 |
|
tak, to ja jestem tym gorszym dzieckiem które wychowało się na rapie. to ja jestem tym szczeniakiem który biegał z chłopakami po osiedlu. to ja jestem tą która przesiaduje na działkach i w piwnicach pijąc i drąc się w niebogłosy. to ja jestem tą która pyskuje do takiego stopnia , że kiedyś za to zgarnie. to ja jestem tą wredną i chłodną panną, do której dotrzeć potrafi tylko kilka osób. to ja gram ludziom na nerwach i mam z tego niezłe śmiechy. to ja chodzę ubrana na szeroko i w dupie mam opinie innych. to ja komentuję głośno, gdy coś mi się nie podoba. tak, to ja - ta zła i niedobra , której nie warto poznawać.
|
|
 |
|
Kilkanaście decybeli Twego szeptu wzbudza we mnie więcej emocji niż niejeden utwór z dyskografii mych ulubionych zespołów.
|
|
 |
|
Powiedz mi, co to jest miłość. Czy to modlenie się o nią, o nas, o naszą przyszłość? To nie miłość. To wiara. A ‘motylki w brzuchu’ kiedy jestem przy niej? To nie miłość. To zauroczenie jej osobą. Mówienie jej wszystkiego, zwierzanie się ze wszystkiego, wysłuchiwanie jej problemów? To nie miłość. To przyjaźń. A czekanie na nią 4 godziny aż skończy lekcje? To nie miłość. To tęsknota. Złość na myśl, że inny chłopak na nią spojrzy? To nie miłość. To zazdrość. Uwalnianie swych emocji poprzez namiętne całowanie i tym podobne? To nie miłość. To pożądanie. To czym jest miłość? Po prostu zsumuj wszystko to co powiedziałeś. Ale przecież to wszystko tyczy się mojej kochanej. Więc możesz z czystym sumieniem powiedzieć jej te dwa ogromnie ważne słowa składające się z dziewięciu liter. ; natychmiast wziął telefon do ręki, wykręcił jej numer telefonu, nacisnął zieloną słuchawkę, przyłożył aparat do ucha, poczekał kilka sekund a potem słodkim szeptem powiedział do słuchawki: kocham Cię kochana.
|
|
 |
|
Każdy wybuch śmiech, atak płaczu radości, każdy łyk alkoholu z nimi wypity, każde spotkanie, każdy dzień spędzony z nimi w szkole to zapałka. Zapałki mnożyły się w oczach. Przez ostatni rok szkolny zapełniłem nimi cały swój pokój. Nastały wakacje. Kontakt chwilowo się urwał. Potem w oczekiwaniu na ich sms'y wstawałem w nocy i wypalałem zapałkę po zapałce. Przecież napiszą, a wtedy przestanę te zapałki wypalać. Stało się trochę inaczej. Wypaliłem je wszystkie. Zapałki to nasza przyjaźń.
|
|
 |
|
Słucham? One? Pfff. One nie są mi już bliskie. Przestały być dla mnie ważne w momencie kiedy to o mnie zapomniały. Wakacje wakacje wakacje. Napisały do mnie z pytaniem jak się czuję? Jak się miewam? Jaki mam humor? Napisały mi na dobranoc coś miłego? Nie. One czekały tylko aż ja napiszę. Dziękuje za to. A teraz proszę Was o jedno - o brak pretensji do mnie, że to ja rozjebałem to co nas łączyło. Wiem, nie jestem bez winy. Ale to co było już nie wróci. Manipulantka. Słabeusz. Amen.
|
|
 |
|
W czasie gdy zdobycie Twego serca było moim celem nadrzędnym przez myśl mi nie przeszło to, że kiedy już to serce będzie moje nie będę szczęśliwy. Tak się jednak stało. Bo jak mogę być szczęśliwy gdy w Twej głowie pałęta się pewien problem. Problem ten sprawia to, że wieczorami płaczesz, czujesz się samotna, nie czujesz mej miłości. Tak być nie może! Pozbyć się tego problemu mogę tylko ja. Staram się naprawdę. Nie widzisz tego, bo to czego chcesz wymaga czasu. Cierpliwości. Miłości kochana! Poczekaj, bądź cierpliwa, kochaj. A stanie się to co jest Twym marzeniem. Zniknie. A wtedy będziemy szczęśliwi tak jak nigdy wcześniej. Ja to obiecuje i obietnicy dotrzymam.
|
|
 |
|
wiesz, że lubie, gdy jesteś nieobliczalny, lubie to jak temat łatwopalny. lubie, kiedy jesteś nachalny, wtedy jesteś fajny.
|
|
 |
|
zabijam wzrokiem bez ograniczeń, patrzę na Ciebie i krzyczę.
|
|
 |
|
w snach widzę diabła, który zazdrości tego, jak doskonale potrafię kusić.
|
|
 |
|
najmocniej przepraszam , że dobrze sobie radzę .
|
|
 |
|
Bo jesteś typem chłopaka, który śmiałby się gdybym upadła, ale pomógł mi wstać i wyszeptał 'w porządku skarbie, wciąż cię kocham .
|
|
|
|