 |
|
dobrze wiesz że jesień nam nigdy nie służy
|
|
 |
|
Na wspólną radość, na chleb powszedni, na poranne otarcie oczu w blasku słonecznym, na nieustające sobą zdziwienie, na gniew, krzywdę i przebaczenie wybieram Ciebie.
|
|
 |
|
Nie ma leku na zło, kiedy wszystko w co wierzyłeś nagle pęka jak szkło.
|
|
 |
|
Zaopiekuj się mną. Zaopiekuj się mną, bo jestem jeszcze mała. Obiecałeś.
|
|
 |
|
Starała się skoncentrować na tym, jak całował jej szyję, żeby na zawsze zapamiętać to uczucie.
|
|
 |
|
To jedyny mężczyzna na którego widok krew szybciej mi krąży, ale jest także trudny, skomplikowany i dezorientujący.
|
|
 |
|
Ten ból rozwala mnie. Rozpierdala mnie. Wewnątrz, na zewnątrz i pomiędzy nami.
|
|
 |
|
Chcę odpocząć od siebie, ale to chyba niemożliwe.
|
|
 |
|
Chciałabym Ci wystarczać. Tak idealnie. Pasować do bioder, marzeń i Twojego Domu. Już zawsze. Na zawsze. Być.
|
|
 |
|
Nie sposób opisać tęsknoty, gdy będąc daleko, kocha się tak bardzo.
|
|
 |
|
Chcę odpocząć od siebie, ale to chyba niemożliwe.
|
|
 |
|
Bawi mnie jego wzrok skierowany w moją stronę gdy jego koledzy prawią mi komplementy i się do mnie przystawiają. Rozśmiesza mnie jego zmieszanie i złość w oczach. Bawi mnie jego osoba, jego próba wywołania u mnie zazdrości i obserwowanie każdego mojego ruchu. Analizowanie każdego nawet przypadkowego dotyku z jakimkolwiek z chłopaków, każdego nawet sekundowego spojrzenia na któregokolwiek z nich, każdej nawet bezsensownej rozmowy z nimi. Obserwuje mnie, widzę to, czuję to. / podobnodziwka
|
|
|
|