 |
|
Wiesz kim jest przyjaciel? Przyjaciel to ktoś do kogo możesz zadzwonić o trzeciej nad ranem i wykurwiać na cały świat, a on chociaż jest kurewsko śpiący wysłucha Cię i powie, żebyś nie przejmował się tym chujowym światem, odłoży słuchawkę a za 10 minut stanie w Twoich drzwiach i zapyta: "to komu idziemy wpierdolić?" / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
tylko on potrafił przy swoich kolegach pocałować mnie w czoło na pożegnanie i kazać być dzielną przez ten czas, kiedy nie będzie go ku mojego boku / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
.. silna ? tak, silna !. i mam już wyje.ane na to wszystko, o tak . na Ciebie .! tylko czemu jakaś część mnie jeszcze o Tobie myśli .? chowasz się w zakamarkach mojej wyobraźni i od czasu do czasu podsuwasz jakieś wspomnienia które już dawno temu zakopałam w najgłębszej , najczarniejszej części mego umysłu w którym znajdują się tylko 'cierpienia' . nie otwieraj tych drzwi , proszę .! tak mi jest dobrze. tak musi być. bez odwracania się za siebie, spoglądania w tył .. w przeszłość . do przodu chcę . bez uśmiechu na twarzy ? ale i bez żalu . głęboki wdech . Oooh .. odgania ode mnie wszystko co boli, daleko . bym żyła spokojnie . dziś tego tylko chcę . obojętnie . / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
nie potrafiłam przepraszać. nigdy nie wyciągałam ręki jako pierwsza. wolałam nie odzywać się do końca dni, niż podejść i przyznać się do winy. uciszałam wyrzuty sumienia, twierdząc że niczego nie żałuję. właśnie w stosunku do Niego, zrobiłam wyjątek. złamałam swoje zasady. odarłam się z godności. zauważyłam, że go tracę i wbrew sobie postanowiłam go odzyskać. pierwszy raz opowiedziałam komuś z detalami o tym co czuję. o tym jak żałuję. trzęsłam się w obawie, że to wykorzysta. nie wiedząc ile kosztowało mnie każde ze słów. obawiałam się, że nie doceni tego, że dla Niego złamałam własny życiowy dekalog. zrozumiał. docenił. jest tak jak dawniej. a do mnie dotarło, że czasem dla znajomości z osobą na której nam zależy warto przełożyć własny honor na dalszy plan. i najzwyczajniej w świecie przyznać się do popełnionego błędu. jeżeli osoba przed którą wypruwamy własne sumienie jest tego warta, zwyczajnie przebaczy. a my będziemy mogli doceniać ją na nowo. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
lekroć w twoim życiu wydarzy się coś naprawdę istotnego – gdziekolwiek byś była – poszukaj najbliższego patyka i napisz na nim tę okoliczność i datę. Zbieraj patyki, dbaj o nie. Nie powinno być ich zbyt wiele. Co parę lat sortuj je, oddzielaj wydarzenia, które zachowują ważność, od tych, które ją tracą. Wiesz o co chodzi. Resztę wyrzuć. Kiedy się zestarzejesz, rozchorujesz albo będziesz pewna, że zostało ci mało czasu, zbierz wszystkie w wiązkę i spal ją. Dokonaj zaślubin patyków. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Mam czasem takie dni, kiedy chciałabym podejść i wyjebać Ci w gębę, ale zdarzają się czasem takie, gdy mam ochotę podbiec i się przytulić tak mocno, żebyś nie mógł się wyrwać z mego uścisku / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
A dziś? nałożę stary porwany dres, nie zrobię nawet makijażu, wciągnę kaptur na łeb. W rękę słuchawki złapie i podłącze do telefonu, włączę odtwarzać pierwsza piosenka piha i druga i trzecia. Wyjdę z domu będę się błąkać bez celu między ulicami, rozmyślając co mogło być ale nie jest... / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Najpierw mnie opuszczasz, potem wracasz. Następnym razem mnie zostawiasz a potem przychodzisz. Kolejny już raz mnie zostawiasz i chcesz wrócić myśląc że będzie tak jak dawniej. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
niezdarnie, przejechała dłonią po ustach, rozmazując swoją szminkę. gwałtownie przeciągnęła paznokciami po swoich rajstopach, tworząc tym samym niechlujne oczka. poszarpała swoje włosy, burząc idealną fryzurę. ściągnęła swoje zmysłowe szpilki i założyła stare wełniane skarpetki. dopasowaną, małą czarną zamieniła na rozciągnięty sweter. - nadal uważasz, że jestem piękna? - spytała z ironią w głosie. stojącego przed nią, mężczyznę jej życia. ten delikatnie wziął jej dłoń i wraz ze swoją położył po lewej stronie jej klatki piersiowej. - tutaj zawsze będziesz dla mnie, najpiękniejsza. - wyszeptał . / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Kiedyś sobie o mnie przypomnisz, poczujesz mój zapach, spojrzenia na swoim ciele. Przypomni Ci się także mój uśmiech, moje ruchy, optymizm. Przypomnisz sobie, jaka byłam wspaniała, i jakim idiotą byłeś, że mogłeś mnie mieć, a nie miałeś. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
To nie miało tak wyglądać. Mieliśmy zostać przyjaciółmi, nawet najlepszymi. Mieliśmy mówić sobie wszystko. Miałam uwielbiać Ciebie i ze wzajemnością, ale nie kochać. Po naszym rozstaniu miała nastać idealna przyjaźń, na wiele lat. Więc dlaczego nienawidzisz mnie, a ja nienawidzę Ciebie . ? / fioletoowa ♥
|
|
|
|