 |
|
daj mi powód dla którego będę chciała zostać i być przy Tobie.. daj mi powód, abym nie chciała już nikogo innego w moim życiu prócz ciebie, daj mi powód abym bez wahania powierzyła ci swoje serce, daj mi powód, abym była w stanie zapomnieć o całej gównianej przeszłości.. daj mi ten powód jeśli chcesz mnie w swoim życiu.. /espoir
|
|
 |
|
a co najbardziej ucieszyło mnie w ten weekend ? zdanie wypowiedziane z ust pani doktor ' już wszystko w porządku, jesteś całkowicie zdrowa.'
|
|
 |
|
denerwuje mnie zachowanie ludzi, którzy kibicowali polskim piłkarzom i byli z nich dumni po meczu z Rosją czy Grecją, a po tym z Czechami nagle jest inaczej. ej, zdecydujcie się, czy wspieracie ich tylko jak wygrywają, czy w trudnych chwilach też. a tak poza tym, DZIĘKI CHŁOPAKI !
|
|
 |
|
może i wybaczam, ale nigdy nie zapominam, bo przyjdzie taki dzień kiedy się zemszczę ./slonbogiem
|
|
 |
|
na dłuższą metę, samotność mnie przeraża. nijako potrafię wyobrazić sobie na tą chwilę siebie wiążącą się z kimś do maksimum poważnie z wkładaniem w to całego serca. mam czas - ciągły argument, by odwieść wszelkie zmory. a gdzie jest ta bariera, gdy przestanę go mieć? ja nie chcę, żeby ktoś znikał ode mnie przed samym świtem, za te kilka lat. nie chcę, żeby pojawiał się tylko raz na jakiś czas. kiedyś, choć wydaje mi się, że ja i miłość znajdujemy się na innych planetach, chcę, żeby ktoś plątał mi się po kuchni przy robieniu śniadania i kilkakrotnie upuścił na podłogę jajko.
|
|
 |
|
mogę chyba określić to jako marzenie; małe, ledwo co znaczące cokolwiek, ale jednak - marzenie. chcę, żeby się starał i co do calu planował ten wieczór, żeby wyciągnął mnie na seans, a potem planował przechadzanie się po okolicy. chcę, żeby, zaraz po wyjściu z budynku kina, deszcz pokrzyżował mu plany. chcę go u siebie lub siebie u niego, cokolwiek. długie rozmowy, jego ciepłe ramiona i drewno pękające w kominku. chcę siedzieć na chłodnych płytkach balkonu witając wschód słońca, pijąc gorącą kawę i otulając się kocem pełnym jego zapachu, słysząc w oddali jego ciche chrapanie.
|
|
 |
|
najgorzej jest gdy nie wiemy sami czego chcemy. najgorzej gdy sobie coś postanawiamy a za chwilę to staję się nieważne, bo jesteśmy za słabi aby z tym walczyć, a może nie chcemy przestać choć wiemy, że postępujemy niewłaściwie ? /espoir
|
|
 |
|
pewne sprawy zaszły za daleko i doskonale zdaję sobie z tego sprawę, jednak mimo wszystko nie potrafię przestać i brnę w to jeszcze bardziej. z każdym dniem to staje się coraz silniejsze. rozsądek podpowiada, aby przestać póki jeszcze można, ale ciężko mi walczyć z uczuciem do niego, a może tak naprawdę nie chcę w ogóle walczyć i odpowiada mi to jak jest teraz ? owszem, nie będę kłamać, jednak przychodzi dzień tak jak dziś i mam wyrzuty sumienia, wiem, że powinnam zachować się inaczej, jednak to jest silniejsze ode mnie i nie potrafię. nie chcę ? ja to zawsze muszę wpakować się w jakiś bałagan. /espoir
|
|
 |
|
nie chce znać przyszłości jeśli ma cie w niej nie być. /espoir
|
|
 |
|
wiem, mam trudny charakter i czasem ciężko ze mną wytrzymać, ale do cholery przecież wiesz, że dla Ciebie zrobiłabym wszystko.. /espoir
|
|
 |
|
może najwyższy czas o nim zapomnieć ? /espoir
|
|
 |
|
no jasne, że uwielbiam tą niepewność gdy spotykamy się raz na jakiś czas, nie odzywamy do siebie dniami żeby któregoś znowu cały przegadać, uwielbiam gdy mijamy się jak zwykli znajomi, jasne, że uwielbiam to, że przez ciebie nie wiem co czuć i jak się zachowywać i nie mogę spać w nocy, uwielbiam patrzeć jak flirtujesz z innymi spoglądając na mnie czy na pewno widzę.. uwielbiam gdy uświadamiasz mi jakim dupkiem jesteś i po raz kolejny łamiesz moje serce..
jaaaaaaaaasne, że to uwielbiam skurwysynie. /espoir
|
|
|
|