głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika teronynta

choć dwa lata nie siedziałam w siodle nadal dobrze pamiętam tę radość która pomału wypełnia każdą komórkę ciała.wystarczy tylko że moje stopy przekroczą próg stajni że usłyszę znajome rżenie i poczuję tak uwielbiany zapach słomy.wkraczam do nowego świata.świata w którym uciekam od problemów w którym jestem po prostu szczęśliwa w którym mogę robić to co kocham.głaszczę je delikatnie za uchem całuję czule cieplutkie chrapy wpatruję się w oczy nadal nieufne ale zaciekawione.widzę jak mnie słuchają jak z minuty na minutę przyzwyczajają się do mojej obecności.to coś pięknego siedzieć na grzbiecie tego nieokiełznanego zwierzęcia i ufać że nie skrzywdzi że razem stworzymy doskonały duet.rozwiane włosy szeroki uśmiech i iskierki rozświetlające oczy.tak wtedy jestem wysoko wtedy dotykam bram szczęścia.czuję pracę jego mięśni słyszę przyspieszony oddech widzę jak daje się prowadzić jak zaczyna współpracować.to coś nie do opisania coś co kocham co stało się pasją co wypełniło serce po brzegi.

cynamoon dodano: 5 maja 2013

choć dwa lata nie siedziałam w siodle,nadal dobrze pamiętam tę radość,która pomału wypełnia każdą komórkę ciała.wystarczy tylko,że moje stopy przekroczą próg stajni,że usłyszę znajome rżenie i poczuję tak uwielbiany zapach słomy.wkraczam do nowego świata.świata,w którym uciekam od problemów,w którym jestem po prostu szczęśliwa,w którym mogę robić to,co kocham.głaszczę je delikatnie za uchem,całuję czule cieplutkie chrapy,wpatruję się w oczy,nadal nieufne,ale zaciekawione.widzę jak mnie słuchają,jak z minuty na minutę przyzwyczajają się do mojej obecności.to coś pięknego,siedzieć na grzbiecie tego nieokiełznanego zwierzęcia i ufać,że nie skrzywdzi,że razem stworzymy doskonały duet.rozwiane włosy,szeroki uśmiech i iskierki rozświetlające oczy.tak,wtedy jestem wysoko,wtedy dotykam bram szczęścia.czuję pracę jego mięśni,słyszę przyspieszony oddech,widzę jak daje się prowadzić,jak zaczyna współpracować.to coś nie do opisania,coś,co kocham,co stało się pasją,co wypełniło serce po brzegi.

usiedliśmy na murku.rozmawiamy o nas o tym jak to widzimy.chwytam go za rękę i obdarzam najdelikatniejszym pocałunkiem.coś mnie tknęło aby otworzyć oczy spojrzałam na wprost i zobaczyłam jego jak idzie i z niedowierzaniem patrzy na nas.zaciska pięści i rusza w naszym kierunku.szybko wstaję zakrywając go swoim ciałem.krzyczę na niego on mnie odpycha i dobiega do niego.z całych sił dostaję się miedzy nich i odpycham go z całej siły nagle jego ręka z całej siły uderza mnie w policzek.upadłam zdziwiona.zorientował się co zrobił  przepraszam Mała.. ja nie..  rzuca się na niego i ponownie zaczynaja bić.nie mogę już wytrzymać.wstaję i zaczynam biec z całych sił.nie mogę już opanować płaczu.dogania mnie gdy już jestem przy bramie. nie wiem o co mu chodziło ale nikt nie będzie bił mojej księżniczki .chwycił mnie w ramiona.poszliśmy do sklepu po mrożonkę.delikatnie przyłożył mi ją do sinego policzka.spogląda mi w oczy i mówi  obudź się  obudź .jestem w swoim łóżku. to był tylko zły sen...

briefly dodano: 5 maja 2013

usiedliśmy na murku.rozmawiamy o nas o tym jak to widzimy.chwytam go za rękę i obdarzam najdelikatniejszym pocałunkiem.coś mnie tknęło aby otworzyć oczy,spojrzałam na wprost i zobaczyłam jego jak idzie i z niedowierzaniem patrzy na nas.zaciska pięści i rusza w naszym kierunku.szybko wstaję zakrywając go swoim ciałem.krzyczę na niego,on mnie odpycha i dobiega do niego.z całych sił dostaję się miedzy nich i odpycham go z całej siły,nagle jego ręka z całej siły uderza mnie w policzek.upadłam zdziwiona.zorientował się co zrobił "przepraszam Mała.. ja nie.." rzuca się na niego i ponownie zaczynaja bić.nie mogę już wytrzymać.wstaję i zaczynam biec z całych sił.nie mogę już opanować płaczu.dogania mnie,gdy już jestem przy bramie."nie wiem o co mu chodziło,ale nikt nie będzie bił mojej księżniczki".chwycił mnie w ramiona.poszliśmy do sklepu po mrożonkę.delikatnie przyłożył mi ją do sinego policzka.spogląda mi w oczy i mówi "obudź się, obudź".jestem w swoim łóżku. to był tylko zły sen...

