 |
|
Czasami trudno pogodzić się z sytuacją, w której się znajdziemy. Czasami potrzebny jest płacz, ale on i tak nigdy nic nie da.
|
|
 |
|
Nie możesz zapomnieć? Proszę Cię, przestań. Masz rację, życie łamie nam wszystkim serca.
|
|
 |
|
palę. przez ciebie. najwyraźniej muszę być od czegoś uzależniona. a papierosy, są na wyciągniecie ręki, w przeciwieństwie do ciebie..
|
|
 |
|
bo jesteśmy jak śnieg. jak pierdolony śnieg. gdy w Naszym sercu jest zimno - istniejemy, trzymając się twardo. a gdy tylko dostaniemy trochę ciepła, którym jest miłość - topniejemy, znikamy.
|
|
 |
|
a w tej Twojej nieodwzajemnionej miłości czuję się jak więzień, który dostał dożywocie.
|
|
 |
|
możemy jeździć sobie ile wejdzie, na każdy temat. możemy popychać krzesła ze złości i odchodzić od stolika, by tylko nie siedzieć obok siebie. możemy robić do siebie głupie miny. pewnie, że możemy. tak, jest tak. przez chwilę, bo my bez siebie nie umiemy./ kszy
|
|
 |
|
To ból sprawia że dorastamy.
|
|
 |
|
To, że przepraszam nie znaczy, że nie mam racji. Tylko świadczy o tym, że cenie Ciebie bardziej niż swoją dumę
|
|
 |
|
zgadzam się na pocałunek na dobranoc.
|
|
 |
|
Nie umiał pozbyć się wrażenia, że kawałek po kawałku podnosi swoje rozbite życie, obraca te kawałki w palcach i ponownie upuszcza - jak mechanik samochodowy, nie mający pojęcia, w jaki sposób ma poskładać samochód, który rozebrał.
|
|
 |
|
i zrobię tak, że nie przejdziesz obojętnie i jękniesz 'eh ! co ja straciłem', a ja się uśmiechnę i pocałuję twojego przyjaciela.
|
|
 |
|
Pomagam wszystkim wkoło, daje rady, jakich pierdolony psycholog by nie wymyślił, a sama nie potrafię ogarnąć syfu, który rozrywa mnie od środka . Nie radzę sobie z Jego uśmiechem, kiedy na mnie patrzy . Nie radzę sobie z ciszą, z którą mnie zostawia na kolejne tygodnie . Nie radzę sobie z drżącymi dłońmi przy odpalaniu papierosa . Mam milion wad, ale potrafię kochać . Potrafię oddać serce, jak nikt, nikomu ..
|
|
|
|