 |
|
kierują nami, mając z tego zapewne niezłe widowisko. teraz poruszają jednym ze sznureczków, a moja dłoń przesuwa się do Twojego policzka. następnie Ty, Twoje ręce posunięte ku mnie, by opleść naokoło moją talię. pochylają nasze bezwiedne ciała ku sobie. zetknięcie porcelanowych warg kolorowych marionetek. jakiś love story spektakl.
|
|
 |
|
Czekając na coś magicznego tracimy zwykłe dni. A prawdą jest, że to, co najpiękniejsze przychodzi niespodziewanie.
|
|
 |
|
przysiadła na skraju własnej świadomości , zastanawiając się , gdzie przekroczyła granicę między miłością , a obsesją.
|
|
 |
|
od czasu do czasu powinniśmy dostać w mordę. tak profilaktycznie, aby nie narzekać kiedy jest w miarę dobrze
|
|
 |
|
Bo niektórym do szczęście brakuje, akceptacji drugiego człowieka .
|
|
 |
|
To, że nie wypominam, nie znaczy, że nie pamiętam.
|
|
 |
|
Cześć , jestem nikim i chuj mnie obchodzi kim Ty jesteś, ale proszę pomóż mi bo już kurwa naprawdę sobie nie radzę.
|
|
 |
|
z kurwami , nigdy po imieniu .
|
|
 |
|
czasem tylko łapię się na tym, że próbuję przypomnieć sobie Jego głos. pamiętam wszystko - twarz, posturę, uśmiech - ale za cholerę nie mogę przypomnieć sobie głosu. tak bardzo mi tego brakuje. idę wtedy do mamy, wtulam się w Jej ramiona i ze łzami w oczach pytam: 'mamo, jak brzmiał ton Jego głosu?'. mama wtedy przytula mnie mocno i odpowiada: ' nie musisz tego pamiętać. ważne żebyś pamiętała jak ciągle powatarzał, że siostrę kocha najbardziej na świecie'. uśmiecham się wtedy. i choć jest to uśmiech przez łzy, to jest na prawdę szczery - bo wiem, że nigdy nie mogłam mieć lepszego brata. / veriolla
|
|
 |
|
Chciałbym być powodem. Chciałbym zabrać ból. Chciałbym, żeby moja miłość była sposobem dla nas. Chciałbym być obok. Chciałbym wiedzieć co robić. Chciałbym pokazać, że jestem najlepszym wyborem. Chciałbym być lepszą osobą. Chciałbym pokonać to wszystko, żeby życie wygrało. Chciałbym wiele rzeczy...
|
|
 |
|
Leżałem wczoraj na środku boiska patrząc na gwiazdę, którą nazwałem jej imieniem.
|
|
|
|