |
|
to całe tresowanie mnie, korepetycje ze znieczulicy. uczenie, jak nie czuć. jak być wyrachowaną, bez krzty wzruszenia. tłumaczenie, że tak będzie mi łatwiej. jasne. wszystko po to, aby przygotować mnie do twojego odejścia i kretyńskiego tłumaczenia, że nie potrafisz kochać. każdy potrafi, sukinsynu. tylko nie każdemu się chce.
|
|
 |
|
przychodzą takie momenty, że żaden wulgaryzm nie jest w stanie określić tego co czujemy.
|
|
 |
|
dla jednych taka drobnostka jest codziennością, a w innych wytwarza ten syndrom szczęścia.
|
|
 |
|
więc to prawda. to był on. codziennie. wypełniał ją miłością. wypełniał ją słowami. tak. to były słowa. słowa budujące dom marzeń z oknami wspomnień. dom wśród krętych ścieżek pragnień.
|
|
 |
|
rób z moją niezależnością, co tylko chcesz. zniszcz ją, napraw, znowu zniszcz. cokolwiek po prostu pozwól mi poczuć się częścią ciebie. twoją własnością.
|
|
|
|