nie wiem ile jeszcze czasu  będę w stanie kochać za nas dwoje  bo skarbie  to naprawdę trudne  gdy każdego dnia wbijasz mi tysiące noży w ledwo bijące już serce. nie uważasz  że to chore? jesteś powodem  przez który przyspiesza pompując miłość i równocześnie też powodem  przez które krwawi co noc. nie daję pomału rady  tracę siły  nadzieje  determinacje  by walczyć o ten związek  by walczyć o Ciebie. daj mi jakiś znak  że Tobie też zależy  daj mi motywacje  bo czuję  że to wszystko prowadzi nas ku zagładzie.

cynamoon dodano: 5 maja 2013

nie wiem ile jeszcze czasu, będę w stanie kochać za nas dwoje, bo skarbie, to naprawdę trudne, gdy każdego dnia wbijasz mi tysiące noży w ledwo bijące już serce. nie uważasz, że to chore? jesteś powodem, przez który przyspiesza pompując miłość i równocześnie też powodem, przez które krwawi co noc. nie daję pomału rady, tracę siły, nadzieje, determinacje, by walczyć o ten związek, by walczyć o Ciebie. daj mi jakiś znak, że Tobie też zależy, daj mi motywacje, bo czuję, że to wszystko prowadzi nas ku zagładzie.

jest mi zimno. całe ciało co chwila wzdryga się pod wpływem przypływu kolejnych dreszczy. czuję jak chłód przenika ciało  jak sprawnie odnajduje drogę do serca  które jeszcze niedawno  biło mocno  rozpalone miłością do niego. czuję jak łzy spływają policzkami  następnie szyją i kończą swą drogę gdzieś na klatce piersiowej. obraz się zamazuje  a zimno coraz sprawniej zamraża serce. co się stało? co znowu zrobiłam źle? dlaczego taki jest? dlaczego znowu jakiś cień pada na nasz związek? oddala się ode mnie  jest tak przeraźliwie daleko. nie mogę go dotknąć  nie mogę poczuć  ze jest mój  całkowicie. wymyka się z moich dłoni  niczym porcelanowa figurka. nie wiem już co mam robić  jak dotrzeć do jego wnętrza. gdzie szukać klucza  który otworzy drzwi do środka jego duszy? ponownie moje ciało przebiega dreszcz  chłód otulił całe serce. znowu jestem gdzieś na dnie  znowu nie mogę liczyć na jego wsparcie.

cynamoon dodano: 5 maja 2013

jest mi zimno. całe ciało co chwila wzdryga się pod wpływem przypływu kolejnych dreszczy. czuję jak chłód przenika ciało, jak sprawnie odnajduje drogę do serca, które jeszcze niedawno, biło mocno, rozpalone miłością do niego. czuję jak łzy spływają policzkami, następnie szyją i kończą swą drogę gdzieś na klatce piersiowej. obraz się zamazuje, a zimno coraz sprawniej zamraża serce. co się stało? co znowu zrobiłam źle? dlaczego taki jest? dlaczego znowu jakiś cień pada na nasz związek? oddala się ode mnie, jest tak przeraźliwie daleko. nie mogę go dotknąć, nie mogę poczuć, ze jest mój, całkowicie. wymyka się z moich dłoni, niczym porcelanowa figurka. nie wiem już co mam robić, jak dotrzeć do jego wnętrza. gdzie szukać klucza, który otworzy drzwi do środka jego duszy? ponownie moje ciało przebiega dreszcz, chłód otulił całe serce. znowu jestem gdzieś na dnie, znowu nie mogę liczyć na jego wsparcie.

siadam przy biurku z kubkiem gorącej herbaty  który parzy mi ręce. otulam się kocem i uśmiecham jak małe dziecko na myśl o jutrzejszym spotkaniu. zamykam na chwilę oczy i dostrzegam jego idealną twarz  wiecznie roztrzepane czekoladowe włosy  szeroki uśmiech  dołeczki w policzkach i te jego błękitne oczy  w których chciałabym całymi godzinami znajdować swoje odbicie. uśmiecham się jeszcze szerzej. pamiętam jak się poznaliśmy  jak bardzo niedostępny był dla mnie  a dziś bez zastanowienia deklaruje mi swoje oddanie i ciągle podkreśla jak piękna jestem. otwieram oczy. ogarnęła mnie nuta strachu. a jeśli jutro znowu przyjdzie na spotkanie ledwo trzeźwy  otulony zapachem wódki? nie  nie mogę tak myśleć. w końcu obiecał  że zachowa umiar  a ja mu ufam.

