 |
|
nawet jak człowiek sobie coś zaplanuje, to ktoś to rozpierdoli .
|
|
 |
|
moje marzenie? odzielić sferę : Ty od sfery : Ja , jednym, wielkim pieprzonym murem.
|
|
 |
|
bo przecież stać Cię na wiele mała, a nie tylko na to, żeby siedzieć w kącie i płakać za tym oto skurwielem .
|
|
 |
|
Mówią, że każda łza uczy nas żyć. Skoro tak, to ja mogłabym udzielać korepetycji życiowych.
|
|
 |
|
'nie rycz, jak Cię nie chce, to znaczy, że jest skurwysynem bez gustu. Proste?'
|
|
 |
|
szkoda,że składając mi życzenia , nie wiedział,że życzy mi samego siebie .
|
|
 |
|
czasami kogoś śmiech jest zabawniejszy niż dowcip.
|
|
 |
|
W pamięci, wywołuję starą kliszę. Odtwarzam wspomnienia.
|
|
 |
|
kolejny raz z rzędu, wypijając w sylwestra kieliszek szampana, obiecasz sobie, iż w tym roku wszystko naprawisz, poukładasz, posklejasz serce i zabezpieczysz je do tego stopnia, że nikt go nie naruszy. zanim się obejrzysz znów będzie ten ostatni dzień grudnia, padający śnieg, petardy na niebie i poczucie tego, jak wciąż zakurzona, pokaleczona, gdzieniegdzie niezdarnie poszywana marną, białą nitką, jest Twoja dusza.
|
|
 |
|
I pomyśleć co było dokładnie rok temu ... .
|
|
 |
|
zabierz mi udręczające sumienie, rozdzierający ból głowy, zmieszane uczucia. gubię się.
|
|
 |
|
uwielbiam te momenty, kiedy kumpela spycha mnie z ławki, czego efektem jest jebnięcie się głową o kawałek metalu siedzenia obok i spierdolenie się wprost w błoto. kolejno moje zamroczenie, chwilowy brak kontaktu z rzeczywistością i znajomi, którzy nachylają się nade mną z bezcennym "ej, kurwa, żyjesz?!" i wypełniającym źrenice przerażeniem.
|
|
|
|