Miłość zapytała się przyjaźni : Dlaczego Ty istniejesz, skoro ja już jestem.? Przyjaźń odpowiedziała: Istnieję po to aby zostawiać uśmiech tam gdzie Ty zostawiasz łzy
chciałabym, abyś kiedyś, bez względu na wszystko co zrobię lub powiem, przytulił mnie, nie mówił jaka jestem, nie krytykował, nie krzyczał, żebyś chociaż raz uświadomił sobie że ja jestem ci potrzebna.
Kocham Cię tak bardzo , że nawet jak by Justin Bieber klęknął kurwa przede mną na swoim zajebiście sexownym kolanie i z tym swoim boskim akcentem spytał się czy za niego wyjde , powiedziałabym , że już oddałam komuś moje serce .