briefly dodano: 5 maja 2013

siadam przy biurku z kubkiem gorącej herbaty, który parzy mi ręce. otulam się kocem i uśmiecham jak małe dziecko na myśl o jutrzejszym spotkaniu. zamykam na chwilę oczy i dostrzegam jego idealną twarz, wiecznie roztrzepane czekoladowe włosy, szeroki uśmiech, dołeczki w policzkach i te jego błękitne oczy, w których chciałabym całymi godzinami znajdować swoje odbicie. uśmiecham się jeszcze szerzej. pamiętam jak się poznaliśmy, jak bardzo niedostępny był dla mnie, a dziś bez zastanowienia deklaruje mi swoje oddanie i ciągle podkreśla jak piękna jestem. otwieram oczy. ogarnęła mnie nuta strachu. a jeśli jutro znowu przyjdzie na spotkanie ledwo trzeźwy, otulony zapachem wódki? nie, nie mogę tak myśleć. w końcu obiecał, że zachowa umiar, a ja mu ufam.

Pewnego dnia powiedziano mi  że uśmiech jest sposobem na pokazanie  jak bardzo kogoś kochamy. Dziś zapytano mnie  czy Cię lubię  a ja po prostu uśmiechnąłem się.

przypadkowy dodano: 4 maja 2013

Pewnego dnia powiedziano mi, że uśmiech jest sposobem na pokazanie, jak bardzo kogoś kochamy. Dziś zapytano mnie, czy Cię lubię, a ja po prostu uśmiechnąłem się.

Każda kłótnia sprawia niesamowity ból   serce pęka  a oczy przepełnione są łzami i  choć wiem że płacz nic nie da i tak płacze.   schooki

schooki dodano: 4 maja 2013

Każda kłótnia sprawia niesamowity ból, serce pęka, a oczy przepełnione są łzami i choć wiem że płacz nic nie da i tak płacze. ~schooki~

mamusiu  znalazłam kolejną mistrzynię! teksty cynamoon dodał komentarz: mamusiu, znalazłam kolejną mistrzynię! do wpisu 4 maja 2013
boimy się zmian  bo nie wiemy co ze sobą przyniosą  bo nie mamy pewności  czy nie namieszają jeszcze bardziej. strach paraliżuje nas tak bardzo  że wolimy tkwić w tym bagnie  nie podejmować żadnych prób walki  w obawie  że ugrzęźniemy bardziej. sprawa wygląda poważnie  okej. każdy najmniejszy ruch  nieostrożny i gwałtowny  może sprawić  że polegniemy. tylko hej  popatrz. warto zaryzykować  warto spróbować. wystarczy złapać się promyczka nadziei  trzymać go mocno i małymi kroczkami ruszać naprzód. przestań się bać  przestań analizować. świat należy do odważnych  czas na Ciebie.

cynamoon dodano: 4 maja 2013

boimy się zmian, bo nie wiemy co ze sobą przyniosą, bo nie mamy pewności, czy nie namieszają jeszcze bardziej. strach paraliżuje nas tak bardzo, że wolimy tkwić w tym bagnie, nie podejmować żadnych prób walki, w obawie, że ugrzęźniemy bardziej. sprawa wygląda poważnie, okej. każdy najmniejszy ruch, nieostrożny i gwałtowny, może sprawić, że polegniemy. tylko hej, popatrz. warto zaryzykować, warto spróbować. wystarczy złapać się promyczka nadziei, trzymać go mocno i małymi kroczkami ruszać naprzód. przestań się bać, przestań analizować. świat należy do odważnych, czas na Ciebie.

kochałbyś mnie taką? w dresie  bez krzty makijażu  z nieładem na głowie? kochałbyś  widząc prawdziwą mnie? tę dziewczynę  która zdjęła maskę  która przestała grać? kochałbyś  gdyby każdy sekret i każda tajemnica ujrzała światło dzienne? gdybym pokazała Ci swoje poniszczone serce? kochałbyś  nawet wtedy  gdy zapłakana opowiadałabym o rodzinie? o ojcu alkoholiku? kochałbyś mnie? dziewczynę z bliznami  ranami i zadrapaniami? kochałbyś?

