 |
|
Wcisnęła dzwonek do jego drzwi. Nie czekała nawet 4 sekund. Stał w drzwiach z bułką w dłoni i kawałkiem w ustach. Spojrzał zdziwiony. 'Nie radzę sobie.' Powiedziała cicho. Podniosła odważnie głowę patrząc mu w oczy. 'Zastanawiam się, dlaczego to nie ja pomagam Ci z polskiego, dlaczego nie robię Ci projektów na angielski, dlaczego nie witam się z Tobą pocałunkiem, tylko suchym 'cześć', dlaczego, gdy ktoś wypowiada Twoje imię, to ja natychmiast blednę, dlaczego gdy siostra pyta mnie, czy Cię nadal kocham, to ja otwieram usta, by powiedzieć 'nie', a wychodzi mi 'cholernie mocno.', dlaczego stoję tu, jak idiotka, z wariującym sercem w klatce piersiowej.' Przełknął bułkę. 'Wejdź.' Powiedział cicho. 'Nie.' Powiedziała, spuszczając głowę. Położył swoją bułkę na stoliku, a sam wyszedł przed dom. Odgarnął włosy z jej twarzy i starł łzy, które płynęły po policzkach. 'Ciszę się, ze jesteś.' Szepnął. Stanęła na palcach, by złożyć pocałunek na jego ustach. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
- Znowu płaczesz... - Głos mu drżał, gdy podszedł do mnie i uklęknął, chwytając w swoje ręce moje własne. - Znowu przeze mnie. - Nie przez ciebie - zaśmiałam się ochryple - przez to, co ze mną robisz. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Mam ochotę na spacer, na wiosenne uśmiechy, drganie serc. Na coś szalonego i na patrzenie komuś godzinami w oczy. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Zasnąć nigdy się więcej nie obudzić.. nie oglądać zakłamanych twarzy ludzi..którzy biegną gdzieś na oślep za swoim szczęściem... nie zważając na Twoje uczucia... i mają czelność nazywać się Twoimi przyjaciólmi.../ fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Pamiętam kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz... Nie wiem jak to było, że na powitanie dostałeś całusa pomimo tego, że widziałam Cię pierwszy raz, to chyba było coś w stylu " miłość od pierwszego wejrzenia " / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
wszystko mi przeszkadza, cały świat mnie uwiera i gniecie. szkoła, dom i ten wieczny syf — ucz się, wracaj do domu, bądź grzeczną dziewczynką, sprzątaj, słuchaj, milcz. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu.. Pójść do parku, gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście.. Usiąść pod drzewem, patrzeć w niebo.. Powiedzieć coś, cokolwiek.. bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim..Spojrzeć w Twe oczy.. gładzić dłoń.. dotykać Twej twarzy.. ust.. pocałować.. Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna dziewczynka.. bezpieczna w Twych ramionach.. Chciałabym zapomnieć o tym, co było.. żyć chwilą obecną.. Pragnę usnąć wtulona w Ciebie.. obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię.. Czuć, że jestem Ci potrzebna.. wiedzieć, że jestem jedyną... Chcę się z Tobą drażnić.. pokłócić.. tylko po to, by później się czule pogodzić.. I tęsknić wiedząc, że Ty też tęsknisz .. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Zasnęłam z pewnością, że moje uczucie do Ciebie jest wyjątkowe, niecodzienne. A teraz? Właściwie nie wiem czy nadal we mnie jest. Nie wiem co czuję. Może przyzwyczaiłam się do Twojej nieobecności, do tego, że przestałeś pisać. Nie płaczę, przestałam. Może już nie potrafię? Nie czuję już tej pustki, nie siedzę i nie myślę o Tobie do tego stopnia, że łzy spływają mi po policzkach. Myślenie o Tobie sprawia mi przyjemność. Jeszcze na długo pozostaniesz moim ideałem. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Bo właśnie teraz chcę byś przy mnie był. Nie musimy rozmawiać, nie zależy mi na tym. Chcę tylko znowu Cię zobaczyć, chcę poczuć Twój dotyk na mojej skórze i znowu spojrzeć w Twe lazurowe oczy i zobaczyć w nich miłość jaką mnie darzysz. Tak tego pragnę najbardziej, znów poczuć, ze mnie Kochasz i Pragniesz. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
A dziś nawet nadzieja szepcze mi do ucha: 'przepraszam, ale nie chcę Cię już oszukiwać. Przegrałaś.' / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Udaję twardą, ale ciągle zalewam się łzami. Udaję szczęśliwą, a smutek rozrywa mnie od wewnątrz, paraliżuje mnie od środka. Udaję silną, udaję, że sobie radzę, a tak bardzo pragnę osoby, która mnie przytuli, czy darzy jakimkolwiek uczuciem. Jestem bezbronna, samotna i czuję się nieszczęśliwa, chociaż wiem, że nie powinno tak być. Coś w tym jednak jest, że miłość to choroba. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Kiedy widzimy ciągle tych samych ludzi stają się oni w końcu częścią naszego życia. A skoro są już częścią naszego życia, to chcą je zmieniać. Jeśli nie stajemy się tacy, jak tego oczekiwali, są niezadowoleni. Ponieważ ludziom wydaje się, że wiedzą dokładnie jak powinno wyglądać nasze życie. Natomiast nikt nie wie, w jaki sposób powinien przeżyć własne życie / fioletoowa ♥
|
|
|
|