 |
|
''zrób mi przyjemność... uwielbiaj mnie mimo wszystko. ''
|
|
 |
|
-pójdziemy do mnie i zrobię ci naleśniki.-powiedział patrząc na mnie.- a wiesz misiu, wolałabym zjeść na mieście.-powiedziałam szybko. myśląc o tym, że mój żołądek nie wytrzyma kolejnego ataku spalenizny, którą musiała zjeśc. aby zrobic mu przyjemność.
|
|
 |
|
-jak to chcesz mi założyć monitoring w pokoju.? do reszty cie dzisiaj pogięło... co ty będziesz wtedy robił przez cały dzień? - zapytałam mojego chłopaka, który wpadł na kolejny genialny pomysł. - no jak to co.? będę patrzył przez cały dzień, na to jaka jesteś piękna.-odpowiedział z uśmiechem.
|
|
 |
|
Przepraszam, na to słowo jest już za późno. Kiedy naprawdę odczujesz, że brakuje Ci mnie to zrozumiesz, co to znaczy szanować uczucia./jachcenajamaice
|
|
 |
|
zamknęła się w sobie. przyjaciele nie wiedzieli co się z nią dzieje. godzinami potrafiła analizować jego każde niegdyś wypowiedziane słowa. zwyczajnie zniszczyła ją ich dawna miłość / garieldowaa
|
|
 |
|
napisał, wywołując u niej niepohamowany napad śmiechu. po chwili śmiech zamienił się w łzy. wyłączyła telefon. nie wiedziała co się z nią dzieje. przecież przez ten rok uświadomiła sobie, że go nie kocha. zaczęła układać życie na nowo, a on jednym smsem wszystko zniszczył / garfieldowaa
|
|
 |
|
chodziła po pokoju bez celu, w dłoni kurczowo trzymając telefon i co minutę spoglądając w jego ekran. nie odzywał się od tak dawna. rzuciła okiem na komputer - również zero wiadomości. popatrzyła na tapetę. trzymał ją w ramionach i oboje byli tacy w sobie zakochani. wzięła monitor w ręce i bez skrupułów upuściła go na podłogę. po chwili wpadła w histerię której nie umiała powstrzymać. usiadła na dywanie i zaniosła się płaczem. dotarło do niej, że to już tylko przeszłość / garfieldowaa
|
|
 |
|
rwała facetów na imprezach ale z żadnym z nich nie chodziła za rękę. codziennie po szkole woziła się z największymi cwaniakami i puszką piwa w dłoni. znajomi patrzyli i nie poznawali tej kiedyś spokojnej dziewczyny. ale tak naprawdę tylko ona wiedziała co się z nią stało. wszystko przez jednego faceta, który kiedyś tak bardzo ją zranił. / garfieldowaa
|
|
 |
|
była piąta rano, gdy nagle rozległ się jakby głośniejszy niż zwykle dzwonek do drzwi. zbagatelizowałam sprawę i postanowiłam spać dalej. osoba za drzwiami była jednak bardzo uparta i nie dawała za wygraną. narzuciłam poduszkę na głowę z nadzieją że to w czymś pomoże. dzwonek do drzwi ustał, lecz w tym samym czasie w telefonie wyświetliło sie jego imię. odebrałam zaspanym głosem po czym opowiedział : "nie musisz otwierać drzwi. te truskawki z bitą śmietaną chętnie zjem sam pod twoimi drzwiami. ". W brzuchu poczułam stado buszujących motylków. On naprawdę wiedział, jak umilić mi początek dnia. / garfieldowaa
|
|
|
|