 |
|
bez względu na wszytsko ja wiem ze go kocham, nikt nie jest tak wazny jak on, nikt przecież nie wyrządził takich krzywd mojemu sercu a ono nikogo pócz niego tak kurczowo nie trzyma. nie wiem co on w sobie ma nie potrafie streścić tej dziwnej milości. bo do normalnych przecież nie należy , z resztą my też nie. nie wiem co widzę w jego oczach kiedy patrząc się w nie zapominam o wszytskim zatracam się, płytko oddychajac. nie umiem określić tej radości kiedy go widzę albo kiedy dostaje wiadomosć od niego. ale jednego jestem pewna kocham go. [ kocham_skurwiela ]
|
|
 |
|
ta nie pewność doprowadza do szału, do pewnej granicy gdzie krzycze i płacze jednocześnie, waląc głową w drewniane biurko. nie wiem co się dzieje, nie wiem jak to wszystko się potoczy a ja nie lubie przecież nie mieć kontroli nad własym życiem a co dopiero uczuciami. ale juz chyba dawno przestałam ogarniać co jest między mną a nim. i chyba to mnie dobija i chyba jestem zbyt niecierpliwa żeby czekać na ten idealny moment żeby się wszytskiego dowiedzieć [ kocham_skurwiela ]
|
|
 |
|
To, co nierzeczywiste, jest silniejsze niż to, co realne. Bo nic nie jest równie doskonałe jak wytwór wyobraźni. Bo prawdziwie trwałe są tylko nieuchwytne idee, pomysły, wierzenia i fantazje. Kamień się kruszy. Drewno próchnieje. A ludzie, no cóż, umierają.
|
|
 |
|
A tymczasem budzimy się u siebie w domu rano. I dni są różne. Pilnuję się teraz, żeby budzić się i wchodzić w kolejny dzień jakoś tak pozytywnie. Z pozytywnym podejściem. Są jednak takie poranki, że budzisz się i przestajesz wierzyć, że gdziekolwiek na świecie jest pięknie. Albo że on w ogóle istnieje, że jest jeszcze coś poza tym jednym pokojem, gdzie trzymasz smutek w sobie.
|
|
 |
|
Nie nawidze kiedy matka wynosi mi miliony butelek z pokoju po alko. Moze bym jej podziekowal gdybym widzial ze robi to tylko dlatego ze pokoju zarasta brudem ale wiedzac ze kurwa sobie nie radze I probuje jakos uciec, moglaby sobie odpuscic. /BeTe
|
|
 |
|
Nie nawidze kiedy matka wynosi mi miliony butelek z pokoju po alko. Moze bym jej podziekowal gdybym widzial ze robi to tylko dlatego ze pokoju zarasta brudem ale wiedzac ze kurwa sobie nie radze I probuje jakos uciec, moglaby sobie odpuscic. /BeTe
|
|
 |
|
wiesz kiedy naprawdę czujesz, że naprawdę go kochasz? Kiedy każdego dnia boisz się, że nie jesteś wystarczająco dobra dla Niego i że zabraknie Ci czasu by się nim w pełni nacieszyć.
|
|
 |
|
za dużo chyba minęło, przecież rozmawialiśmy o upływie czasu i te pół roku to wydaje się w chuj dużo. ale z drugiej strony widzę nas, dwie osoby zagubione w sobie, kochają się a jednocześnie gubią to uczucie gdzieś w społeczeństwie, nieświadomie raniące się , dwójka nastolatków , którym daleko do dojrzałości i dorosłości ale czują coś czego nie rozumieją, coś co każe im nie tracić z oczu drugiego a także cos co każe do siebie pisać każdego wieczoru, jesteśmy dwójką dzieciaków które dopiero uczą się miłości a dostali chyba za dużo uczucia w którym błądzą. [ kocham_skurwiela ]
|
|
 |
|
Misiaczku,pamiętasz? To już pół roku,gdy jesteśmy dla siebie obcy.~bezznakumiloscii~.
|
|
 |
|
` Jest jeszcze coś, co człowiek musi wiedzieć o łzach. - Nie sprawią, że pokocha Cię ktoś, kto Cię nie kocha. `
|
|
 |
|
Ciężko jest żyć, bez Twojej miłości. Bez Twojego kocham. Bez Twojego 'maleńka,jesteś najważniejsza' . Wiesz jak mi tego brakuje? Brakuje mi Ciebie, całego Ciebie. Cholernie brakuje. Nie wiesz, jak to jest siedzieć na środku pokoju w ręku trzymając stare fotografie, w takich o to chwilach nie panuję na łzami , nad złością, że tak łatwo dałam o sobie zapomnieć. Nie mogę zrozumieć, dlaczego odszedłeś? Tak z dnia na dzień, przestało Ci zależeć? Przestałeś kochać, tak o. Można tak? Może nie byłam dla Ciebie wystarczająca? Powiedz coś, wytłumacz to. Napisz choć te kilka słów. Jesteś szczęśliwy? Powiedz. Wtedy odejdę, nie zobaczysz mnie. Już nigdy. Tęsknisz? Odezwij się, porozmawiajmy, spróbujmy odnowić naszą całość. Chce wiedzieć, co u Ciebie? Powiedz, czy układa Ci się beze mnie? Ty zrób pierwszy krok, bo nie wiem czy ja, jeszcze istnieję w Twoim świecie. ~ bezznakumiloscii ~.
|
|
 |
|
Jesteś szczęśliwy beze mnie? Układa Ci się w życiu? Znalazłeś kogoś, kto pokochał Cię mocniej niż ja? Dajesz 'jej', takie szczęście jak dawałeś mi? Prubójesz pocieszać ją, ilekroć spływają jej łzy? Czy może jesteś sam? Sam gdzieś tam na krawędzi świata, tak daleko, że nie mogę dosięgnąć Twojej miłości? Jesteś tam, i żyjesz w swoim zacisznym świecie.? Podobno się cholernie znieniłeś, dlaczego JA o tym nie wiem? Zawsze wszystko wiedziałam pierwsza, a dziś już nawet nie wiem co się z Tobą dzieje. Podcięte żyły i krew spływająca z Twoich nadgartsków, chciałeś odejść. Tak? Dlaczego? Nie wystarczyłam Ci, nie wystarczyła Ci moja miłość? Nie wystarczyło Ci to, że byłam? Zawsze gdy mnie potrzebowałeś. Byłam.. Ciągle. A ty? Tak po prostu zniknęłeś, tak bez słów. Chciałabym wiedzieć, czy Ty na prawdę jesteś szczęśliwy? Czy po prostu nie masz sił? Nie chcesz żyć? Może beze mnie jesteś szczęśliwy, powiedz , zrozumiem to. Bo Twoje szczęście jest dla mnie najważniejsze. ~ bezznakumiloscii ~.
|
|
|
|