 |
|
Chciałbym byś w końcu mogła mi zaśpiewać: "prosze juz nie płacz, zobacz ja czekam...."
|
|
 |
|
To było bardzo piękne, zobaczyć Cię po raz pierwszy i myśleć bez słów: chcę.
|
|
  |
|
Weź mnie za rękę i zaprowadź na
krawędź i stój tam ze mną, aż się
zmęczę i spadnę...
|
|
  |
|
pozbieraj kawałki mojego serca, sklej je w całość i zabierz na pamiątkę. niech przypominają Ci że był ktoś kto oddał za Ciebie swoje życie. żegnaj ~schooki~
|
|
  |
|
"Zabawiłaś się naszym związkiem
jak kiedyś lalkami, Ale zapomniałaś, że ludzie nie są zabawkami." / skejter
|
|
 |
|
Nigdy nie przyznasz się, że przez chwilę byłeś słabym mężczyzną. Kochającym mężczyzną./esperer
|
|
 |
|
Kiedy odchodzi ktoś kogo kochasz, to na zawsze zamyka się w Tobie jakaś furtka. Przyjdą inni, inni odejdą i za każdym razem będzie Cię mniej. Liczy się tylko to, żeby w końcu ktoś się pojawił, otworzył tą najważniejszą i został już na zawsze. Reszta to tylko doświadczenie./esperer
|
|
 |
|
kocham Cię, czy to już nie wystarczy?
|
|
 |
|
jeden jego krótki telefon zburzył mój dotychczasowy spokój. cała radość, która tliła się w sercu nagle uleciała, poczułam się pusta. mówił tak wiele rzeczy, w jego głosie słychać było tę niepewność, to zwątpienie w moją osobę. cisza, która panowała w słuchawce ponownie przywołała strach przed utratą najważniejszej osoby w moim życiu, ponownie obudziła wszelki niepokój i wątpliwości. słysząc jego ostatnie westchnienie i sygnał oznajmiający zakończenie rozmowy poczułam jak serce momentalnie przyspiesza, jak z miarowego stukotu przechodzi w dzikie dudnienie. oddech przerodził się w szloch a suche policzki zostały skropione przez kaskady łez. dlaczego wszystko jest przeciwko nam? dlaczego chcą mi odebrać moje małe szczęście?
|
|
 |
|
wprowadziłeś mnie do nowego świata, do świata, który stał się naszym azylem. w nim byłam szczęśliwa, w nim byliśmy tylko my, w nim stawaliśmy się jednością. pokazałeś co znaczy słowo 'kocham' i jak bardzo może cieszyć widok naszych splecionych dłoni. nie musiałam się bać, wiedziałam, że jesteś obok , że złapiesz przy każdym upadku. dawałeś siłę, dawałeś nadzieję na lepsze jutro, dawałeś pewność siebie i tak bardzo zapomniane uczucie akceptacji. moje serce biło dla Ciebie, każdy oddech dedykowałam Tobie, każdy dzień zaczynał się i kończył Twoim imieniem na moich ustach. uzależniłam się od Ciebie, pozwoliłeś mi przyzwyczaić się do miłości, która wypełniała każdą cząsteczkę ciała. pozwoliłeś mi żyć pełnią życia. i za to Ci dziękuję.
|
|
 |
|
Myślisz, że na mnie nie zasługujesz, ale nigdy nie zapytałaś czego chcę. Myślisz, że potrzebuję kogoś lepszego, ale nigdy nie zapytałaś, czego mi potrzeba. A wiesz czego chcę, a jednocześnie potrzebuję? Ciebie.
|
|
 |
|
myślę, że z perfekcją mogłabym Ci wymienić każdy szczegół, każdą bliznę, która zdobi jego twarz. mogłabym powiedzieć ile pieprzyków znajduje się na jego szyi i, że trzy, ułożone są w zabawną linię. mogłabym, nawet przez sen, recytować z dokładnością barwę jego tęczówek, które, gdy coś go męczy, momentalnie ciemnieją. mogłabym opisać śmiech, który szczery i głośny, budzi moje serce do życia. mogłabym opisać go całego, z najdrobniejszymi szczegółami, z każdym zadrapaniem. mogłabym, bo nauczyłam się go na pamięć, nauczyłam się już oddychać jego obecnością.
|
|
|
|