 |
|
"Bo widzisz, prawdziwa miłość nie kończy się nigdy. Nic nie jest w stanie jej zachwiać - żadne kłótnie, wątpliwości, czy inne problemy. Nawet odległość nie może być przyczyną do jej zerwania. Kilometry nie są dobrą wymówką do zakończenia związku. Bo gdy zależy Ci na kimś, starasz się, niezależnie od tego, co was dzieli. Najważniejsze jest to, co was łączy."
|
|
 |
|
Jak Ci się układa? Mam nadzieje że jest git.
I że w przeciwieństwie do mnie kurwa jakoś w nocy śpisz.
To nie jest takie proste zapominać o ludziach.
|
|
 |
|
To jest jak pierwsza kostka domina :
„ciągłe pytania dlaczego tak przeklinam" ?
Z marginesu prosto do self made mana
Tu gdzie nikt nic nie dał a każdy chce zabierać,
Prime time, jupitery zabłysną,
wrogom się przebacza ale wtedy gdy zawisną.
|
|
 |
|
Niewidzialna ręka rzuca twój los na szalę.
Coś w tobie pęka, życie łamie morale.
|
|
 |
|
ze szkoły wiem niewiele, więcej uczę się na błędach a każdy z błędów pozwolił mi być tym kim jestem teraz.
|
|
 |
|
Poczuła SZCZĘŚCIE- czyste, proste szczęście, gdy ją obejmował, gdy przytulał ją do siebie, gdy gładził jej włosy. Kocha Go. Tak bardzo kocha.
|
|
 |
|
' I choć nie zawsze na twardym gruncie postawiona stopa I choć nie zawsze wybranka serca równie mocno kocha I choć skrzynka pocztowa wypełniona wezwaniami A głowa przepełniona długami, debetami Te ciągłe zmagania z problemami, kłopotami Chociaż to czasem przypomina walkę z wiatrakami To ja ciągle trwam, rozpycham się łokciami . '
|
|
 |
|
Po złym dniu, przyszedł gorszy dzień. Słońce jakby zgasło. A noc stała się ciemniejsza od czerni. Sens istnienia - forteca, którą jeszcze wczoraj broniłam ostatkiem sił, dziś stała się zgliszczem celi i marzeń. Bój był krwawy. Poległy fundamenty, na których opierało się moje 'bycie'. Powinnam już nie żyć. Lecz nie pójdę w otchłań czeluści. Poszukam cegieł i na nowo zbuduje swoją fortece.
|
|
 |
|
Wiesz od czego się zaczęło? Od tego rąbanego zauroczenia, później tańczyłeś ze mną całą dyskotekę. Później tylko rozmawialiśmy przez sms-y, a nagle zamilkłeś a ja nie miałam odwagi napisać ... tak minął prawie rok. Rok ciszy. nie mogłam bez ciebie żyć. Ale jednak odszedłeś i cie nie ma. ♥ a ja jednak żyje... chociaż było już blisko.;/
|
|
 |
|
nieuleczalnie chora na miłość.
|
|
 |
|
odwaga?
to codziennie patrzeć w oczy osobie,
w której wciąż jest się zakochanym.
|
|
|
|