cynamoon dodano: 4 maja 2013

kochałbyś mnie taką? w dresie, bez krzty makijażu, z nieładem na głowie? kochałbyś, widząc prawdziwą mnie? tę dziewczynę, która zdjęła maskę, która przestała grać? kochałbyś, gdyby każdy sekret i każda tajemnica ujrzała światło dzienne? gdybym pokazała Ci swoje poniszczone serce? kochałbyś, nawet wtedy, gdy zapłakana opowiadałabym o rodzinie? o ojcu alkoholiku? kochałbyś mnie? dziewczynę z bliznami, ranami i zadrapaniami? kochałbyś?

nie chcę wracać do dni  w których jedynym moim celem  było zmobilizowanie się by wstać z łóżka. nie chcę ponownie czuć się jak wrak człowieka. nie chcę  patrząc w swoje odbicie  widzieć obcą osobę  nie poznawać dawnej siebie. nie chcę  by myśli samobójcze znowu wkradły się do mojej głowy  by znowu odbierały sens życia. nie chcę  bo dobrze pamiętam jak się wtedy czułam  co działo się w środku mnie. nic nie miało sensu  każdy ruch i każdy oddech wydawał się stratą czasu. każda czynność zostawała wykonana by mieć święty spokój  by mama w końcu się odczepiła. nie miałam apetytu  żyłam jedynie miłością do człowieka  który na nią nie zasługiwał. olałam szkołę  znajomych  dom. żyłam jego życiem  chciałam każdą chwilę spędzić w tym toksycznym świecie. cudem wyleczyłam się z tej popapranej znajomości  otworzyłam oczy i dostrzegłam prawdę. dlatego nie chcę powtórki  nie chcę umierać każdej nocy.

cynamoon dodano: 4 maja 2013

nie chcę wracać do dni, w których jedynym moim celem, było zmobilizowanie się by wstać z łóżka. nie chcę ponownie czuć się jak wrak człowieka. nie chcę, patrząc w swoje odbicie, widzieć obcą osobę, nie poznawać dawnej siebie. nie chcę, by myśli samobójcze znowu wkradły się do mojej głowy, by znowu odbierały sens życia. nie chcę, bo dobrze pamiętam jak się wtedy czułam, co działo się w środku mnie. nic nie miało sensu, każdy ruch i każdy oddech wydawał się stratą czasu. każda czynność zostawała wykonana by mieć święty spokój, by mama w końcu się odczepiła. nie miałam apetytu, żyłam jedynie miłością do człowieka, który na nią nie zasługiwał. olałam szkołę, znajomych, dom. żyłam jego życiem, chciałam każdą chwilę spędzić w tym toksycznym świecie. cudem wyleczyłam się z tej popapranej znajomości, otworzyłam oczy i dostrzegłam prawdę. dlatego nie chcę powtórki, nie chcę umierać każdej nocy.

dziś zniszczę resztki jego obecności w moim życiu. usunę wszystkie zdjęcia  utwory które namiętnie razem słuchaliśmy. zgniotę w sobie wszelkie uczucia. podpalę wspomnienia wysypując popiół do czerwonej świecy  której zapach jest tak bardzo podobny do jego perfum. bez emocji usunę wszystkie wiadomości na telefonie i facebook'u. dokładnie wypiorę pościel  pod którą ukrywaliśmy swoje nagie ciała. wezmę gorącą kąpiel i trąc z całej siły skórę peelingiem  pozbędę się śladów po pocałunkach i rękach. na koniec usiądę po turecku na środku łóżka i odpalając świecę po raz ostatni uśmiechnę się wypowiadając jego imię. a gdy płomień zgaśnie  wyrzucę szkło i położę się spać  by z samego rana z czystym sercem zacząć nowy etap z chłopakiem  dla którego jestem najważniejsza.

briefly dodano: 4 maja 2013

dziś zniszczę resztki jego obecności w moim życiu. usunę wszystkie zdjęcia, utwory które namiętnie razem słuchaliśmy. zgniotę w sobie wszelkie uczucia. podpalę wspomnienia wysypując popiół do czerwonej świecy, której zapach jest tak bardzo podobny do jego perfum. bez emocji usunę wszystkie wiadomości na telefonie i facebook'u. dokładnie wypiorę pościel, pod którą ukrywaliśmy swoje nagie ciała. wezmę gorącą kąpiel i trąc z całej siły skórę peelingiem, pozbędę się śladów po pocałunkach i rękach. na koniec usiądę po turecku na środku łóżka i odpalając świecę po raz ostatni uśmiechnę się wypowiadając jego imię. a gdy płomień zgaśnie, wyrzucę szkło i położę się spać, by z samego rana z czystym sercem zacząć nowy etap z chłopakiem, dla którego jestem najważniejsza.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć