 |
|
uwielbiam wspólnie spędzone sobotnie wieczory. są one takie nasze, tylko nasze. pijemy malinową herbatę i oglądamy durne programy telewizyjne. co jakiś czas patrzysz na mnie i uśmiechasz się szeroko. kocham jak jesteś szczęśliwy. a najbardziej kocham co jakiś czas tonąć w Twoich pocałunkach i objęciach. ciśniemy się na połowie łóżka wtuleni i co jakiś czas powtarzasz 'kochanie ale nie śpij'. nagle okazuje się że jest już późno i czas się żegnać. zostaje wtedy sama. nagle mój pokój staje się jakiś pusty, zimny, bez życia, zostaje tylko Twój zapach w powietrzu. to może zbyt monotonne i schematyczne ale dla mnie każdego tygodnia jest to coś wspaniałego na co czekam 6 dni i ciągle mi tego mało. bo ja kocham być z Toba
|
|
 |
|
szłam chodnikiem ze spuszczoną głową, jak zawsze kiedy idę sama. przyznam, że nie był to mój najlepszy dzień. byłam głęboko zamyślona. mijając się z grupką chłopaków jeden z nich powiedział do mnie 'uśmiechnij się' sam szeroko się szczerząc. miło że są tacy ludzie
|
|
 |
|
każdy zakochany i szczęśliwy człowiek tak ma? czy tylko według mnie każda kałuża ma kształt serca?
|
|
 |
|
mam dosyć dzisiejszego dnia. nie miałam siły nawet na to żeby nakrzyczeć na psa który pomimo zakazów znów zasnął na moim łóżku. pogłaskałam go i pozwoliłam mu spać dalej. niech chociaż on ma udany dzień
|
|
 |
|
wiem, że Tobie jest cholernie ciężko. wiem że wymagałam od Ciebie rzeczy których teraz sama nie potrafię zrobić. wiem że go nie lubisz. ale ja potrzebuję takiej osoby. mogę się przed Tobą otworzyć. wygadać Ci się być z Tobą szczera ale to jest coś innego. kocham Cię. jestem pewna swoich uczuć. zaufaj mi po prostu. obiecuję że się zmienię ale Ty też to zrób. proszę
|
|
 |
|
- ejj co robisz? ciężko się idzie po schodach jak się całym ciężarem ciała opierasz o mnie. ' -'cicho! nie marudź. zaraz Ci powiem po co to.' ; weszliśmy na piętro. -a więc? -'a więc to się nazywa zaufanie. wiedziałem że się nie odsuniesz.'
|
|
 |
|
i nagle wybuchnęłam śmiechem a Ty przytuliłeś mnie z całej siły tak że nie mogłam oddychać i całowałeś gdzie tylko się dało, krzycząc z radością 'moje kochanie się uśmiechnęło' tak jakby było to coś dziwnego.
|
|
 |
|
przyrzekam że kiedyś zostanę Twoją żoną. zbudujemy dom. będziemy najszczęśliwszymi ludźmi na całej Ziemi. będziemy mieć gromadkę wspaniałych dzieci. co wieczór będziemy wtuleni w siebie pili malinową herbatę. od czasu do czasu obejrzymy wspólne zdjęcia wybuchając śmiechem na myśl o tych wszystkich wspólnych chwilach. każdego ranka zjemy wspólne śniadanie a każdego wieczora razem przygotujemy kolację. latem będziemy chodzić na długie wieczorne spacery przy blasku księżyca. i tak będzie już zawsze. do końca naszych dni.
|
|
 |
|
zastanów że się nad swoim życiem. nie żebym chciała być złośliwa. ale no patrzysz na siebie i co myślisz 'o jaka jestem śliczna!' ? to myśl tak dalej. a wiesz co myśli chłopak, który widzi cię gdzieś na ulicy? 'w 5 minut będzie moja!' może wiesz też co mówi jego kolega idący za nim? 'najpierw ja, za godzinę będzie twoja, ok?
|
|
 |
|
'jest piątek. włącz jakiś film. wejdź do łóżka i miej wszystko w dupie'- taa tylko ja tak nie potrafię
|
|
 |
|
dzieję się ze mną coś dziwnego. po całym dniu zorientowałam się że założyłam dwie różne skarpetki. zamiast dwóch łyżeczek cukru do herbaty wsypałam sześć. nie słyszę dźwięku smsa. mylę numery i potykam się o własne nogi. nawet zastanowiłam się jak ma na imię mój ukochany pies. nie wiem co to ale mam nadzieję że to coś dobrego że to po prostu Ty tak na mnie działasz. że nie potrafię myśleć o niczym innym tylko o tym co w danej chwili robisz i jak się czujesz
|
|
 |
|
kiedyś ktoś powiedział , że pamięta tą małą dziewczynkę z wiecznie uśmiechniętą buzią i nawet kiedy się przewracała podnosiła się z uśmiechem chodź w oczach miała łzy , to ile musiało się zmienić , że już jej nie ma ?
|
|
|
|