 |
|
Gdy milczysz.. prowokujesz jeszcze bardziej do narastania się we mnie agresji, do krzyku i do ochoty uderzenia Cię tym , co mi wpadnie w ręce.
|
|
 |
|
nie chodzi o to, że czekam na coś co sie nie wydarzy. chodzi o to że nadal w to wierze
|
|
 |
|
Prawdziwe "love", bez podtekstów, małych druczków i bez Ciebie. / tleniona
|
|
 |
|
Minął miesiąc od jej śmierci , on dzień w dzień siedział na ich wspólnym łóżku i zachodził się łzami . Patrzył w lustro i krzyczał w niebo głosy : dlaczego ?! Kurwa mać , dlaczego ?!Schował twarz w dłoniach , zupełnie tak jakby wstydził się płakać przed samym sobą . Poczuł wibracje w lewej nodze , zrezygnowany wyciągnął telefon , i spojrzał na mały ekranik : " Nie płacz głupku , przecież jestem obok " - spojrzał na jej telefon , w którym właśnie pojawiał się raport dostarczenia / mega, nie wiem kogo. ;D
|
|
 |
|
' Ma mój numer telefonu, numer gadu-gadu, konto na facebook'u i adres email. Wie gdzie mieszkam i gdzie może mnie spotkać. Więc przestałam się łudzić że nie wie jak się ze mną skontaktować. On po prostu tego nie chce. I ja już też. ' / dajmichwile
|
|
 |
|
Nie chciałam Cię pokochać. Naprawdę. Przecież nigdy umyślnie nie spieprzyłabym sobie życia. / malaczarnadominis
|
|
 |
|
To co czuje do Ciebie,
nie ma końca.Więc nawet,gdy ropieprzymy nasz związek,to wciąz będzie.
|
|
 |
|
Boję się cholernie się boję , że któegoś dnia odejdziesz.. a co będzie ze mną? Mój świat przestanie istnieć
|
|
 |
|
Zamknęła oczy. W pokoju unosił się zapach kawy. Po chwili do jej uszu dotarł śmiech dzieci i głos męża ' Jesteśmy'. Otworzyła oczy i ruszyła w stronę przedpokoju. Pocałowała w czoło dwójkę brązowowłosych brzdzący z brązowymi oczami. I przytuliła męża. Zjedli obiad i ruszyli na spacer. Kiedy szli objęci, a dzieci biegały wkoło nich zobaczyła JEGO. Miłość swojego życia, blond włosy i te stalowe oczy, w których teraz gościł ból i ta nieopisana zazdrość, ręce miałz aciśnięte w pięści ale wiedział, żenie może nic zrobić. Ona nie była już jego, zaprzepaścił swoją szansę. W jej oku zakręciła się łza jednak otarła ją tak delikatnie by mąż nie zauważył. Ona nadal kochałą tego blondyna i to jak nikogo innego, nigdy nie wyrzuciła go z serca i umysłu po prostu nie potrafiła. Kiedy w nocy siedziała na parapecie okna patrząc na ich stare zdjęcia dała upust emocjom, łzy spływały po policzkach jednak rano jak gdyby nigdy nic śmiała się i spędzała czas z rodziną.
|
|
 |
|
Wyszłą ze szkoły pogrążona w swoich myślach, włożyla słuchawki w uszy i pomyślała o nim. Zawiał wiatr a ona złudnie poczuła jego zapach. Przymknęła oczy i napwała się tym stanem. Po chwili jednak otworzyła oczy i ruszyla przed siebie. Nawet nie zauwarzyła blodnyna, który stał nieopodal i przyglądał się jej z uśmiechem na twarzy. Przeszła koło niego i nie zatrzymałąby się gdyby nie złapał jej za rękę. Poczuła pewny siebie i mocny uścisk na nadgarstku, któy zarazem był przepełniopny delikatnością. Podniosła na niego przestraszone oczy by po chwili wyrwać się z jego uścisku i zarzucić swoje ręce na jego smukłą szyję. Usta pragnęly ust, oczy pragnęły oczu, dłonie chłonęły dotyk do nozdrzy wdzierał się tak dobrze znany im zapach. Świat zawirował wokolo ale dla nich nie liczyło się nic. Byli Oni i to było najważniejsze. Złączone w pocałunku usta, a po chwili cicho wyszeptane słowa ' Kocham Cię' Ludzie mogli im się przyglądać ale tonie było ważne. Po chwili wtuleni w siebie ruszyli w im tylko znanym kierunku.
|
|
 |
|
z Tobą znam swoje pieprzone myśli, bez Ciebie tracę zmysły.
|
|
|
|