 |
|
[ 2 ] Co robić, co myśleć, co czuć, jak się zachować. Myśli, wszędzie te myśli. "ODEJDŻCIE" proszę.. "ODEJDŹCIE" błagam.. Ból - ogromny ból w tym znienawidzonym przeze mnie mięśniu - znowu, ile jeszcze? Patrze na ręce, trzęsą się, znowu. Patrze na nadgarski "KOLEJNE BLIZNY" stwierdzam "NAPEWNO ZOSTANIE ŚLAD" - przejeżdżam palcem po ranach "JAK ON MNIE NISZCZY". Kim ja znów jestem, co się ze mną dzieje! Upadłam, kolejny raz upadłam pod ciężarem życia. Łzy - miliony łez, ból - ogromny ból, brak sił. / podobnodziwka
|
|
 |
|
[ 1 ] Kolejny dzień, kolejne godziny, kolejne minuty mijają, a moje serce wciąż się rozpada. Zastanawiam się na jak maluteńkie kawałeczki może się rozbić. Czy kiedykolwiek przestanie pękać? Ile jeszcze łez spłynie po moich policzkach, przez tą jedną osobę, która zamieszkała w moim serduszku - o ile ten mięsień można jeszcze nazwać sercem. Jak długo moje dłonie będą zimne jak lód z braku jego dotyku? Jak długo moje usta będą wysuszone brakiem jego pocałunków? Myśli... Cholerne myśli znów atakują moją wykończoną psychikę, gdzie jest, co robi, co się z nim dzieje, dlaczego jest źle, kocha? "NIE MYŚL, PRZESTAŃ, NIE MYŚL, NIE PŁACZ ! " - krzyczę sama do siebie, żałosne. Huk. Kolejny raz ściana oberwała " I CO TA BIEDNA ŚCIANA CI ZROBIŁA ?! " nie odpowiem sobie, przecież nawet dziecko wie, że nic. Zamykam oczy, kolejna łza spływa po moim bladym policzku. Zagryzam wargi, smak krwi, znowu.
|
|
 |
|
Prawdziwi przyjaciele wbiją ci nóż tylko od przodu.
|
|
 |
|
"Hej, spójrz na mnie. Tak, właśnie tak. Popatrz w moje oczy, przenieś swój wzrok na moje wargi. Poczuj mój dotyk, chociaż przecież nawet się nie ruszam. Poczuj mój oddech, upijaj się nim.
Po prostu na mnie patrz. Dokładnie w ten sposób. Teraz już wiesz jak bardzo pragnę Twojej obecności, jak bardzo chcę do Ciebie.
Patrz.
A potem odrzuć myśli."
- Mikołaj Bajorek
|
|
 |
|
"Nie wiem, czy w ogóle jest możliwe, aby uchwycić moment, w którym rozpoczyna się miłość. Nie jakieś tam zakochanie, ale miłość. Zakochanie jest mimo wszystko tylko rozjątrzeniem siebie, trudną do opanowania, natarczywie natrętną obsesją zajmującą cały czas i całą przestrzeń. Zagnieżdża się wprawdzie w mózgu, ale tak naprawdę wypełnia głównie ciało. Miłość, jeśli w ogóle, pojawia się później. Absorbuje inaczej. Nie jest tylko namiętnością obecnej chwili. Patrzy w przyszłość."
|
|
 |
|
być z kimś to wybaczać mu, że rani nas sobą i brakiem siebie.
|
|
 |
|
Okazywanie miłości, jak potem zrozumiałem, to coś więcej niż dwa słowa wymamrotane przed zaśnięciem. Miłość trzeba bez ustanku podsycać, pielęgnować choćby drobnymi codziennymi gestami.
|
|
 |
|
Chciałbym być z tobą tam gdzie Ty teraz jesteś.
|
|
 |
|
Mówili: "nie oddawaj duszy tylko serce", dałam Ci wszystko na starcie, nie mam nic więcej.
|
|
 |
|
nieważne są żadne słowa, nasza miłość jest piękna
|
|
 |
|
nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim
|
|
 |
|
O przyjaciół trzeba dbać. Inaczej przestają być przyjaciółmi i stają się ludźmi.
|
|
|
|