 |
|
Zasada pięciu Z - zapoznać , zauroczyć , zakochać , zerwać , zapomnieć .
|
|
 |
|
Kiedy ktoś nie docenia Twojej obecności , pozwól mu poczuć , jak to jest bez Ciebie .
|
|
 |
|
Nikt nie ma prawa zabierać mi nadziei.. Ty, On, Ona.. Nikt.. Nawet życie.
|
|
 |
|
Powiedziałeś, że nie zasługuję na miłość, że mi na tym nie zależy.. Nie wiesz jak cholernie się mylisz. Oddałabym wszystko aby poczuć wkoło siebie bezpieczne ramiona. Oddałabym każdą cząstkę siebie za codzienne "kocham" z czyichś ust. Zrobiłabym wszystko by mieć kogoś kto po prostu będzie trwał obok, bez względu na mój co chwilę zmieniający się humor, zły dzień czy brak makijażu..
|
|
 |
|
Oddam siebie w dobre ręce..
|
|
 |
|
Wolałabym umrzeć niż po raz kolejny usłyszeć, że nic dla Ciebie nie znaczę..
|
|
 |
|
Oddałabym za Niego życie wiesz? A gdy ja walczyłam o każdy oddech, On ze znajomymi bawił się w klubie.. Paradoks?
|
|
 |
|
Dwa dni wyrwane z życia. Dwa dni spędzone na izolatce. Dwa dni w niebycie. A potem nagłe przebudzenie, niesamowity ból i gorzka prawda. Zapaść, reanimacja, intubacja, cud.. Żyje..
|
|
 |
|
Nie czułam nic. Żadnego bólu, żadnej części ciała. Kumulując w sobie całą pozostałą siłę uchyliłam powieki. Moich uszu dobiegł pisk różnorodnej aparatury. Przeniosłam wzrok na dłoń, wkłuty wenflon i kilka rurek, przez które do mojego ciała dostarczano antybiotyki. Przymknęłam oczy, a po chwili poczułam dotyk ciepłych dłoni. "Wszystko będzie dobrze. Zadbamy o Ciebie" głos lekarza zabrzmiał w moich uszach. Pod powiekami czułam łzy. Gdy wyszedł pozwoliłam im spłynąć.
|
|
 |
|
I wiesz.. Żałuje, że wtedy nie umarłam..
|
|
 |
|
Boże, jak łatwo można zawieść się na człowieku..
|
|
 |
|
prawda rani, niezależnie od tego, ile wypijesz zanim ją usłyszysz.
|
|
|
|