 |
|
Ja, wkurzając się na włosy, do Ani: "ojaaa, nie wzięłaś mi gumki" Ksiądz: "Przecież wracamy potem od razu do domu, więc jest jakiś problem? *cwaniak* hahaha, jaaaki pojazd. Staczam się przy Was" BOŻE, co za gość :D
|
|
 |
|
Gdyby młodzież nie miała na sobie tak wielkiej presji otoczenia, albo gdyby ilość problemów, kompleksów, docinek zmalała, założę się, że część z Nas nie musiałaby uciekać w najgorsze sposoby złudnej ''walki'' z chorą grą zwaną życiem. To nie tak, że Ci, którzy popadli w nałóg wybrali sobie ten styl życia, większość z nich nie widziała wyboru, nie widziała sensu w walce, nie wytrzymała psychicznie i nie ma co się śmiać z takich ludzi, z ich ''głupoty''. Czasem mam wrażenie, że to jakaś bajka ze złymi bohaterami, gdzie ten przestępca, który zabłysnął przez wiele lat, nie pamięta swoich błędów, rozterek, a wytyka je innym
|
|
 |
|
Znał wczoraj i dziś, tylko jutra unikał.
|
|
 |
|
Każdy z nas miał kogoś kogo stracił, wiem
może żyłby gdyby nie wstydził się łez.
|
|
 |
|
Masz cały czas szczęście lub to szczęście masz w częściach.
|
|
 |
|
Z dnia na dzień czujemy mniej, niby ja i Ty, a nie czuć nic.
|
|
 |
|
Niech zgadnę, siedzisz w domu i myślisz o nim,
ściskasz telefon co nie dzwoni, pierwsza łza i boli.
|
|
 |
|
Coś nam każe zmieniać miejsce,
opuszczać jedno, witać drugie, czuć więcej.
|
|
 |
|
I chuj, już się nie martwię. Nie obchodzi mnie jak mnie nazwiesz.
|
|
 |
|
Więc nie pisz i nie dzwoń. Już nie rośnie tętno.
I wszystko mi jedno. Ty to, tylko przeszłość.
|
|
 |
|
By być jak narkoman, by żyć aby skonać.
|
|
 |
|
Jestem już zbyt wysoko, by kurwa znowu być na dnie.
|
|
|
|